Jump to content
Dogomania

Hexe_G&R

Members
  • Posts

    7
  • Joined

  • Last visited

About Hexe_G&R

  • Birthday 06/26/1993

Hexe_G&R's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [quote name='Karmi']Coś nie wyszło z tym zaopatrzeniem w wiedzę. ;) Załącznik do uchwały nr LXXVII/2427/2006 Rady m.st. Warszawy z dnia 22 czerwca 2006 r. [B] Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta Stołecznego Warszawy[/B] Rozdział VII Obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe § 32 Właściciele zwierząt domowych są zobowiązani do bezzwłocznego usuwania odchodów tych zwierząt z terenów przeznaczonych do wspólnego użytku. [U]Odchody należy umieszczać w oznakowanych pojemnikach, koszach ulicznych lub pojemnikach na niesegregowane odpady komunalne[/U]. Obowiązek ten nie dotyczy osób niewidomych, korzystających z psów –przewodników oraz osób niepełnosprawnych, korzystających z psów-opiekunów.[/quote] Serio? O.o Jestem nieco zdziwiona, poszukam stronki, gdzie owy zakaz ujrzałam. A skoro tak, to napiszę tylko, że mi się upiekło. To nie znaczy jednak, że specjalne pojemniki na psie fekalia nie są potrzebne. ;)
  2. Nie zgodzę się. W omówionej przeze mnie sytuacji, podczas, gdy psa zostawiamy samemu sobie i zapragnie on naszego towarzystwa - warcząc nie wymusi na nas zabawy. Przy następnych próbach zapanowania nad właścicielem poprzez warczenie ignorancja się sprawdza i niekoniecznie musi dojść do kontaktu zęby-człowiek. W ten sposób pies widzi, że nie on nie jest tu najważniejszy.
  3. To bardzo dobrze. Mam nadzieję, że opisany przeze mnie sposób pomoże. A co do powarkiwania podczas zabawy - moja amstaffka w czasie, gdy bawimy się z nią wraz z rodziną czasem mruczy - to znaczy, że już nie ma ochoty na nocne harce. W sytuacji, którą nam opisałaś lepiej nie ryzykować - należy odejść od psa i nie zwracać na niego uwagi, niech zauważy, że potrzeba mu towarzystwa, które wcześniej odrzucił (niech koleżanka nie próbuje oduczać go warczenia, gdyż wysyła on wtedy ostrzegawczy sygnał, jeśli zostanie tego oduczony zaatakuje bez ostrzeżenia).
  4. Możliwe jest, że wybrał sobie koleżankę za najsłabszą osobę w domu i postanowił jej bronić. W sytuacji, kiedy będzie okazywał on agresję wobec pozostałych domowników, dziewczyna powinna stawać stanowczo przed osobą - "ofiarą" (najlepiej w pozycji obronnej: tyłem do "poszkodowanego", przodem do psa - ręce założone na biodrach) i wypowiedzieć bez wahania komendę w stylu "nie wolno", "nie warcz" czy nawet pospolite "e-e". Pies musi zauważyć, że to koleżanka powinna go bronić i że sama, bez jego pomocy panuje nad sytuacją panującą w domu. Pytanie: czy to ona najczęściej go rozpieszcza, czy jest w stosunku do niego stanowcza i asertywna?
  5. Szczerze wątpię, może on oznajmić tylko, że dostał anonimową wiadomość. Poza tym takie ogłoszenie może mieć na celu otwarcie psich walk lub chęci posiadania przez jakiegoś menelka z piwem spod bloku psa, który wygląda na agresywnego. :/ U mnie w mieście niestety takich kolesi jest pełno. Istnieją sytuacje, w których psy takie są kupowane, uczone "intensywnej agresji" (ich "właściciele" myślą, że skoro rasa jest powszechnie uznana za agresywną to łatwiej pójdzie) i wykorzystywane w celu popełnienia przestępstwa. Zgadnijmy czyja reputacja potem cierpi najbardziej i staje się ofiarą mediów.
  6. Teoretycznie chyba w każdym mieście w Polsce jest nakaz sprzątania psich kup - jego efektów jednak ja osobiście nie zauważyłam. Tak, są wystawiane mandaty. Raz spotkała mnie dość nieprzyjemna sytuacja, wyszłam z moimi psiakami, zrobiły to co trzeba i dostrzegli to nasi ulubieni stróże prawa. Kazali mi sprzątnąć kupy, jednak dobrze zaopatrzona w wiedzę na ten temat poprosiłam, aby wskazali mi kosz na psie odchody. Powiadomiłam tych państwa, iż nakaz co do sprzątania psich fekaliów istnieje, jak również zakaz wyrzucania ich do zwykłych koszy na śmieci. Tym razem uszło mi płazem. :) Niestety, woreczki i narzędzia do usuwania ekskrementów naszych czworonożnych przyjaciół istnieją, jednak specjalne kosze przeznaczone do ich utylizacji są ledwo zauważalne.
  7. Mój sznaucerek miniaturka, gdy "męczyliśmy" go (bawiliśmy się z nim) wraz z rodzeństwem, zawsze wydawał odgłos przypominający "mamo nooo". Z początku nie wierzyłam w to, jednak ujrzawszy ten filmik moje poglądy na ten temat nieco się zmieniły. Tym bardziej, że udowodnione zostało, iż niektóre psy potrafią rozumować tokiem myślenia dwu - trzylatka, a więc uczą się w tym czasie także mówić. Psom wychodzi to nieco gorzej, jednak odpowiedź, na pytanie "czemu?" jest chyba prosta. ;)
×
×
  • Create New...