Przez 4 lata bylam jego wirtualnym opiekunem. Jest mi przykro, ze nikt z Fundacji nie powiadomil mnie o smierci Wiktorka.
Probowalam dzwonic, kiedy dowiedzialam sie o chorobie, ale nikt nie odbieral.
Te pretensje to oczywscie nie do Was Dziewczyny.
Zegnaj Wiktorku :placz:
/Chcialam Ciebie odwiedzic latem, kiedy bylam w Polsce, ale musialam jezdzic z Mama do szpitala, bo miala operacje oka:-(/.