Wiele razy myślałam o drugim psie...
Moja suńka miałaby towarzystwo, byłoby weselej i jej mi, prawdą jest ,że od tej decyzji powstrzymuje mnie obraz, który cały czas mam w głowie-gdy dwa lata temu przyniosłam do domu kotka...
Mój pies przez pierwszy tydzień miał taką minę, jakbym wyrzuciła ją z domu...
Pierwszy okres z nowym kolegą był pełen rywalizacji i walki o miłość:p ze strony mojej cockerki, teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej:lol: Każdego dnia rano gdy pies spotyka kota witają się przez jakieś 5 minut, przytulają itp....:p
Jednak mimo wszystko to pies tu rządzi;) kot(gdy pies jest w pobliżu) nie ma dostępu do jej misek, a tym bardziej na łóżko...:cool3:
Sądzę, że po jakimś czasie Tofi zaakceptowałaby nowego czworonoga, ale jej "foch" był na tyle duży ,że póki co nie decyzję się na drugiego psiaka...;)