Jump to content
Dogomania

yeld

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by yeld

  1. Dzięki wielkie za odpowiedź. Faktycznie, rozważałem kojec. Myślę, że to jest fajne rozwiązanie, tylko, czy rozsądnie byłoby zostawiać ją w kojcu jak do dyspozycji jest 4 tysiące metrów kwadratowych? Ja bym chętnie psiaka w domu trzymał, ale mój ojciec jest zbyt konserwatywny, chociaż może zmięknie, to problem zniknie. Co do tych nogawek (a raczej stóp i palców), to robiłem tak jak piszesz, starałem się bawić z psem zabawką, odwrócić jej uwagę, nogawki są po prostu ciekawsze. Ale spróbowałem psiego języka i zapiszczałem, po czym jak przestała gryźć, pochwaliłem i tak do skutku, myślę że jest to droga na przetrwanie tego okresu gryzienia wszystkiego. Obecnie z sunią spędzam praktycznie 24 godziny na dobę, starając się wychodzić na krótkie odstępy, żeby się przyzwyczajała, biegamy, trenujemy (albo tak mi się wydaje :P), bawimy się, powoli uczymy się aportować, codziennie czeszemy. Także, żeby nie było, że chcę psa wynieść na dwór i zapomnieć, bo to nie jest absolutnie moim celem. Tyle, że psiaka trzeba będzie prędzej, czy później, zostawić na te 8 czy 9 godzin samego. No i najlepiej - myślę - byłoby zostawić ją na dworze, niech się wyhasa kiedy ma ochotę i niech się załatwia gdzie chce. Te strony, o których piszesz już wcześniej znalazłem (niestety owczarek.pl nie działa), ciężko się połapać w tym gąszczu rad, tym bardziej, że jedni radzą tak a inni inaczej i trudno znaleźć opinię znawcy. Jeszcze raz dzięki za rady. :)
  2. Witam wszystkich serdecznie. Kupiłem sunię owczarka niemieckiego długowłosego parę dni temu. Sunia ma 7 tygodni. Przez pierwsze parę dni była bardzo osowiała, pewnie dlatego, że straciła swoje rodzeństwo. Ale już praktycznie wróciła do siebie. Teyla ma docelowo mieszkać na dworze, mam bardzo duży teren i myślę, że dla psa to będzie najlepsze. Ale tymczasowo, wyczytałem, że dobrze psa potrzymać w domu i tak też robię, zanim nie podrośnie. Teyla ma swoje legowisko koło mojego łóżka, wydaje mi się, że rozumie, że to jest jej miejsce. Natomiast nie mogę powstrzymać psiaka przed wchodzeniem mi na łóżko, bo choć wypraszam się mówiąc "nie" i po paru takich razach wraca na swoje legowisko, kiedy się obudzę, pies śpi tuż obok, albo na poduszce. Pech chciał, ze mam niskie łóżko i łatwo jej się wgramolić. No, ale mój problem jest powiązany, ponieważ chciałbym żeby w przyszłości mieszkała na dworze w swojej budzie. Proszę o radę, jak zaplanować w czasie i w czynnościach przyzwyczajanie Teyli do legowiska a w przyszłości przestawienie na zewnątrz i do budy? Inna sprawa, mam w ogrodzeniu odsuwaną bramę, jak mogę nauczyć sunię, żeby nie wychodziła kiedy będę rano wyjeżdżał? Czy uczyć ją jakoś komendy "zostań" a potem wydawać jej tę komendę jak będę chciał wyjechać? Szczeniaczek lubi gryźć, to wiadomo, jednak chciałbym oduczać ją gryzienia rąk, nóg i nogawek. Starałem sie powiedzieć "nie" i odejść, żeby zrozumiała, że gryzienie w nogawkę to koniec zabawy, ale ona zwyczajnie zaczyna pogoń za odchodzącą nogą. Podsunięcie jej zabawki zamiast nogawki powoduje chwilowe skupienie uwagi na zabawce ale za moment jest to samo. Moje problemy są o tyle skomplikowane, że Teyla upatrzyła sobie mnie jako pana nad panami i nie odpuszcza mnie na krok, kiedy moja mama chce ją zawołać a ja jestem w pobliżu, nie reaguje, choć jak weźmie Teylę na ręce a potem wyjdzie na spacer, to razem chodzą i się bawią. Jak przyuczyć sunię, żeby w miarę jednakowo traktowała domowników? Sporo pytań, dlatego też zastanawiam się, czy poradzimy sobie sami czy powinienem zabierać gdzieś psiaka na trening? Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...