Nasz WESTI na spacerze obsikuje wszystko co wystaje z ziemi. Po pół godzinie robi to na sucho bo brakuje mu moczu. Jest to uciążliwe jeśli się idzie do określonego miejsca to WESTI opóźnia drogę kilka krotnie. Jeźdimy z nim często na plażę w Dziwnówku i tam nie możemy spokojnie poleżeć lub popływać tylko musimy GO pilnować by nie obsikał a właściwie wykonywał gesty sikania na babki z piasku , parawany, parasole itp... Mam wielką prośbę jak go tego odłuczyć, może nie całkowicie, to jest końcu pies ale żeby się ograniczał.
Zgóry dziękuję za podpowiedzi !