ehhh... jakoś nie zwróciłam uwagi dzisiaj na budy.
szkoda mi go ! wiem, że jego właścicielka bardzo go kochała i strasznie sie przejmowała jak jej uciekł...
cóż...trudno.. ale możne dobrze ze piesek został w schronisku? bynajmniej ma szanse na życie.
ehhh... jakoś nie zwróciłam uwagi dzisiaj na budy.
szkoda mi go ! wiem, że jego włascicielka bardzo go kochała i strasznie sie przejmowała jak jej uciekł...
coż...trudno.. ale moze dobrze ze piesek został w schronisku? bynajmniej ma szanse na zycie.
widziałam pieska, własnie w tedy szłam do Magdy żebyśmy razem pojechały do schroniska,
ale jak podeszłam piesek już nie żył... biedny.
wokoło niego biegał inny pies obwąchując go :<
straszny widok. aż się popłakałam po wejściu do Madzi.