saska
Members-
Posts
41 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Gliwice
saska's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Milion lubi trochę polezec w lóżko, większą frajde sprawią mu to , że potrafi skoczyć i sie do nas poptrzytulac. Generlanie Milion jest bardzo skoczny i lekki Mr Baryłka też się na pewno nauczy jak bedzie miec zdrowa nozke, bo teraz to nie ma za bardzo od czego sie odbić. W pokojach nie mam drzwi więc poranne budzenie jest zawsze niespodziewane, wtedy kiedy pieski są wyspane. Łapie się na tym, że się budze i pierwsza mysle moja jest taka, że to ktorys z psiaków uslyszal, Jesli tak, to mam przechlapane... bo wtedy po 5 sek. słysze Miliona ( tup, tup , tup, tup ) ktory szybko lecz delikatnie kroczy nastepnie wskazuje na łózko i sie wita, z 10 sekundowym poslizgiem słysze Mr. Baryłka idącego człap..., człap..., człap..., człap. I po spaniu ;-) masakraaaaaa ;-)
-
hej, chciałabym na forum umiescic kilka zdjec Mr Baryłka, nie potrafie umiescic ich na forum, czy ktos moze mi pomóc, komu moglabym przesłać na maila?
-
Witajcie, juz pisze co u nas słychac.... stan zdrowia: Lucky jest u mnie od srody, po schronisku pojechalismy do weta, ktora dal mu zastrzyk wzmacniajacy i przeciw bolowy. Wczoraj rano zrobilismy przeswietlenie i nózka zle sie zrosla, po prostu znajduje się obok panewki stawu biodrowego, nie moze tam sama wskorzyc ;/. Jesli chodzi o jego zeberko to już się zrosło i lekarz powiedzial, ze go to miejsce nie boli, lecz mozna złamanie operacyjnie usunać. Na operacje bede sie umawiala się z poczatkiem grudnia, moze sie uda wziaxc urlop, żeby z małym posiedzieć w domku. Generalnie piesio czuje się dobrze, smakosz: Lucky jst bardzo chudziutki lecz ma potezna klatę, jak troche nabierze ciałka to będzie [B]mała kulą, [/B]apetyt ma straszny ;), razem z Milionem ciagle siedza w kuchni i się lampią na ich żółtą puszkę z pedigree pal ;). A tak poza tym to na wszystko ma ochotę, wiec trzeba pilnować jedzenia. Usposobienie: Lucky szybko zaklimatyzował się w domku, balam się troche, że może Milinon od razu go nie polubi, Milion to młodzik, nie jest agresywny lecz lubi szczekać na psy i je zaczepiać do zabawy. Pierwszego dnia pieski bardzo sie obwąchiwaly i co dziwne wzajemnie sobie lizały lapki. Pisurki bardzo się polubily, nawet razem leżą na kocyku, zawsze są blisko siebie, bawią się, podgryzaja sie w zabawie i jest ok. Lucky nadal jest troche "sztywny", zastanawia się na pewno gdzie jest, lecz reaguje na wołanie, merda ogonkiem, chce być tam gdzie my, bardzo uwielbia głaskanie, a jak nastepuje koniec pieszczoch to popiskuje, wiec chyba trzeba będzie zatrudnic jaką osobe na stanowisko glaskacza. Jak jednego psiurka głaszcze to przybiega drugi i zabawa trwa ;) Nowy Lucky: Mam nadzieje, ze nikt nie bedzie miał za złe, jak zmienie imie pieskowi na inne. Jak patrze na niego to widze Napoleona ( maly, krepy, duża mordka i oczy z uszami, ciałko małe ) lub MR. Baryłka ( bo lubi jesc ). Piesek reaguje na dwa imiona wiec.... :P Wszyscy się nim zachwycaja i go barrdzo żałują, pozostaje nam kupić tylko nowe legowisko ;) Lucky juz kilka razy obsikał kąty w mieszkaniu i nie wiem jak go od tego oduczyć. Milion takich nawykow nie ma. Z pieskami latami po dworze 6 razy dziennie, przychodzimy z dworu i za 5 minut obsikuje katy ;/ ;) jestem swiezo po kompleksowym remoncie mieszkania i latam ze szmata :) [B]Czy ktos ma jakas rade na to obsikiwanie katów?[/B]
-
hej, juz jestem sorki za brak relacji, ale bylam bardzo zajeta, delegacja 2x ;/ zaraz sie rozpisze co i jak, prosze o troche cierpliwosci, wyrozumialosci itd :)
-
Wilczek007, podwieziemy , no problem ;-)
-
Wilczek007, przesłałam Tobie wiadomosc na PW ;-)
-
Wilczek007, jutro przyjezdzam zaadoptować luckiego, z pracy mogą wyjsc lekko przed 14, wiec w jastrzebiu tez bylabym przed 15, gdyz jedzie się ok. 40 min.
-
Przez reorganizacje forum chyba stracily sie wiadmosci PW, ktore dostalam wieczorem od Was. Nie moge ich odczytać.
-
Dziewczyny, chcialam dobrze, wyszlam z inicjatywa; zdaje sobie sprawę, ze dla dobra psa filtrujecie każda osoba i organizujecie wizyty p/a itd. ok. Sprawa Luckiego jest pilna wiec chcialam zadzialac szybko dla dobra psiaka. Ciągle mysle o tym psiaku, przemyslalam wszystko i chcialabym mu zapewnić dom. Pomocy nie potrzebuje bo pryda się dla kogos innego. Cos o mnie? Od zawsze w mojej rodzinie i domu byly i sa psy i koty, i male i duże :), obecnie moi rodzice maja dlugowlosa jamniczke, kuzynka kundelka wilczka, a ja od 3 miesiecy jestem mama adopcyjną Miliona, cudownego malego kundelka w latki, którego wzielam z schronu z sosnowca, od tygodnia planowalam adopcje innego pieska, a dokładnie brata Miliona, lecz piesek został juz zadopptowany. Przeglądałam posty i natknęłam się na Luckiego, który wielkoscia jest taki jak Milion ( ma 1 rok ). Z Milonem leczylismy jego nosowke i inne dolegliwosci. Na szczescie skutecznie. Ponadto rodzice mojego meza maja też kundelka wilczura ze schrosnika z gliwic. Temat pssów nie jestem nam obcy. to chyba wszystko. Jesli we wtorrek nie moge przygarnac Luckiego, to przyjade po neigo w srode, zgadzam się tez na wizyte p/a.
-
Chyba nie rozumiem, czyli ta pani jutro zabralaby psine do Gliwic? Potem ja we wtorek psine odbieram i Pani dogomaniaczka sprawdza czy jest wszystko ok ? :)
-
Tylko czy Mineralna się zgodzi? :):)
-
"Głosno mysle" co by tu zrobic, zeby nie przesuwac na srode ;/
-
chcialabym jutro zabrac malego do domu, lecz wyglada na to ze bede musiala poczekac do srody. Chyba że Moniko55 moglabys go oderbac jesli masz blisko i ja bym po niego przyjechala jutro kolo 16.
-
Monika55, przeslij na PW namiar na ta panią.
-
A czy nei mozna poprosic tej Pani co wydaje psy, żeby zostala jutro do 16 w pracy? bo moj maz jutro nie moze sie zwolnic z pracy o 14 ;/ bo ma spotkane i 15 bylaby ok, zeby dojechac do jastrzebia.