tazbuch
Members-
Posts
19 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tazbuch
-
Syberian Husky z RODOWODEM, wykastrowany, 2-letni szuka pilnie domu
tazbuch replied to tazbuch's topic in Już w nowym domu
Pies juz jest od 1.01 w nowym domku... nowa rodzina super, znają się na rzeczy, oby wiecej takich adopcji... dziekuję tym, którzy pomogli w jakikolwiek sposob. -
Syberian Husky z RODOWODEM, wykastrowany, 2-letni szuka pilnie domu
tazbuch replied to tazbuch's topic in Już w nowym domu
Z wlascicielem sie juz kontaktowal ktos z forum malamutów. W tym momencie nie ma mozliwosci wziecia psa z tego co zrozumialem. -
Syberian Husky z RODOWODEM, wykastrowany, 2-letni szuka pilnie domu
tazbuch replied to tazbuch's topic in Już w nowym domu
Matka: Alaska Śnieżna Wataha Ojciec: Ajax Waleczny Fortynatów Nr tatuażu: 19310 przydomek: Anubis w kociej mafii FCJ hodowca: Julita Róża Booss Pies został wzięty od jakiejs babki z Łodzi kiedy mial 7-8 m-cy, bo mial trafic do schronu. Mieszkal na wsi pod Piotrkowem. Niestety teraz wlasciciel musial przeprowadzic sie do miasta i nie moze zabrac psa ze soba. Pilnie szukamy domu..... Pies zyje w zgodzie z innymi psami, w stosunku do ludzi jest lagodny, w stosunku do dzieci nawet cierpliwy, gorzej moze byc z kotami, ale nikt tego nie sprawdzal.... -
Molos?? Psiak zaginął - okolice Sezamu!! Raków Błeszno!! Częstochowa
tazbuch replied to Magdziak's topic in Już w nowym domu
Co u psa?? Cos sie dzieje?? Ma gdzie spac?? -
[quote name='Cajus JB']A dla mnie to po prostu bardzo mało kulturalne zachowanie. Psucie wątku. I szukanie na siłę kłótni. Magdziak należą się podziękowania za to, że o Elę zadbała. Pewnie gdyby nie ona los Eli byłby inny. Do mnie też proszę się odnieść jednoznacznie. Raz jestem dobry, raz zły. Szkoda, że wątek Eli to śmietnik. Więcej informacji wieczorem , a jest jedna do przekazania.[/QUOTE] Zgadzam sie w 100%. Jak sie pojawia mozliwosc, zeby cos napisac, zeby komus dopiec, to sa tacy, ktorzy sa jak na zawolanie, ale jak np. napisales posta odnosnie Molosa z Olsztyna kilka stron wstecz (skierowales pytanie do konkretnej osoby), to odpowiedzi nie bylo zadnej, bo co, bo tam trzeba bylo pomoc, a nie kogos skrytykowac...
-
[quote name='doogo-60']no to gratulacje i ukłony Cajus JB:lol: ps : aż lepiej się oddycha na tym wątku, jak przewietrzyły się stąd smrodki z ffa :loveu:[/QUOTE] Ja tez nie bardzo rozumiem. Watek zalozyla Magdziak, pies trafil do nowego domu. Z tego co piszecie, chodzi o konkretne osoby z FFA, a ich na tym watku nie bylo....
-
[quote name='Cajus JB'] W Olsztnie na rynku jest [URL="http://www.dogomania.pl/threads/147767-Molos-DT-natychmiast-potrzebny"]molos[/URL]. Trzeba go ratować i z ulicy i z rąk materialistek według Ciebie. Pomożesz? [/QUOTE] Dobre pytanie... Na pewno zglosi sie teraz duzo ludzi, ktorzy chetnie pomoga, szczegolnie tych z Cz-wy, aktywnych na forum. Pies nie moze trafic do FFA, na ulicy zamarznie, w schornie bieda z tego co ludize pisza... Wiec co trzeba robic??
-
Syberian Husky z RODOWODEM, wykastrowany, 2-letni szuka pilnie domu
tazbuch replied to tazbuch's topic in Już w nowym domu
Pies z tego co wiem jest wziety ze schroniska. Dzis wieczorem / jutro rano mam miec wiecej danych, tzn. jakies dane z rodowodu. Nie pomyslalem o hodowcy, ale chyba u hodowcow to roznie bywa z warunkami w jakich zyja psy... nie wiem... -
Syberian Husky z RODOWODEM, wykastrowany, 2-letni szuka pilnie domu
tazbuch replied to tazbuch's topic in Już w nowym domu
Kurcze, jak dodac te zdjecia, tak, zeby bylo je widac?? -
Rodowodowy Husky, 2-letni, wykastrowany, szuka domu. Wlasciciel wyjechal i nie mogl zabrac psa ze soba, matka nie daje sobie rady, pies trafi do schronu jesli nikt go nie przygarnie. Jest duzy, lagodny, dobrze dogadujący się z innymi psami. Pies raczej do domu z ogrodem, musi biegac. [IMG]http://zapodaj.net/827b0ed18916.jpg.html[/IMG] [img][IMG]http://zapodaj.net/827b0ed18916.jpg.html[/IMG][IMG]http://zapodaj.net/827b0ed18916.jpg.html[/IMG][IMG]http://wws/[/IMG][IMG]http://zapodaj.net/827b0ed18916.jpg.html[/IMG]http://zapodaj.net/827b0ed18916.jpg.html[/img] [IMG]http://zapodaj.net/827b0ed18916.jpg.html[/IMG][IMG]http://zapodaj.net/827b0ed18916.jpg.html[/IMG][IMG]http://wws/[/IMG][IMG]http://zapodaj.net/827b0ed18916.jpg.html[/IMG]http://zapodaj.net/827b0ed18916.jpg.html [IMG]http://zapodaj.net/ac580bf452c4.jpg.html[/IMG] [img][IMG]http://zapodaj.net/827b0ed18916.jpg.html[/IMG]http://zapodaj.net/ac580bf452c4.jpg.html[/img] [URL]http://zapodaj.net/ac580bf452c4.jpg.html[/URL] kontakt: [EMAIL="tazb2@tlen.pl"]tazb2@tlen.pl[/EMAIL] kom. 695544128 gg. 1633921
-
No wiem, ze oni sprzedaja psy. Ja wiem tylko tyle co widzialem, czyli dobre podejscie do zwierzakow. Widac bylo, ze babka robi to co kocha i dobrze jej to wychodzi. Warunki w tych kojcach tez dobre, wiecej nie wiem...
-
Ten hotel KAMIRON to chyba spoko, wlascieicielka dobre wrazenie robi. Chodzilem tam ze swoja psicą na takie szkolenie kiedys. Z tego co pamieta to boksy ocieplane kosztowaly chyba 35 zeta za dobe, nieogrzewane chyab 25 lub 30... Nie jestem pewien, ale to bylo cos takiego...
-
Więc się pomyliłem, nie zostałem nazwany orędownikiem tylko przydoopasem... Całkiem miło jak na powitanie... Ale jak to mówią: "Sr.ł to pies!!!" Co do mnie, jak też innych osób, które po raz pierwszy postanawiają wypowiedzieć się na forum... Nie powinniśmy tego robić?? Nie jesteśmy "zasłużeni" na forum, więc nie możemy nic do powiedzenia?? Określanie osób, które po raz pierwszy wypowiadają się na forum jako osoby, które "nie były, nie działały, nie wykonały nawet jednego ruchu, aby pomóc psom" też jest całkiem ciekawe... Skąd takie przemyślenia?? Bo nie piszę na forum "ej, słuchajcie, zrobiłem to i to, spoko, nie?!?", to znaczy, że nie nigdy dla psów/zwierząt nie zrobiłem?? Całkiem ciekawe założenie... gratuluję!! [quote name='ivette3']DO TOZBUCH : Wreszcie moje osobiste pytanie : Czy niesienie pomocy komukolwiek jest dobre samo w sobie bez względu na koszty - konsekwencje? Pomaganie po trupach ,cel uświęca środki itp? Ja się z taką postawą nie zgadzam .Bycie dobrym i pomocnym to dla mnie ogromne zobowiązanie moralne wobec osób-istot ,którym tą pomoc obiecuję i słowo: odpowiedzialność i wyobraźnia są konieczne do jednoznacznego rozumienia i stosowania.A jako osoba dorosła wiem ,że za błędy należy ponosić adekwatne konsekwencje oraz starać się je naprawiać a nie tuszować i chować pod pozorem domniemanej nagonki.[/QUOTE] Ivette: Zgodzę się, że są kwestie między Tobą a FAA, które wymagają rozwiązania. Nie ulega to kwestii. Może konkretne osoby nie postąpiły w stosunku do ciebie fair... Nie wiem, nie było mnie przy tym. Nie czuję się, w przeciwieństwie do większości ludzi na forum, upoważniony do osądzania nikogo tylko na podstawie tego, co jest tu pisane. Uważam, że sprawa powinna być wyjaśniona, ale jednocześnie uważam, że nie można przekreślać FAA, bo tak jak już pisałem, bez nich wszystkie zwierzęta z ulicy będą trafiać prościutko do schronu, wszystkie DT (które nie są w sumie bezpośrednio związane z Fundacją, ale potrzebują jej pomocy, żeby istnieć) przestaną funkcjonować. Także niech konflikty między ludźmi nie działają na szkodę zwierzętom. I tylko tyle...
-
Czytam to forum od jakiegoś czasu, nie pisałem nic do tej pory, ale skoro to jest forum, to jest po to, żeby każdy mógł wyrazić swoje zdanie… Chyba powinno się zmienić tytuł tego wątku na „zniszczmy FAA Częstochowa”, bo z tego co czytam, tylko o to tutaj wszystkim chodzi. Nie ulega dyskusji, że FAA popełniła błąd, zginął pies będący w DT. Jednak nikt na tym forum nie dopuszcza nawet do siebie myśli, że to, co napisała Marta o zaginięciu psa może być prawdą… Kłamie i koniec!!! Pomyślcie jednak, co jeśli to zbieg pechowych wypadków. Pies chapnął dziewczynę w DT, potem uciekł z następnego DT. Co jeśli tak się faktycznie stało?? Zakładając, że tak się stało, sam na forum po napisaniu tego, co Marta napisała kilka stron wstecz, i spotykając się z taką odpowiedzią, jaka miała miejsce, nic bym więcej nie pisał. Po co się bronić skoro wyrok już zapadł?!? Ok., Ivette została chapnięta, z tego co pisze, kieruje sprawę do sądu, czy gdzieś tam. No i niech tak będzie, skoro tak ma być. Niech to zostanie załatwione, niech pokaże się za jakiś czas informacja na forum o decyzji sądu. Do tej jednak pory, nie ma chyba co prowadzić nagonki na FAA i bojkotować jej działań na wszystkich możliwych frontach. Niektóre ataki na FAA w tym wątku SA po prostu śmieszne . Dziewczyny mają parcie na szkło… hmmm… Czyli co, lepiej nie informować mediów o akcjach, żeby ludzie o tym nie wiedzieli?? Dzięki temu, że przyjeżdża TV, że piszą gazety, ludzie wiedzą, że zwierzętom dzieje się krzywda, budzi się jakieś współczucie w ludziach. TV i gazety są chyba najlepszą formą trafiania do ludzi. Ktoś pisze, że ludzie pomagają zwierzakom (co gorsze niektórzy zakładają sobie organizacje pro-animals), żeby być gloryfikowanym na forach, żeby poprawić własne ego. Czyli, co, nie ma sensu pomagać zwierzętom, a broń Boże nie pisać o tym na forum bo będzie to postrzegane, jako chęć zwrócenia na siebie czyjejś uwagi, bycie choć na chwilę zauważonym… no tak…. Bez FAA zwierzętom nikt w Cz-wie nie pomoże!!! Ktoś napisał, że chodzi o konkretne osoby, a nie organizacji jako całości, jednak jak tylko pojawił się wątek zupełnie innej osoby ([URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/malutka-sunia-z-cmentarza-173281/#post13478573[/URL] ), od razu spotkał się ze złośliwym komentarzem („Czyżby kolejna ofiara, za której "ratowanie" zabrała się florida blue i jej koleżanki z Fundacji For Animals?”). Tak więc wydaje się jasne, że cała akcja ma na celu storpedować FAA. Bez FAA, nie ma pomagania zwierzętom w Cz-wie!! Kto da ludziom pieniądze np. na sterylizacje, kto pokryje koszty leczenia zwierząt. Pomogą nam Fundacje z innych miast?? Czy ludzie mają założyć sami organizację i zostać skrytykowanym forum, że poprawią tym tylko własne ego?? Nie ma takiej organizacji, ba, nie ma nawet takiego człowieka, żeby miał samych zwolenników. Każdy ma swoich zwolenników i przeciwników. Tak już jest. Wg. mnie Ivette niech załatwi sprawę sądownie (bo do tego chyba zmierza), a FAA niech działa, bo nawet kilka wpadek nie może jej przekreślać. Wielu zwierzętom w Częstochowie FAA pomogła, wiele zwierząt jej zawdzięcza życie. Zaraz zostanę szyderczo okrzyknięty orędownikiem FAA. Nie jestem ich orędownikiem, ale uważam, że bez nich w Częstochowie będzie tragedia dla zwierząt. Chcecie dopiec ludziom, ucierpią na tym zwierzęta.