Witam wszystkich!
Niedawno wrocilam z zagranicy, w domu oprucz rodzicow przywital mnie pewien stwor... Okazalo sie ze jest to wyrzucony do pobliskiego lasu piesek ktory przyblakal sie na nasze podworko. Od rodzicow dowiedzialam sie ze piesek duzo wycierpial od moich zacofanych sasiadow ktorzy chcac pozbyc sie 'problemu' odganiali go og swoich posiadlosci bijac go sztachetami i czym popadnie.... :shake: wiec piesio schronil sie u nas.
Jego wyglad jest przerazajacy! na calym ciele ma mocno sfilcowana siersc, do tego stopnia ze az naciaga mu skore! Ale tym juz sie powoli zajelam i wycinam mu koltunki bardzo delikatnie, Atos jest bardzo dzielny daje sie obcinac nie gryzie ale po pewnym czasie zaczyna sie niecierpliwic i lekko podgryza mi rece ;)
Bardzo prosze wszystkich doswiadczonych posiadaczy o jakies wskazowki dotyczace postepowania z tym pieskiem, sadze ze jest okolo 2-3 letnim pieskiem z bagazem doswiadczen...