Jump to content
Dogomania

Krasnal

Members
  • Posts

    40
  • Joined

  • Last visited

Krasnal's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. To była na szczęście ich ostatnia bitwa. Teraz to mniejszy pies czuje respekt przed większym i nawet się polubiły ;) W każdym razie widziałam jak większy pies dziś liże mniejszego po pyszczku :multi: Oprócz tej nieszczęsnej łapki nic im raczej nie dolega...to nawet nie była jakieś duże gryzienie się, tylko Azor jakoś nieszczęśliwie podskoczył na większego psa a ten go zębami "pociągnął" za łapę :( Najbardziej zastanawia mnie, czemu pies biega normalnie na tej łapie, tylko chodzić nie potrafi? Jest w ogóle możliwe, by coś nie tak było z nerwami?
  2. Jakieś półtora, może nawet 2 miesiące temu jeden z moich psów pogryzł się z drugim. Obyło się bez ran, jednak Azor zaczął utykać na łapkę. Poszłam do weta (najlepszy w okolicy, więc u innych nawet nie próbowałam), stwierdził, ze nie jest to nic związanego z kością czy ścięgnem. Przepisał środki przeciwbólowe do stosowania na 5dni (nie pamiętam już nazwy). Środki nie pomogły i pies nadal kulał, więc poszłam znowu. Dostał tabletki, tym razem na stawy, ale wet powiedział, że raczej wątpi, iż to pomoże. Nie pomogło, byłam znowu...wet załamał ręce i stwierdził, że może dać namiary do neurologa lub ortopedy, ale on sam już nie jest w stanie pomóc bo takiego przypadku jeszcze nie miał (dodam, że wet to już starszy facet i ma duże doświadczenie) :( Zarówno ortopeda jak i neurolog jest hoho i jeszcze dalej, a boję się, że nic nie pomogą a ja na daremnie będę jeździć, no i płacić :( Dodam, że pies gdy jest wypuszczony po podwórku to biega normalnie, opiera się na łapę ale gdy przestaje "wariować" i chodzi, to na łapce się już nie opiera. W kopaniu dziur również mu jakoś ból (a właściwie chyba nawet nie ból, skoro mimo tabletek przeciwbólowych pies utykał) nie przeszkadza. Mięsień w łapce jest już bardzo malutki, łapka chudziutka w porównaniu do drugiej :( Dodam, że pies po ugryzieniu nie piszczał ani nic z tych rzeczy...Tylko kulał i kuleje dalej. Co zrobić z tym fantem? Co to w ogóle może być? I bardziej prawdopodobne, że to sprawa neurologiczna czy ortopedyczna?
  3. Tak, już szkoda byłoby gdziekolwiek ją dawać :D
  4. Wszystkie pieski znalazły domki :)
  5. Budę ma ocieplaną pianką i dwu warstwowymi płytami + siano/ słoma. Na pewno nie będzie na sznurku czy łańcuchu. Kojca jak narazie nie mają, wiec psiak będzie miał całe podwórko do siebie. Płot jest betonowy bez jakichkolwiek dziur. Boją się tylko, że będzie uciekał podczas otwierania bramy... Mają zamiar go porządnie wytresować (na podstawie programu "zaklinacz psów", kiedyś widziałam jeden odcinek ale nawet nie pamiętam o czym). Ludzie całkiem do rzeczy.
  6. JOMA-nie mam zamiaru się z Tobą kłócić, a tym bardziej się usprawiedliwiać. W ogóle mam wrażenie, że nie przeczytałeś całego wątku.Jeśli chcesz mieć gwarancję, że suka zostanie wysterylizowana, to proszę bardzo mogę wstawić fotkę potwierdzenia od weta mi na młodych nie zależy. Pewnie się zdziwisz, ale moja druga suka jest wysterylizowana i poprzednia również była ot co! Tak samo, jestem ciekawa skąd wiesz co będę robiła za pół roku? "nie wiedziałaś, że o żywe istoty trzeba dbać !" - chyba ktoś inny nie wiedział, skoro wyrzucił sukę w ciąży... "to jest kupa czasu i kupa pieniędzy - ciężka harówa !"- no tak, musiałam za jedzonko sporo zapłacić, za dojazd do nowych domków również zapłacę, a roboty też trochę było, nie powiem także dziękuję za zrozumienie... Następnym razem, zanim na kogoś wyjedziesz to się zastanów czy masz za co. Obrażanie też zazwyczaj efektów nie przynosi... A teraz dla tych co troszkę bardziej śledzą wątek: Pragnę tylko poinformować, że do oddania został jeszcze tylko Malutki :D 3 psiaczki znalazły domki u osób blisko siebie- u jednej będzie mieszkać w bloku, u drugiej osoby pół na pół, a u trzeciej na podwórku. Jedna z nich już zadeklarowała, że będzie wysyłać fotki i informować o stanie zdrowia pieska. Z dwoma pozostałymi jeszcze nie rozmawiałam, ale przypuszczam, że nie będą miały nic przeciwko :)
  7. Napisałam na bazarku... Dziś były 2 fałszywe alarmy...lepsze fałszywe niż żadne w sumie :( Ale apeluje! Pytajcie znajomych! Te pieski potrzebują waszego wsparcia ;) Ja się za prąd-za gotowanie-nie wypłacę :( Te psiny zjadają 2kg mięsa, pół kilo makaronu, masę suchych chrupek w jeden dzień! No dobra...kto jak kto ale Wy pewnie o tym najlepiej wiecie ;) Ale generalnie proszę o pomoc w nagłaśnianiu sprawy...
  8. No właśnie to powinny być małe pieski, przynajmniej matka ma 35cm. Tylko jednej jest troszkę większy. A u mnie jak na złość wszyscy chcą pieski wielkości owczarka niemieckiego :/ No ale racja strasznie duża odległość, więc to chyba mija się z celem :( Jednak jakby ktoś znalazł kogoś chętnego z okolicy to b.proszę o kontakt... Edit: [B]Uwaga! Jeśli 4 pieski znalazłyby przyszłych właścicieli w jednej miejscowości (jej pobliżu, lub na trasie z Śląska do tej miejscowości)[U] jestem w stanie dojechać niezależnie jak daleko by to było[/U]-nawet do Grudziądza. Dlatego jeśli ktoś ma chętnych bardzo proszę o kontakt! [/B] Toyota-przeczytałam historię "Twoich" 8 szczeniaczków. Podziwiam za taką bezinteresowną pomoc ;) Jednak nasunęło mi się pytanie: Czy ten bezdomny nie będzie miał teraz kolejnych szczeniaków-jako, że jak były szczeniaki to ktoś mu przynosił jedzenie, dano mu rower itp. a jak szczeniaki zabrano to i o nim zapomniano? Wiem, że szukasz (znalazłaś?) już dom do suczki, ale zawsze może nową przygarnąć itp. Aukcja na allegro: [url]http://allegro.pl/show_item.php?item=1687985815[/url]
  9. Wieszam ogłoszenia już gdzie się da... chyba już z 20 sztuk powiesiłam + 13 wydrukowałam by porozwieszać dalej. Nawet na aucie swoim i od znajomego wisi... ale z ogłoszeń ani 1 chętnego. 1 piesek chyba u mnie zostanie, na więcej nie mam możliwości z powodu, że będą się gryźć...gdyby to były suki to może i więcej by zostało. Czy mogę liczyć, że ludzie z forum porozwieszają ogłoszenia w swoich okolicach? Nie mam większych problemów z dojazdem, więc jeśli tylko będą chętni, dojazd się zorganizuje. Mogę odrobaczyć pieski, ale nie mam możliwości szczepienia, ze względu, że nie mieszkają one w domu.
  10. Wydarzenie na facebooku zrobiła mi znajoma z innego forum (sama nie mam siebie na portalu założonej). Podaję link i proszę o dodawanie wydarzenia: [URL]http://www.facebook.com/event.php?eid=222807574417300[/URL] Oczywiście na giełdzie nikt nie zabrał :( Co prawda był chętny, ale po rozmowie kompletnie odpadł ("bo kundle są %^%$# najlepsze bo jak swojego #$%^&^%$ na mróz to #$%^& nie zdechł, a jak byś takiego rasowego #$%^& %$^&&* na mróz w zimę to następnego dnia by było już po nim"... taka osoba nie jest warta psa...) Tak więc, jutro kupie te ogłoszenia, tylko ponawiam pytanie, jak długo mniej więcej się czeka?
  11. Jak długo czeka się na utworzenie tych ogłoszeń o pieskach? Mniej więcej ile po przyjściu pieniążków na konto? Dzisiaj pojadę chyba jeszcze na giełdę, ale już zwątpiłam, że ktoś weźmie pieski...
  12. Bazarek z ogłoszeniami? Nie słyszałam jeszcze o tym ;p
  13. Miałam zamiar uśpić szczeniaki, teraz żałuję, że tego nie zrobiłam :( Mianowicie znalazło się 15 chętnych jeszcze przed narodzinami piesków, wybrałam tych 4 najlepszych, byli pewni itp. aż do kiedy przyszło wybierać termin na odebranie szczeniaków...i słuch po ludziach zaginął :( A jak się nietrudno domyślić, to reszta już pieski ma załatwione lub po prostu nie chce :/ Tacy ludzie... Byłam już z nimi nawet na targu...zero zainteresowania z czyjejkolwiek strony, nie chcę oddawać szczeniaczków do schroniska... Raczej wątpię, że znajdę kogoś z pobliża, powywieszałam już we wszystkich miejscowościach gdzie często dojeżdżam ogłoszenia, ale nikt się nie zgłosił :( No ja już jestem załamana, nie mam pojęcia co zrobić ze szczeniakami, a mają już 10 tygodni...:-(
  14. Tutaj fotki szczeniaków: [url]https://picasaweb.google.com/115568948280787052468/Pieski?authkey=Gv1sRgCNjrl7LSkI_GFg&feat=directlink[/url] Jestem w stanie dowieźć pieski, byleby tylko znaleźli się jacyś chętni. Nie jestem w stanie hodować 6 psów! Bardzo proszę o pomoc :(
  15. Tak więc podczas naszej nieobecnościsuczką opiekowała się pewna osoba, która twierdziła, że suczka w domu nie sika... Karmiła ją o 19 wychodziła o 22 i o 7 rano i rzkomo nasikane nie było. My za to jesteśmy prawie pewni, że zdążyło wyschnąć lub pozostało niezauważone... Tak więc nauka trwa na nowo od tygodnia bo suczka ma upatrzone miejsce w domu na conocne robienie siku + kupa przekonana, że załatwia się w dobrym miejscu :( Tak więc tresura od nowa i dziś już nic nie zostało znalezione :) Ale mam pytanie: Wszędzie pisze, że dorosły psiak trawi 12h, czy więc nie lepiej dawać psu ok. 20? Dlaczego psa należy karmić o 16? Co zrobić by pies "sygnalizował" że chce iść na dwór? Jak jest się z nim w domu to wypuszczamy go co ok. 3h żeby nie narobił, ale jakieś sygnalizacji brak :( Raz udało mi się go złapać na gorącym uczynku, następnym razem to znalazłam kałużę...a raczej do niej weszłam... Proszę więc abyście napisali co robić z takim nachalnym psem? Czy częstotliwość sikania ma coś wspólnego z ciążą? Pies może załatwiać się i co 3h a jeszcze w domu też zdąży narobić... Ogólnie to staramy się szukać domków dla małych i 3osoby się zgłosiły lecz będzie problem z dojazdem, bo to prawie 400km ode mnie :(
×
×
  • Create New...