no to moze inaczej zapytam, ja on 10 lat pracuje z konmi i wiem co znaczy miec zwierzaka (mam 2 konie w tym jednego jeszcze malego ale ogierka z ktorymi tez trzeba sie obchodzic bardzo konsekwentnie) i wiem kiedy powiedziec dosc a na co mozna pozwolic, jednak nie mam doswiadczenia z psami a nie ukrywam ze tenor mi sie bardzo podoba, nie mam aktualnie wrunkow zeby trzymac go w domu ale mam do dyspozycji duzy kojec no i praktycznie mieszkam w pracy (pracuje przy konich) no i on mialby duzo uwagi bo caly dzien moglby spedzic przy mnie. tylko sie wlasnie zastanawiam czy moj laicyzm w sprawie owczarkow nie narobilby wiecej szkody niz dobre checi pozytku, bo wiem co to znaczy niebezpieczny zwierz w laickich rekach :(