Jump to content
Dogomania

karol.lola

Members
  • Posts

    69
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karol.lola

  1. Postaram się coś załatwić w sprawie konsultacji ortopedycznej dla Onki- może u Janickiego jak mi się uda, tylko potrzebna jakaś osoba żeby go dowiozła do Wawy i zdjęcia RTG. Proszę o wiadomość priv.
  2. i ja podnoszę i postaram sie podzwonić doznanych mi DT moze ktoś jest wolny
  3. Oczywiście Jowita to Awit, przepraszam za pomyłkę. Poniżej umieszczam zdjęcia Miszki obecnie. Na jednym widać jakie ma szwy na szyi, a na kolejnych opatrunek na nodze. [IMG]http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=5296[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=5295[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=5297[/IMG]
  4. Sorki że odpowiadam tak późno ale za mną właśnie nie przespana noc i podróż do kliniki z Miszką na rękach. Sprawdziłam stan konta: Aga- 100 Marta- 100 Jowita- 10 Pozwolono mi w klinice zapłacic na raty więc tyle ile miałam to zapłaciłam za badania i operację. A co do wiadomości po operacji to Miszce bardzo dużo skóry usunięto bo okazało sie że ok. 2 guzy opócz tego co było wiadomo sie rozlały pod skórą. Miszka ma opatrunek na nodze, w poniedziałek będzie zmiana. Lekarka powiedziała że warto żebym po wygojeniu skonsultowała sie jeszcze z onkologiem. Daje jej silne srodki nietylko przeciwbólowe, ale i antybiotyki. Troche szlała w nocy to dostała uspokajające środki. Narazie zrobiłam sobie blisko niej pseudo łózko i śpimy sobie po szlonej nocy. Trzymajcie za nia kciuki.
  5. Tak wczoraj na wszystko wydałam 106 zł, ale lekarze dają jej wielkie szanse. Dziś rozmawiałam z DR która będzie robić operacje i umówiłam Miszkę ( nie wiadomo dlaczego przechrzczona u mnie w domu na Michała) na piątek o godzinie 10:30 na operację, zostanie tam do późnego wieczora bo nie mogę jej odebrać ale i lepiej że zostanie tam kilka godzin bo wtedy dostanie kilka wzmacniających kroplówek. Strasznie dziękuje za pomoc i bardzo proszę o nią w dalszym ciągu.
  6. Wielkie dzięki dla Was za pomoc! Włśnie wróciłam z tournee po lekarzach i mamy zielone światło do operacji. :)
  7. Bardzo dziękuje za tak szybką akcję to ważne żeby jak najszybciej zrobić operacje bo guzki szubko rosną. Byłam przekonana że dni sa policzone i że Miszki stan już niepozwoli jej na kolejną opieracje. Dziś lekarze dali jej nadzieję na 3-4 lat życia, ale do tego potrzebna jest kolejna operacja. Sama nie jestem wstanie zapłacić za nią, bardzo proszę o pomoc.
  8. Sorki za tego " lekaża", nie wiem co mnie napadło:)
  9. No niestety ostatnie zdjęcie nie pokazuje się. ale postaram się go jakiś wrzucić.
  10. Miszka czuje się bardzo dobrze. Rany na łapach już się zagoiły i obrosły sierścią. Stała się wesołym psiakiem, uwielbiającym podgryzać, spać w łóżku i przesiadywać w kuchni. Guzki które zostały nadal rosną, ale jak twierdzi lekaż, narazie nie ma się nimi co przejmować. Uwielbia również spacery. Oto zdjęcie z jednego z nich. [IMG]http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=5024[/IMG] Koło naszego domu znaleźliśmy plac zabaw dla psów. Okazało się, że Misza uwielbia się wspinać na drabinki i rampy, sprawia jej to ogromną przyjemność, a tu wskoczyła na kamień. [IMG]http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=5023[/IMG]
  11. Oto majeczka dziś, aż trudno uchwycić ją w kadrze . Uwielabia bawić się z innymi psami, najleprza zabawa to bieganie w kółko. Jak widać na ostatnim zdjęciu lubi też pozować [IMG]http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=5022[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=5021[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=5020[/IMG]
  12. Tak, Maja była uderzona przez samochód, ale tak jak rozmawiałyśmy kiedyś z EląMilicz, to musiał bardzo hamować bo po niej by nic już nie zostało, gdyby ja przejechał. Taka kruszynka z niej.
  13. Lewe też tylko w innym miejscu. I na zdjęciu wygląda inaczej. Oba biodra połamane z przesunięciem i z odłamkami. Ale Teraz Po Majeczce nic niewidać.
  14. [IMG]http://www.dogomania.pl/album.php?albumid=1408&attachmentid=4610[/IMG][IMG]http://http://www.dogomania.pl/album.php?albumid=1408&attachmentid=4610[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=4609[/IMG] [IMG]http://C:%5CDocuments%20and%20Settings%5CLolka%5CDesktop%5Cpies[/IMG][IMG]http://C:%5CDocuments%20and%20Settings%5CLolka%5CDesktop%5Cpies%5Czdj%C3%84%C2%99cie%20rtg.jpg[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=4610[/IMG] To są zdjęcia rtg z 2009 roku i w zasadzie układ kości został bez zmian.
  15. Ale sie poryczałam, jak czytałam ten wątek. Po oglądnięciu zdjeć wogóle nie wiedziałam czy to naprawdę Maja. Tak rzeczywiście bardzo podobny pies, ale nie Maja.:crazyeye: No teraz troszkę i wygląda i sie zachowuje. To już nie jest przestraszony psiak, ledwo chodzący. To księżniczka uwielbiająca bardzo szybko biegać.
  16. Miszka jest tak naprawdę w bardzo poważnym stanie, zależy mi na niej bo jest super psiakiem. Wiem, że jej życie ma policzone na palcach dni, zwłaszcza że dzisiaj zobaczyłam że powiększył sie kolejny guz na nodze o połowe w ciągu 2 tygodni. To naprawdę nie wróży niczego dobrego. Już jak na tę chwilę lepiej będzie jak zrobicie bazarki dla psiaków, które mają przed sobą całe psie życie i jest przed nimi nadzieja wyzdrowienia. Oczywiście ja zrobię wszystko żeby temu psu niczego nie zabrakło do końca i żeby nie cierpiała. A jako jej DS będzie wiadomo że zaopiekuje sie nim bo to mój pies.
  17. Można tak powiedzieć ale chyba wolę byc już DS dożywotnim:) Postaram się wszystko pozbierać i powysyłać ale tak jak juz pisałam dopiero w weekend.
  18. Acha i melduje że wydałam jeszcze 10 zł za zdjęcie szwów.
  19. Jasne nie ma sprawy, za wszystko brałam rachunki, ale nie rozumiem po co skany aż badań lekarskich. Przeciesz tam jest tylko opisane co i jak jej dolega i co zostało zrobione. Nie ma napisane ile za to , czy za tamto. Mogę dopiero w weekend przesłać te skany. A u Miszki wszystko ok. Jakoś odżyła. Bierze syropek cały czas i rzeczywiście po nim nie kaszle. Włosy na nodze w pewnej jej części nie chcą odrastać, ale to taki juz jej urok. Wyniki badań tego guza są nieciekawe. Okazało się że to jednak guz złośliwy II stopnia, ale na razie nic nie wskazuje na to żeby babcia sie gorzej czuła. Odrobaczyłam ją, i myślę ,że ją jednak jeszcze zaszczepię, jeżeli lekarze się zgodzą na to. Deklaruję się, że psina zostanie u mnie już do końca swoich dni., mam nadzieję ze będzie jej dane jeszcze żyć jak najdłużej.
  20. Kolejne wieści! Wczoraj, poszliśmy jednak do veta z Miszka, nasilił sie jej ten kaszel. Okazało się więc że jest przeziębiona i ma prawdopodobnie zapalenie górnych dróg oddechowych. Po osłuchaniu jednak na szczęście płuca okazały się czyste i głuche co znaczy że dobrze.:) Vet powiedział że niekonieczne jest robienie prześwietlenia, że i tak będzie trzeba zrobić ale już po wynikach z tego guza i później będzie trzeba badania krwi jeszcze zrobić. Ale na razie dostaliśmy syropek na kaszel i dziś już po pierwszej dawce rzeczywiście jest o wiele lepiej. Mimo wszystko i tam w piątek idziemy na zdjęcie szwów. Melduje że wydałam z Miszkowej kaski 40zł na veta, i 24 zł na syropek- Eurespal. Dalsze wieści w najbliższej przyszłości.
  21. Nowieści od Miszki! Czuje się bardzo dobrze, rany pooperacyjne zagoiły sie najładniej na brzuchu i w zgięciu nogi, rzeczywiście kicha, ale nie strasznie, więc poczekamy do wizyty lekarskiej, umówionej na piątek rano. Jest badzo grzeczna i już nawet troszkę ładniej wygląda, bo staram się jej codziennie wyczesywać to zimowe futro. Z TZ nie możemy się doczekać żeby ją wykąpać. Jest bardzo żywa i zaczy sie już z nami bawić, kilka dni temu naszczekała na kogoś z balkonu, ma strasznie śmieszny głos - takiej psiej babuleńki:) Wiećej będę mogła napisać w piątek po wizycie u lekarza.
  22. Zapisuję żeby mi się wątek nie zapodział.
  23. Miszka od wczoraj przebywa u mnie na tymczasie, to bardzo słodki psiak i wogóle nie widać po niej choroby. Ślicznie chodzi na smyczy nie sika w domu. Trochę nie bardzo polubiły sie z moją sunią, ale myśle że to kwestia czasu. co do stanu jej zdrowia nie wypowiadam sie, bo nie ja rozmawiałam z lekarzem, ja tylko podaje leki i pilnuje żeby sobie niczego nie porwała. Wygląda jak Frankenstein, taka jest pocerowana. Ale nikt by nie powiedział że jest bardzo chora. Oczywiście będe pisała na bierząco. Ania obiecała wstawić zdjęcia.
×
×
  • Create New...