Witam wszystkich! nie bywam tu czesto bo i psa nie mam a swinki morskie (z adopcji oczywiscie )i wspolpracuje z fundacja ktora pomaga koniom, dlatego tez nie wiem czy pisze w dobrym temacie. otoz meczy mnie od pewnego czasu pewna sprawa. w okolicach zdroju - dokladnie urzedu skarbowego , kilka razy widzilam malutkiego pieska -dlugi wlos, czarno-biala kulczka. widzilam go w sierpniu i teraz , miesiac temu... nie wiem czy jest bezdomny bo ludzie w jastrzebiu maja zwyczja puszczania psow wolno;/ ;/ (jestem z katowic, do jastrzebia sie przeprowadzilam rok temu...). moze ktos z Was zna tego pieska i wie czy ma swojego pana??? szkoda mi go bardzo i w sumie nawet nie wiem co mailabym zrobic by mu pomoc..mam kogos zawiadomic? jak to wyglada i gdzie powinnam dzwonic? p.s ogolnie to nie znam sie na psach ;/ nigdy psa nie mialam i nie wiem nawet jak podejsc do bezdomnego psa(kiedys probowalam to mnie oszczekal:p )