Jump to content
Dogomania

tenusiowa

Members
  • Posts

    13
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tenusiowa

  1. lilka kilka osób się wyniosło i bez tego z teamu a raczej wcześniej zanim powstała "Książka", odeszły niestety osoby, które wnosiły wiele do teamu, zostały inne, których obrzucanie błotem nie ruszyło (niestety) ale z tego co widzę u nas od czasu "Książki" posty się raczej tematów swoich trzymają a ludzie na "ogólnym", że tak powiem "grzeczniejsi" są choć są nadal wyjątki... "Książka" stała sie wentylem bezpieczeństwa, miejscem gdzie coś można bez konsekwencji forumowych powiedzieć według zasady "Prawdziwa cnota krytyk się nie boi". A co do panien Ch. - im łatwiej było wykorzystywać "łzawe" historie "skrzywdzonych" piesków bo były to psy wirtualne, których na oczy nie widziały, nie znały osobiście i nie znały jak w rzeczywistości taki zwierzak cierpi. I nie wiedziały jak też cierpią z nimi osoby, które się nimi opiekują i które muszą na prawdę kombinować i wręcz "stawać na uszach" by choć odrobinę zmniejszyć ich cierpienie. One tych uczuć NIE ZNAJĄ a powinny poznać i jedyny sposób to właśnie praca przy takich psiakach. A sposób funkcjonowania naszych placówek penitencjarnych jest niestety daleki od resocjalizacji a wręcz działają jako "ośrodki szkoleniowe". Tak samo jeśli by dostały "w nawiasach" - zero jakiegokolwiek wpływu na ich świadomość moze oprócz przemyślunku że trzeba było lepiej uważać.
  2. Uff udało mi się w końcu przebrnąć przez te 100 stron z kawałkiem ;) Na początek coby nie było że jakaś nowa i się wymądrza - na dogo bywam zwykle okazyjnie, kiedy znajomi podrzucą mi jakiś ważny wątek lub gdy jakiś weimar jest w potrzebie. W efekcie jestem tu na tyle "często", że bywa, że muszę się ponownie rejestrować (będzie to chyba już moja trzecia czy czwarta rejestracja...) Normalnie to się "udzielam" na wyżłowymteamie :) Na początek wielki ukłon dla Izy z Klubu Weimarów (mojej "psiej teściowej" prywatnie ;) ) za zdemaskowanie panny Ch. & Co. Zwykłam mówić, ze Iza na wyrywki jest w stanie podać rodowody weimarów polskich i dokładnie je opisać a jak się okazało jej wiedza sięga także za ocean. Wielki szacunek dla niej jeszcze raz ;). Drugi ukłon dla Amita za "zaopiekowanie" się to sprawą i podjęcie kroków aby Ch.&Co. ukarać zgodnie z prawem. A trzeci ukłon dla wszystkich, którzy szukając, badając dogłębnie wszelkie ślady tej panienki zebrali informacje aby ją hmmm udu.... ;) Kiedy cała afera wyszła na jaw i doczytałam się jaki miała w efekcie zasięg to mnie po prostu od kompa odrzuciło i ledwo się powstrzymywałam aby nie napisać co o tym wszystkim myślę - pewnie by się to skończyło samym pi pi pi pi ... Nadal mam wielką ochotę na wycieczkę do tego Witkowa czy jak tam ;) i pokazać tej cwaniaczce co potrafią ząbki dwóch weimarów i to do tego zdrowych... Na szczęście finansowo jej nie wsparłam, niestety zaś musiałam się przez nią gęsto tłumaczyć gdyż nagrywałam dla "Kaji" domek.... Już na stałe... Nie wiem czy te osoby mi zaufają znowu, nawet boję się teraz im nawet nadmienić o jakieś bidzie w potrzebie... muszę wziąść na przeczekanie :( Co do panny Ch. mam nadzieję, ze uda się jej wszystko udowodnić i otrzyma karę stosowną do przewinienia chociaż wg. mnie jeśli by dostała "karę pozbawienia wolności" ja bym opcjowała za zamienieniem jej na przymusową pracę w schronisku lub inną podobną. Może jakby naocznie i nie tylko zobaczyła jak wiele wysiłku i pracy oraz samozaparcia potrzeba by psiaki ratować to może by odniosło to jakiś skutek resocjalizacyjny. Bo w placówce hmmm penitencjarnej może jedynie się, że tak to ujmę, podszkolić... Przedzieranie się przez te kilkaset postów miało także inne skutki ;) Nie wiem czy myśleliscie o stworzeniu specjalnej odrębnej bazy danych, gdzie by można było umieścić wszystkie DT, te sprawdzone, gdzie by mogły się zgłaszać osoby chętne na DT i osoby szukające DT. Każda "oferta" by była sprawdzona przez forumowiczów, którzy by mogli też wystawić im opinie - to tak pod kątem "policji" forumowej ;) no i byłoby łatwiej i szybciej znaleźć potrzebny DT (bo zauważyłam, ze w wielu wątkach ich większa część jest poświęcona na szukanie "wolnego" DT a tak by można by było w nich skupić się na dalszej pomocy psiakom), a ponadto byłyby to miejsca już "sprawdzone" no i łatwiej by było też znaleźć miejsce z "okolic" psiaka i by opadł też częsty problem przewozu biduli np. przez pół Polski i naażanie go na większe stresy. Ale to są takie moje przemyślenia ;) No i przydałoby się też miejsce gdzie by można bylo znaleźć ludzi od fundacji, stowarzyszeń czy np. zajmujących się ratowaniem określonych ras ;) A co do wspólnych animozji;) na teamie też sobie swego czasu skakaliśmy do gardeł i wiele postów kończyło się pyskówką ;) stworzyłam wtedy temat, coś w rodzaju hyde parku gdzie każdy mógł każdemu nawrzucać co o nim myśli itp, i nieważne było czy to mod, czy admin czy zwykły forumowicz ;) oczyściło to atmosferę, w postach staramy sie trzymać tematu ;) a jak coś to jest hasło "zapraszam do Książki Skarg" gdzie sobie dalej "dyskutujemy" może coś takiego i by na dogo podziałało ;) Mam nadzieję, że cała ta sprawa zakończy się pozytywnie i dziewczyna poniesie adekwatną karę. Myślę, że nagłośnienie tej sprawy może jej też pomóc tzn sprawie ;) bo będzie przede wszystkim ostrzeżeniem dla innych "pomysłowych" zaś z drugiej strony nagłośni się też samą ideę pomagania psiakom i w ogóle bezinteresownej pomocy komukolwiek ;) jakby co to służę pomocą w "nagłasnianiu" :D
  3. Podrzucam Szarika - obligatoryjnie do tego "zmuszona" ;)
  4. podrzucam ;) Blue a jak sprawa z domkiem dla małej?? Bo teraz to przebywa chyba w DT?? Szukamy jej domku czy też jest już ktoś kto się nią zaopiekuje już na stałe?? A co do diety - myślę, ze warto spróbować przeforsować jej zmianę ;)
  5. Dobrze że mała czuje sie lepiej ;) średniej wielkości kamień spadł mi z serca :) Przyłączam sie do apelu Izy Biernackiej, ja dodatkowo od użytkowników wyzlyteam.pl - jakiś bezpośredni kontakt z Tobą, tym bardziej, że jest kilka osób, które by chciały się bardziej osobiście zaangażować w pomoc a niestety sa "skazane" na pośrednictwo m.in. moje ;)
  6. Blue Lagoon z wyzlyteam wyszła prośba o możliwość bezpośredniego kontaktu z Tobą w sprawie małej. Zapraszam więc do nas ;) (niestety lub stety będzie prawdopodobnie potrzeba zarejestrowania się u nas) ewentualnie, jeśli możesz podaj sposób bezpośredniego kontaktu z Tobą - mail, telefon lub komunikator ;) [SIZE=1]kurcze rzeczywiście robię jako "kabelek" hihihihi[/SIZE]
  7. Określenie "siedzieć w psach" - wg mnie oznacza (a tak było w moim przypadku), że przestały być "tylko" współdomownikami, żyjącymi w efekcie obok mnie a nie ze mną (mimo, że w tym samym domu). Oznacza poszerzanie własnej wiedzy z zakresu kynologii, behawioryzmu, zainteresowanie szkoleniami itp ;) oraz ich losami - nie tylko moich psiaków. co do zachowań "przy stole" - zrzuć wszystko na Tenę (a mnie cały czas jest z tego powodu głupio wierz mi - cały czas się czerwienię na wspomnienie ;) ) ona ma diabelskiego złodzieja pod skóra i nawet święcona woda nie daje rady go wygonić... Azaf na szczęście się od niej wyrodził ;) (albo ja już troszkę mądrzejsza przy nim jestem ;) ). Lilka - życzę Ci abyś nigdy nie musiała zadecydować o eutanazji własnego psa. I powiem, że miałaś wielkie szczęście, że tego nie przeżyłaś do tej pory. To nie był pierwszy pies który "odchodził" w moim domu - dwa pierwsze odeszły same a przy Dżekim to ja musiałam zadecydować. Wetka, która to robiła powiedziała mi wtedy, że "on nie ma siły już żyć ale za bardzo kocha aby odejść samemu" (nie zapomnę tych słów do końca życia...). I to jest chyba właśnie esencja tego przysłowiowego "psiego oddania". Czekam nadal na wieści o małej i Blue podaj sposób współfinansowania czyli nr konta bo za Chiny nie mogę go znaleźć........
  8. Dawniej na widok takiego "popsujka" też uważałam, ze byłoby lepiej jakby się "ulitować" i dać ten zastrzyk... Ale to było zanim zaczełam tak na prawdę "siedzieć w psach". A lekcję też pokory dostałam kiedy to musiałam zadecydować o uśpieniu mojego poprzedniego psiury, poprzednika moich szarych. Kiedy to świadomość, że każde moje działanie mające na celu przedłużyć jego życia sprawia jemu więcej cierpienia a to niestety ale widzi się w psich oczach - prośbę o pomoc w przerwaniu cierpienia. Wiem, że zostanę posądzona o personifikację psiaków ale cóż już tak ze mną jest ;) Na pewno też nie będę ratować psiaka za wszelką cenę jeśli jest wiadome, że podejmowane działania jedynie podtrzymają jego obecny stan albo przedłużą czy też sprawią większe cierpienie... Jakiś czas temu spotkałam się z opisem przypadku psiaka bez obydwu przednich łap. Sunia nie tylko nauczyła się poruszać w postawie wyprostowanej ale tryska niespożytą energią i radością, jest też psim terapeutą... Hmmm daje to do myślenia.... Do tego dochodzi fakt, że zdecydowana większość "popsujków" jest "dziełem człowieka" - zaniedbanie, wypadki, znęcanie się itp. Są dowodem naszego "człowieczeństwa"... A co do tej szarej małej - nie wiem jak reszta ale jej ostatnie zdjęcie kiedy z zainteresowaniem spogląda na zabawkę sprawiło, że troszkę mi się cieplej zrobiło wokół serca ;) a jednocześnie bardziej jestem wściekła na ludzi, odpowiedzialnych za jej los - na tych, ktorzy "powołali " ją na świat, jej "opiekunów" i ... no właśnie nie wiadomo na kogo być tu jeszcze wściekłym... Ale jak to było wcześniej powiedziane - nie ma co dzielić skóry na niedźwiedziu i jest jeszcze za wcześnie gdybać w jej sprawie ;) "To prawda, że psy przystosowują się do kalectwa[SIZE=1] (a mają inne wyjście?)[/SIZE]," ;) człowiek też to potrafi ;) więc chyba się tak bardzo od siebie nie różnimy :D
  9. Własnie podaj nr - podrzucę go na wyżłowe fora ;) I po raz kolejny krew mnie zalewa że ona z pseudo...... (ale ja sfiksowana na szare wyżły.....)
  10. niech malutka skacze do góry. nadal czekamy na wieści o niej... mam nadzieję, że będą z tych dobrych ;)
  11. podrzucona znowu Czekam na wiadomości o niej. A czywiadomo może czy posiada tatuaż albo chip?? Może udałoby sie znaleźć dzięki temu osobę odpowiedzialną za jej los...
  12. Podrzucam małą ja też I czekam na jakiekolwiek info o niej - od razu pójdzie na wyżłowe i weimarowe forum
  13. Czy coś wiadomo o suni?? Została też jej historia opisana na wyzlyteam ze skierowaniem na tanitkę (mam nadzieję, że się nie gniewasz ;) ) ale byłoby dobrze gdyby osoba bezpośrednio się nią zajmująca odezwała się na team'ie ;) w każdym bądź razie wszelkie nowe wiadomości o niej będa też trafiały na team. Trzymam za nią kciuki
×
×
  • Create New...