lara70
Members-
Posts
33 -
Joined
-
Last visited
Recent Profile Visitors
The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.
lara70's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Porzucony psiak potrzebuje pomocy! On wierzy, że ludzie są dobrzy...
lara70 replied to lara70's topic in Już w nowym domu
Dzięki. Tak zrobię. -
Porzucony psiak potrzebuje pomocy! On wierzy, że ludzie są dobrzy...
lara70 replied to lara70's topic in Już w nowym domu
Podnoszę. Zupełnie nikt nie zainteresował się tym biedakiem. -
Porzucony psiak potrzebuje pomocy! On wierzy, że ludzie są dobrzy...
lara70 replied to lara70's topic in Już w nowym domu
Żadnego odzewu... Nikt nie dzwonił, nikt nie pisał... Poproszę męża żeby zadzwonił do tamtejszego pracownika i spytał czy psiak dalej tam jest... -
Porzucony psiak potrzebuje pomocy! On wierzy, że ludzie są dobrzy...
lara70 replied to lara70's topic in Już w nowym domu
Zaraz wstawię psinkę na Białystok online. Może na forum jest ktoś z Łap? Ktoś kto mógłby zajrzeć do psiaka? -
Porzucony psiak potrzebuje pomocy! On wierzy, że ludzie są dobrzy...
lara70 replied to lara70's topic in Już w nowym domu
Podnoszę temat. Mimo, że okazało się, że to nie ten psiak z ogłoszenia, miałam nadzieję, że Państwo zaginionego psa, może się zainteresuje tym małym z Łap. Niestety... Tak bym chciała, żeby ten mały znalazł dom. Mój mąż na razie nie będzie jeździł do Łap, więc los małego nie będzie mi znany. Boję się, że psinka zostanie zupełnie bez pomocy. Jeśli ktoś może pomóc, bardzo proszę... -
Porzucony psiak potrzebuje pomocy! On wierzy, że ludzie są dobrzy...
lara70 replied to lara70's topic in Już w nowym domu
Niestety, to nie ten sam psiak. Kontaktowałam się z właścicielem psa zaginionego, wysłałam zdjęcia i niestety to nie jest ich piesek. Bardzo podobny, ale ten z Łap jest młodym pieskiem, jeszcze nie ma roku a zaginiony to już 3 letni dorosły. Ponawiam prośbę o pomoc dla tego malucha. Może ktoś może pomóc, może ktoś zna kogoś kto może pomóc, bardzo proszę. To jeszcze psie dziecko, z tego co opowiadał mąż to pracownicy bardzo go żałują, ale niestety nikt nie może go zabrać... -
Niedawno do firmy na obrzeżach Łap przybłąkał się pies... znikąd, a raczej po prostu został tam porzucony. Pewnie "nie sprostał" wymaganiom właścicieli, może urósł za duży a może po prostu się znudził? Fakt niezbity, że stał się niepotrzebny i pozbyto się go w najprostszy z możliwych sposobów, po prostu wyrzucono. Ja psiaka nie widziałam, mąż jeździł tam kilka dni z rzędu do pracy i opowiedział mi o tym biedaku, zrobił też zdjęcia. Pies tam zostać nie może. Na placu już jest "firmowy pies", drugi niepotrzebny. Na razie psiunio tam koczuje, korzysta z dobroci serca pracowników którzy podrzucają mu coś do zjedzenia. Ale taka sytuacja nie może trwać długo, co się z nim stanie gdy kolokwialnie mówiąc po prostu go z stamtąd wygonią? Wiem, że na pewno nie może tam zostać. Psiunio potrzebuje pomocy, domku, przynajmniej tymczasowego na razie. Jest fajnym, wesołym psiakiem. Ponoć mądrala z niego i bardzo lgnie do ludzi. Jeśli ktokolwiek może pomóc bardzo proszę, dla niego... On tak bardzo potrzebuje kogoś kto go pokocha i zapewni mu dom. [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/69c33df0e8bcee28.html[/IMG][URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=69c33df0e8bcee28"][IMG]http://images46.fotosik.pl/286/69c33df0e8bcee28m.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/69c33df0e8bcee28.html[/IMG] [URL="http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=4130&thumb=1&d=1272115513"][IMG]http://http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=4130&thumb=1&d=1272115513[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=4130&thumb=1&d=1272115513[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=4129&thumb=1&d=1272115467[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=4128&thumb=1&d=1272115398[/IMG] [/URL]
-
Dwukrotnie porzucony piesek znalazł dom! Velo bądź szczęśliwy!!!!
lara70 replied to lara70's topic in Już w nowym domu
Z tego co mi wiadomo Velo nabrał ciała, ma się dobrze i jest szczęsliwy, bawi się z dziećmi, po prostu czuje, że to jego dom. Poprosiłam Aniaak żeby napisała coś więcej i może jakies zdjęcie? Narazie nie ma dostępu do internetu ale jak tylko będzie mogła na pewno napisze. Pozdrawiam. -
Dwukrotnie porzucony piesek znalazł dom! Velo bądź szczęśliwy!!!!
lara70 replied to lara70's topic in Już w nowym domu
Dzięki aniaak!!!! :multi: To bardzo dobre wieści!!! Wiedziałam, że temu fajnemu gościowi się uda, bo przecież naprawdę trudno nie pokochać takiego fajnego psiutka!!!! Dzięki:modla:. Naprawdę jestem baaaardzo szczęśliwa! Myślę, że to dla niego wymarzony domek, wiele tak samo jak on skorych do zabawy dzieci, wrażliwi na psie nieszczęście odpowiedzialni ludzie no i ... pełny brzuszek. To też bardzo ważne! Fajnie, że przytył, bo był trochę wychudzony, bidula. Pozdrawiam. -
Dwukrotnie porzucony piesek znalazł dom! Velo bądź szczęśliwy!!!!
lara70 replied to lara70's topic in Już w nowym domu
Przepraszam DREAG, że dopiero teraz odpisuję, ale tyle miałam spraw, że nie zaglądałam do komputera... Dzieci, szkoła... Telefony były... W sobotę z samego rana dzwoniła Pani... i zaczęłam się zastanawiać... że może trzeba było zaczekać, że może można było jakoś rozwiązać problem tymczasowania (może wypłakać u mamy), że może faktycznie można było wybrać lepiej... Szczerze mówiąc nie wiem, czy moja decyzja była najlepsza z możliwych, ale... No właśnie, czy miałabym gwarancję, że dom który by go przyjął, nie uznałby, że Velo jest inny niż się spodziewali, bo np. coś tam. , że np. z wyglądu przypomina sunię, którą wcześniej Pani miała, ale może inny charakter. Nie wiem.Vela porzucono dwukrotnie, naprawdę nie chcę żeby spotkało go to po raz trzeci. Nie wiem jaka decyzja byłaby najlepsza, może należało poczekać... Sprawa byłaby pewnie o wiele łatwiejsza gdyby mama zgodziła się go przetrzymać albo gdybym ja mogła go przyjąć na tymczas... Ja wiem, że nie wszyscy ludzie są źli ale tam gdzie chłopak trafił napewno znajdzie się ktoś kto go będzie kochał, opiekował się nim i sądzę, że nigdy nie będzie głodny... Nie jestem fachowcem, może źle myślę, dlatego pomocy szukałam wśród Was. A a'propos telefonów to było ich w sumie ze cztery i jeden sms także wydaje mi się, że takie ogłoszenie w Pupilach rzeczywiście jest chyba najbardziej odpowiednią formą. Są ludzie których porusza nieszczęście naszych braci mniejszych i decydują się pomóc takim skrzywdzonym przez drugiego człowieka stworzeniom... Oby ich było jak najwięcej. Bardzo dziękuję Dreag, kupiłam kurier, zawiozłam mamie i wytłumaczyłam , że w przyszłości nie powinna się bać przyjąć takiego tymczasa..., że dzięki pomocy takich ludzi jak Wy, można znaleźć dom psiakowi i że przyjąć "na chwilę" wcale nie znaczy "na zawsze". Nie wiem, czy do końca dała się przekonać, bo do tej pory te bezdomniaczki (koty, bo psa wzięliśmy ze schroniska) zostawały i mama już na więcej nie ma sił. Jeszcze raz dziękuję. -
Dwukrotnie porzucony piesek znalazł dom! Velo bądź szczęśliwy!!!!
lara70 replied to lara70's topic in Już w nowym domu
Aniaak ... dziękuję, ja i ten mały psiutek którego los udało Ci się odmienić... :Dog_run::angel: Jesteście cudowni! Cieszę się, że w świecie okrucieństwa, interesowności i braku odpowiedzialności można spotkać takich ludzi. -
Dwukrotnie porzucony piesek znalazł dom! Velo bądź szczęśliwy!!!!
lara70 replied to lara70's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, będę pisać. Ania zresztą na pewno też, bo myślę że nasze kontakty na tym na pewno się nie urwą. Velo będzie zaczipowany we wrześniu, przy szczepieniu no i oczywiście wysterylizowany, ale dopiero jak będzie dojrzały;) -
Dwukrotnie porzucony piesek znalazł dom! Velo bądź szczęśliwy!!!!
lara70 replied to lara70's topic in Już w nowym domu
Bardzo długo myślałam o tym co czytałam, rozpatrywałam za i przeciw. Rano jak zawsze zadzwoniłam do mamy spytać co słychać u psiaka, poprosić, żeby przypilnowali jeśli przyjedzie sąsiad, żeby nie wygonił go, żeby nie daj Boże znowu nie biegał po ulicy (jak pisałam wcześniej raz mało brakowało a straciłby życie pod kołami). Mama powiedziała, że przyjechał ten sąsiad i wcale mu się nie podobało że Velo biega także na jego posesji. Poinformował o tym rodziców. Tata poszedł do psiutka i ... uwiązał go żeby nie biegał na posesję sąsiada (który zresztą pewnie specjalnie pootwierał bramy. Zdenerwowałam się bardzo bo dla mnie uwiązywanie psów jest rzeczą straszną. Tata twierdzi, że nie było innego wyjścia. Nie wiem. W każdym razie podjęłam decyzję. Mąż i tak miał jechać na wieś więc ja z dziećmi też się zapakowaliśmy i pojechaliśmy wszyscy. Wcześniej zadzwoniłam do Ani, że chcę skorzystać z jej pomocy. Na miejscu zastałam psiaka zupełnie odmienionego. Leżał nawet do mnie nie podbiegł od razu. Tylko patrzył smutno. Uwiązany nie mógł biegać i widać, że bardzo bardzo to przeżył. Zabrałam go stamtąd od razu. Psinka stała się trochę nieufna, ale widać było że jest mi bardzo wdzięczna. Całą drogę powrotną leżał u mnie na kolanach, przymilał się, był wdzięczny, że go stamtąd zabrałam. Moi drodzy, on tam nie mógł czekać.. po prostu i zwyczajnie nie mógł. Poznałam Anię i jej męża, uważam, że to wspaniali ludzie. Razem byliśmy u weterynarza, który obejrzał psiaka, założył książeczkę, odrobaczył, zaszczepił, wyznaczył termin kolejnego szczepienia. I ja jestem pewna, że Ci Państwo dopilnują terminów szczepień i że dopilnują, żeby mały czuł się tam dobrze i żeby nie działa mu się krzywda. Państwo są związani z DD w szczególny sposób i ja wierzę, wiem, że oddałam psiaka w dobre ręce. Uwierzcie mi, to naprawdę wspaniali ludzie i jeśli mówią, że tam będzie miał bardzo dobre warunki, opiekę i duużo miłości, to ja im wierzę. Wiem, że ma być wyznaczona osoba odpowiedzialna za opiekę nad pieskiem, to już ponoć uzgodnione z Panią Dyrektor. Ja też nie jestem za tym, żeby było "piesek dla dzieci". Już chyba dwa razy Velo tak właśnie został potraktowany. Nie chcę żeby to się powtórzyło. Ale, ja swoje dzieci uczę szacunku do zwierząt, poprzez to, że czują się odpowiedzialne za całe stadko, które zebrałam. Wiedzą, że trzeba nakarmić, wiedzą, że nie można męczyć, bo zwierzak cierpi tak samo jak my... Zawsze piętnuję zachowania ludzi: typu dręczenie, wyrzucanie jak się znudzi itd. Moje dzieci czynnie uczestniczą w opiece nad naszymi zwierzakami, dzięki temu dzikie kocice powoli stają się miziakami. Wydaje mi się, że Velo i te dzieci mogą sobie wzajemnie bardzo dużo dać. Oczywiście, pod nadzorem bo niektóre dzieci może nie miały dobrych wzorców, może trzeba je uwrażliwić i nauczyć odpowiedzialności. Oczywiście, że nie kosztem psa. Ale wydaje mi się że osoby dorosłe, osoba odpowiedzialna za opiekę będą umiały przekazać dzieciom tą wrażliwość, nauczyć odpowiedzialności i miłości. Ufam Ani i Mariuszowi. Wiem, że będą nadzorować dalsze losy psiaka. Ja zresztą również... Na pewno odwiedzę małego, żeby zobaczyć jak się zaaklimatyzował i jak mu tam jest. A przy okazji poznam mieszkańców , tych dużych i tych małych... oczywiście jeśli będzie taka możliwośc. Velo nie mógł czekać. Tyle jest biednych psich i kocich istotek, wierzcie mi, wszystkie je chciałabym uratować, najlepiej sama się nimi zająć, bo wiem, że jako wielki zwierzolub nie pozwoliłabym, aby ktoś je skrzywdził i w ogóle.. Ale nie mogę. Poznałam Anię i Mariusza i wiem, że mogę im ufać w 100 procentach. Takich ludzi nie jest dużo. Bardzo się rozpisałam, ale sprawa tego psiaka bardzo mi leży na sercu. Bardzo bym chciała, żeby w końcu był szczęśliwy i naprawdę nie mogłam już patrzeć jak się tam męczy. Wierzę, że teraz już będzie szczęśliwy. -
Dwukrotnie porzucony piesek znalazł dom! Velo bądź szczęśliwy!!!!
lara70 replied to lara70's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, gdyby psiak miał dobry DT to czas nie miałby aż tak dużego znaczenia. Ale psiakowi nie jest dobrze tam gdzie przebywa - owszem głodny nie jest (rodzice karmią), ale to wszystko. A on potrzebuje kontaktu z ludźmi, z tego co zauważyłam nie lubi samotności... Wtedy jak go widziałam to stał na dwóch łapkach na bramie i piszczał. przedwczoraj i wczoraj byli tam mąż z synem, zachodzili do niego a on tak bardzo się cieszy, dosłownie szaleje jak ktoś tam zachodzi. Ja się codziennie martwię, dzwonię do mamy czy chociaż nic mu się nie stało. Boję się, że lgnąc do ludzi jakoś wydostanie się na ulicę i źle się to dla niego skończy. Na pewno, mógłby się znaleźć lepszy domek, przy rodzinie (chociaż te też nie zawsze są dobre, inaczej Velo nie znalazłby się na ulicy) ale żal mi go bardzo, że czeka w takich warunkach. On naprawdę tak bardzo lubi dzieci, na wsi dzieci przyjeżdżają rowerami i wrzucają mu przez bramę jedzenie. A on się tak rwie żeby do nich wyjść. Wydaje mi się że Velo i mieszkańcy domu dziecka mogą sobie wzajemnie wiele podarować, a psiak będzie szczęśliwy mogąc ganiać z dzieciakami... -
Dwukrotnie porzucony piesek znalazł dom! Velo bądź szczęśliwy!!!!
lara70 replied to lara70's topic in Już w nowym domu
Myślę, że psiak będzie szczęśliwy mogąc przebywać z dziećmi, bo jak już pisałam uwielbia dzieci. A ile będzie miał serduszek do kochania:multi: Myślę, że będzie szczęśliwy bo będzie miał swój domek, duuuużo miłości.... On bardzo nie lubi być sam, lgnie do ludzi a tu będzie miał dużo rączek do głaskania, do zabawy:multi:... myślę, że to dla niego dobry domek.