ja mieszkam w małym mieście w bloku na 2 piętrze , mam 3 buldożki , na nas było tyyyyyle skarg, że w straży miejskiej to pewnie mamy całą szafę zajętą papierkami :lol:
raz że nasze psy srają :-o , bo inne to pewnie wypróżniają się powietrzem , tak się uwzięła sąsiadka że czekała aż wyjdę na spacer i dosłownie za 2 minuty już przyjechała straż miejska , jakie było ich zdziwienie że mam specjalne woreczki do sprzątania psich kupek , widok ich min- bezcenny !!! :p , potem okazało się że tej Pani przeszkadza że ja sprzątam po nich :evil_lol::evil_lol::evil_lol: , inni właściciele nie sprzątają !
potem , któregoś dnia po 22:00 dzwonek do drzwi - straż miejska !
po co ? a po to że przed chwilą ktoś z sąsiadów zadzwonił , że z naszych drzwi słychać przeraźliwe wycie psów :crazyeye: , mogłam ich nie wpuszczać do domu , ale uznałam że będzie śmiesznie jak zobaczą że wszystkie trzy moje czterołapne słodko chrapią :evil_lol: po wyczerpującym spacerku , 2 sunie na kanapie a pies w fotelu do góry jajami , nawet nie zareagowały na nich - jedna suka podniosła powiekę , obróciła tyłek i dalej poszła w kimonko :evil_lol:
no to żeby było śmieszniej , to owa Paniusia nasłała na nas znowu Straż Miejską żeby nam odebrali i uśpili przynajmniej tę jedną baaardzo chorą sukę , bo stare i chore psy śmierdzą i ona nie może nawet okna otworzyć , bo tak jej śmierdzi :crazyeye:
to jest małe miasteczko i tutaj straż miejska reaguje niestety nawet na takie bzdety i urojenia różnych dewotek.
... przyjechali w związku z tym "smrodem" ! :evil_lol:
no to Panom tłumaczę jak dzieciom w przedszkolu , że ta suka nie jest chora ( zresztą mogą zasięgnąć opinii miejscowego weta, który regularnie szczepi nasze psiaki) nie jest śmierdząca ze starości , jedynie co jej dolega to to że lekko niedowidzi i dlatego chodzi wolniej niż inne pieski , znowu pośmialiśmy się razem z Panami strażnikami z tej Pani i znowu musieli tym razem oni mi jak dziecku w przedszkolu tłumaczyć, że zgłoszenie było i oni musieli interweniować :lol: bo inaczej ta Pani nie dałaby im spokoju :lol:
a najbardziej widowiskowy przekręt jaki zrobiła ta Pani , to w ogóle do jakiejś komedii się nadaje !
idę raz z pracy , drzwi do klatki były otwarte , słyszę że jakieś głosy są na klatce , poznałam głos tej Pani , przyczaiłam się żeby posłuchać co pieprzy babsko , domyślałam się że znowu o moje psy jej pewnie chodzi , no i nie pomyliłam się ! Pani sąsiadka razem z dozorczyni naszego bloku ( ojjj nie zgadniecie co robiły ) ... lały wodę? na wycieraczkę innej sąsiadki !!! a ja... przyczajona - nagrywałam tą akcję na kamerkę w telefonie , och jak dobrze że to zrobiłam i byłam "w dobrym miejscu o dobrym czasie"! zeszłam na dół , stuknęłam drzwiami do klatki schodowej, żeby słyszały że ktoś idzie , one zmieszane , butelkę już zdążyły schować , niby nic stoją i se gadają , weszłam do domu , wzięłam pieski na smycz i poszłam na spacer , one dalej stały na klatce , jak wróciłam ze spaceru to straż miejska już na mnie czekała :lol: , a po co ? a po to że moje pieski nasikały sąsiadce na wycieraczkę !!! hhahahahaha mało tego - Pani sąsiadka widziała razem z dozorczyni że jeden z moich piesków jak wychodziliśmy na spacer to dosłownie na ich oczach sikał !!! O tak!
wysłuchałam razem z Panami strażnikami tej historyjki i powiedziałam aby Panowie wypisali mandat , tyle że nie mnie a tym Paniom :eviltong: pokazałam im nagranie z datą i godziną , śmiesznie było , a widok min tych Pań ... bezcenny :evil_lol:
no i tak sobie żyjemy , Panie w ramach wdzięczności , że nie wniosłam skargi na nie za "incydenty" mówią mi teraz nawet "dzień dobry" a nasze pieski to w/g Pań to najjjgrzeczniejsze , najjjpiękniejsze i najjjbardziej wychowane psiaki na świecie :lol:
tak skończyły się groźby sąsiadek, że wszelkimi siłami doprowadzą do odebrania nam psów :p