Witajcie, następnego dnia pojechalam do schronu w Sosnowcu.
Nigdy w schronisku nie byłam, straszny widok, smutek i po prostu płacz.
Pomimo tego, że chciałam zaadoptować cocker spaniela do domu wrocilam
z innym psiakiem. Wziełam sredniego 2letniego kundelka. Pomyslalam, że ktos prędzej zaopiekuje się rasowym pieskiem, który wyróżnia się na tle innych psów, niż kundelkiem - jakich jest pelno.
Z Milionem, tak go nazwalismy jezdzimy teraz codziennie do weterynarza, żeby wyleczyć różne wirusy, narazie nie odwiedzamy nikogo, żeby nie zarazić innych psiakow z rodziny.
Jest bardzo nieufny. Czasami widać niewielkie oznaki radosci i chęć zabawy, generlanie nas obserwuje, zachowuje się z dystansem, nie merda ogonem jeszcze.
Milion po kąpieli :)
[IMG]http://www.msztanga.webd.pl/milion/1.JPG[/IMG][URL="http://www.msztanga.webd.pl/milion/1.JPG"][/URL]
Chyba w schornisku została jego siostra lub brat, bo drugi psiak też był bardzo do niego podobny. Pan ze schroniska niestety nei wiedział dlaczego się tutaj znalazły.