Bardzo pilnie potrzebuję wsparcia w leczeniu mojego psa bo sama nie jestem w stanie dalej go leczyć :-( Straciłam pracę i jestem w ciężkiej sytuacji finansowej. Mimo chorej trzustki, padaczki i wypadku samoch. gdzie miał operowane łapy i był 4 m-ce w gipsie Jest do dziś psem sprawnym umysłowo, bardzo wesołym, żywym pełnym energii, lubiącym się bawić w ogródku jak młody pies mimo swojego wieku.
Od początku stycznia tego roku zaczęły się problemy z chodzeniem, bardzo kulał na tylnie łapy, najgorzej było mu wejść po schodach na 1 piętro. Po podaniu Depo-medrolu 1x na miesiąc stan jego się polepszył. 2 sierpnia po 2 tyg. od podania mu zastrzyku Depo-medrolu -stan nagle się pogorszył, zaczął utykać i ciągnąć łapę za sobą. Otrzymałam lek Metacam i podaje mu 2x dz. oraz Geriadog, Karsivan. Po dwóch dniach polepszyło mu się na tyle, że lekko utykając zaczął chodzić i nie musiałam mu pomagać przy wchodzeniu po schodach. Jednak stan jego się znów pogorszył. Dodatkowo wprowadziłam mu ArthroStop i Ketonal.
Metacam starczy mi na kilka dni,Karsivan na 2 tyg. Bez leków grozi mu bezwład, paraliż tylnych łap. Sama nie dam sobie wtedy z nim rady i nie dopuszczam myśli, że musiałabym uśpić zdrowego psa ze względu na bezwładne łapy :placz: Nie wiem czym mam go dalej leczyć? a bardzo chciałabym utrzymać go przy życiu.
Jeśli ktoś miał podobny przypadek ze swoim pupilem i leczył go innymi lekami albo posiada te same i są mu niepotrzebne a chciałby przekazać dla mojego psa Proszę o kontakt na adres e-mail: l-kosek@o2.pl
lub wsparcie finansowe na : Fundacja "Azyl Nadziei"
dla zwierząt potrzebujących pomocy
ul. Warszawska 10/1
45-312 Opole
Organizacja Pożytku Publicznego KRS 297407
Konto Bank PKO BP 18 1020 3668 0000 5202 0177 6103
z dopiskiem " Dżamal "
Bez pomocy nie jestem w stanie nawet kupić leków, nie starcza mi na własne utrzymanie. Pies bardzo chce żyć i myślę że dzięki pomocy mogła bym mu przedłużyć życie. Serdecznie proszę o pomoc w ratowaniu mojego ukochanego Dżamala