Chyba powinnam zmienić tytuł tylko nie wiem na jaki. Domu nie znalazł, opiekunkę jakąś tam ma- nie wiem czy najlepsza. Nie widać go już u brata. Ja niestety nie wiem co mogę w tej sytuacji zrobić. Odpuszczam. Nie ma mnie na miejscu. Jeśli ktoś ma pomysły to proszę o sugestie. Może rzeczywiście ta pani dopilnuje psiaka?
Muszę dziś już uciakać, ogólnie jestem zmęczona całą dzisiejszą sytuacją- kilkanaście rozmów z Mariolką, zgrywanie transportu na jutro, no i ta bezsilność. Mam nadzieję, że starsza pani zapewni psiakowi faktyczne bezpieczeństwo. Życzę spokojnej nocy, lecę układać do snu córcię.
Tak wiadomo. Mariolka dzwoniła na nr z ogłoszenia, psem opiekuje się jakaś starsza kobieta, nie chce jej go wydać, twierdzi, ze pewnie Hugo pójdzie na jakieś doświadczenia. Koszmar. Mariolce padł komputer kontak jest tylko telefoniczny więc jeśli ktoś chce może do noiej zadzwonić i może dokładniej streści całą sytuację.
Słuchajcie, ktoś porozklejał ogłoszenia ze zdjęciem naszego Hugo na przestankach koło szpitala w Tworkach. Poszukują właściciela. Po południu zdobędę nr tel. i Mariolka zadzwoni co dalej planują z psem. Więc żyje! Może Ty elmira możesz wcześniej zdobyć ten nr z ogłoszenia?
To jest firma "Agata" obróbki do dachów robią.
Kurcze no nie wrócił jeszcze, czekam na telefon. Nie lubię takich niejasnych sytuacji, można mieć nadzieję, że go ktoś przygarnął. Albo wyczuł, że skończy się jego wędrownicze życie i nawiał. Ja nie tracę nadziei.