-
Posts
2239 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sator_k_
-
Moje posty były skierowany ogólnie :) Bo niestety osobie, która po porstu kocha bordery, bordera bym nie dała. Wogóle bym psa nie dała, bo nie wystarczy po porstu kochać psa, niestety rzeczywistośc jest bardziej brutalna.
-
A jak tam u Was z tym jedzenie? Podziałała chociaż troszke ta woda?
-
Znalazłam fajne polarki, niedługo powinnam zamawiać, a na razie test szarpaka :) [IMG]http://i1194.photobucket.com/albums/aa378/satorkowa/DSC06717.jpg[/IMG] [IMG]http://i1194.photobucket.com/albums/aa378/satorkowa/DSC06720.jpg[/IMG] I takie jakieś [IMG]http://i1194.photobucket.com/albums/aa378/satorkowa/DSC06722.jpg[/IMG] [IMG]http://i1194.photobucket.com/albums/aa378/satorkowa/DSC06723.jpg[/IMG] [IMG]http://i1194.photobucket.com/albums/aa378/satorkowa/DSC06724.jpg[/IMG]
-
Ale z drugiej strony co mają powiedzieć osoby samotne? Czy one nie mają mnieć psa, bo gdyby było chore to nie będzie miał kto z psem wyjść? Po za tym nie wierzę po porstu, że gdyby autorka tematu była chora to nikt by z psem nie wyszedł tylko na sisu, kupkę na 5min. spacerek. Nie mówię tutaj o wybieganiu, bo na dobra sprawę na krótką metę psa można i w domu zmęczyć. Prawdę powiedziawszy to ja bym teraz wolała, żeby tata nie chciał psa. Bo on (jak się potem okazało) chciał psa, żeby po prostu go mieć(wiem, że to trochę głupie), bo on uważa, że jak jest pies na podwórku (niestety, walczę o to, żeby był w domu, ale nie wiem czy kiedyś mi się to uda) to jest po problemie i piesek będzie szczęśliwy jak się do niego na 0,5h wyjdzie. A ew. zajmowanie się psem jest w niedzielę. Także u mnie zgoda taty spowodowała tylko to, że pies zamisat grzać dupkę u kogoś w domku to siedzi na podwórku.
-
[quote name='Kasi i Lena']. Może rodzice nie mają ochoty się nim zajmować a na pewno prędzej czy później by musieli choć w jakimś stopniu. Jesteś na pewno młodziutka pewnie dużo czasu zajmuje Ci nauka a z czasem zajmię jeszcze więcej a border colie to wymagająca rasa, jak ktoś wyżej napisał to pies o wielkiej energii którą musi gdzieś spożytkować a na to trzeba mieć dużo czasu bo borderowi(jak i większości psów) nie wystarczą zwykłe spacerki na siusiu. [/QUOTE] Tutaj niedokońca się zgodzę. Ja jestem w 3 kl. gimn. i mam zapier***** na całego. Rodzice psem zajmują się ew. w niedzielę rzadziej w sobotę, po za tym muszę sobie radzić sama (dodam, że oprócz mnie psa chciał tata). No i niestety chcąć mieć psa nie mam wogóle wolnego czasu, bo te skarwki z życia co mi pozostały poświęcam psu. Trzeba wcześniej wstać, trzeba wyjść z psem jak się pada na twarz po szkole i zajęciach dodatkowych, trzeba wyjść z psem kiedy reszta rodzinki siedzi przed TV pod kocykiem, ale nie pozbyłabym się psa za nic w świecie. Psa mam zamiar wziąć ze sobą kiedy będę się wyprowadzać na studia, bo nie wyobrażam sobie jego życia z moimi rodzicami (tata mówi, że mi go nie da, ale nie ma nic do gadania). Wiadomo, że wczesnie trzeba szukac lokum, ale wszytsko da się załatwić. Podsumowująć psem da się zajmować bez pomocy rodziców :)
-
Poczytuję sobie temat to może się wypowiem. Ja też należę do miłośników BC i mam nadzieję, że kiedyś jakiś taki świrusowaty osobnik trafi pod mój dach. :) Na razie mam wcale nie tak bardzo wyczekanego i wymarzonego ON-ka (ja chciałam psa, zanim zaczęłam szukać "mojej" rasy, tata zadecydował, że będzie On-ek i kropka), co nie zmienia faktu, że nie jest moim oczkiem w głowie :) Do czego zmierzam, bardzo się cieszę, że moim pierwszym psem nie był BC, bo popełniłam wiele błędów w wychowaniu psa. Myślę, że border nie wybaczyłby mi tych błędów tak jak mój obecny pies. Wiem, że wiele ludzi ma bordera jako pierwszego psa i radzi sobie z nim świetnie, ok. Ale nie zawsze musi tak być. Ktoś zastanawiał się nad wyborem bc czy pies ze schroniska. Patrząc na to z perspektywy czasu i posiadania piewrszego psa, ja bym się zdecydowała najpierw na jakiegoś staruszka i DT czy schronu. Wiadomo, że z takim psem nie zdziała się już wiele, ale zawsze daje to pewien obraz na to jak się pracuje z psem. Nie chciałabym, żeby ktoś źle mnie zrozumiał, że traktuję starsze psy jako króliki doświadczalne, dla niedoświadczonych psiarzy. Broń Boże to nie o to chodzi. A tak po za tym to trzeba myśleć pozytywnie. Ja wiem, że teraz nie mogę mieć BC, więc magazynuję sobie miłość do tej rasy, aby obdarzyć nią szczylka jak już będę dorosła i samodzielna :)
-
Ciekawa jestem jak wygląda Wasz slalom, bo hopeczka jest interesujaca:evil_lol:
-
[quote name='Ewa&Duffel']Taka zupka w sumie :cool3:[/QUOTE] Tylko na zimno ;) No i ważne jest, żeby to nie stało długo w tej wodzie, ale o to się jakoś nie martwię, bo Duffel sobie akurat z tym problemem chyba poradzi świetnie ;)
-
[quote name='catie']to rzeczywiście lepiej nie próbować ;) a z polewania to woda nie da takiego efektu jak olej (wtedy się bardziej wyślizguje, ale niestety bardziej kaloryczne)[/QUOTE] Zależy o jakim polewaniu wodą myślimy :) Ja swojemu psu zalewałam tak, że karma praktycznie pływała i trudniej mu było łapać kulki.
-
Ma dwie różne części :) To jest ten krótki szarpak tylko przedłużony :) Porozmawiam z rodzicami. Jak coś to odpracuję fizycznie ;)
-
[quote name='magdabroy']No to trzymam kciuki. Może za jakiś czas będą w sklepie szarpaki z Waszą sygnaturą ;) Taaa jasne... ;) Przedłużona wersja (zdjęcia fatalne, ale robione przy żarówkach i na szybko): Pies wykazał zainteresowanie ;) Znalazłam piękne kolory polarków, ale nie mam za bardzo pieniędzy. Gdybym wiedziała, że ktos to kupi to bym mogła pożyczyć od rodziców, a tak to isę boje, że zostanę z kolkoma metrami polaru i długiem u rodziców. Kurcze, że też rozkręcanie biznesu musi się wiązać z takim ryzykiem...:roll::eviltong:
-
Świetny malec. :) Choć nie powiem, czekam, na jego wyrośniętą wersję, bo nie przepadam za szczeniakami BC, za to dorosłe psy uwielbiam. ;)
-
A próbowałaś mu zalewać jedzenie wodą/rosołem? Tylko nie tak żeby karma nasiąkła, tylko zalewasz i podajesz. To trochę zmniejsza tempo jedzenia. Przynjamniej u szczeniaka, bo ja robiłam tak jak Sator był mały.
-
Jakiś czas temu wpadłyśmy z Kashdog n apomysł, żeby zacząć robić szarpaki i spróbować uzbierać choć trochę pieniędzy z ich sprzedarzy na przeszkody. Dzisiaj w końcu kupiłam polar i oto moja pierwsza próba: Nie chciałam zepsuć na początku dużo polaru, więc szarpak krótki, no i jeszcze trochę krzywy, ale zaraz zabieram się za coś dłuższego no i jestem bardzo ciekawa jak Sator zareaguje na nową zabawkę :D Penwie niedługo kupię inne kolory, bo kolorowe zabawki są weselsze i tak aż się ma ochotę bawić jak się na nie patrzy :) Trzymajcie kciuki. ;)
-
Galeria Moich Psitulasów - Toro & Krosia Zapraszają.!
sator_k_ replied to KT Arts's topic in Foto Blogi
Widzę, że obie macie włosy do ziemi:evil_lol: -
Bono wtapia się w tłum :D
-
Jaki fryzik rozczochrany:loveu:
-
[URL]http://img607.imageshack.us/img607/7969/dsc03807t.jpg[/URL] Jaki lot :D
-
Lecę tworzyć nową notkę na blogu, także zapraszam :)
-
A ja pozwolę sobie napisać, że czarne szelki w żółte łatki n aśredniego/dużego psa, nadal czekają na nowego właściciela ;)
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
sator_k_ replied to Amber's topic in Foto Blogi
Może przy jakiś wykopkach by te jamniory zatrudnić? Psy by się w życiowej pasji sprawdziły, a na dodatek by pomogły:diabloti: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
sator_k_ replied to Amber's topic in Foto Blogi
Pięknie po prostu :) -
[quote name='Niufciak']Fajne te nowe przeszkody:D Satorek śliczny jak zawsze:loveu: http://www.facebook.com/profile.php?id=100001977071736#!/profile.php?id=100001093550183 Dzięki :) [quote name='Tepes']http://i1194.photobucket.com/albums/aa378/satorkowa/DSC06667.jpg pan przystojniacha:loveu: jo zawsze tak chciałach z Bonem spróbowac sie na jakimś torku choć nie wiem co by z tego wyszło, ale niestety nie ma gdzie, no niby w Gliwicach jest ale nie mom samochodu a nie byda sie tłuc autobusem;) [quote name='dagaa111']ja też zazdroszczę wam tego toru. U mnie w mieście toru nie ma, jest za to w mieście obok, ale nie mam czasu na dojazdy, rodzice i tak by mnie nie zawieźli, a do autobusu Maks by w życiu nie wsiadł Próbujcie, bo to na prawdę fajna sprawa :) [quote name='magdabroy']Sator_K_ mam pytanie: na jakiej wysokości masz przeszkody do przeskakiwania? Kupiłam trzy przeszkody do skakania i slalom dla mojej Tory, no i narazie ma ja (wedłóg mnie) nisko, bo jak dam trochę wyżej, to strąca poprzeczki. Szczerze powiedziawszy nie wiem, a nie chciałbym tu skłamać. Następnym razem zmierzę, ale one są mniej więcej na wysokości jak L-ki, może troszkę niżej. [quote name='Luzia']Jesteście szczęściarami z tym porannym spacerem ja od zawsze sama z psami wychodziłam, teraz siostra czasem mnie wyręcza jak gdzieś jadę ale tak to zawsze ja z nimi chodzę. Jak na wsi mieszkałam to miałam spokój bo Funia tak pokochała życie na polu że wcale do domu nie chciała wchodzić, jak miała cieczkę to musiałam ją na sznurku w domu zostawiać i na smyczy wyprowadzać tak bardzo chciała na polu zostać. Jak już pisałam, ja nawet nie mam co liczyć, żeby ktoś z psem po południu wyszedł, a co dopiero rano, także rozumiem cię :) Dzisiejsze zdjęcia. Robione aparatem, więc takie średnie. pokraka ucięte uszy i już z uszami by Kashdog Relacja z treningu i ogólnie to co się u nas dzieje na blogu.