Mam taki problem. Mam psa Goldena a chłopak Husky obie to suczki. Nika (golden) ma 4 lata a Ajla (husky) ma 1,5 roku. Od szczeniaka psy się znały zawsze się lubiały i ze sobą bawiły, widywały się pare razy w tygodniu a czasami nawet codziennie. Od paru miesięcy Ajla (husky) mieszka u mnie czyli psy są non stop razem nigdy nie było z nimi problemów żadnych, jakiś czas temu zdarzyło się że skoczyły na siebie z zębami dlatego, że Ajla (husky) chciała zjeść z miski Niki (golden) później było tylko gorzej.. Ajla (husky) zaczeła warczeć i pokazywać zęby do mojej mamy gdzie ona zawsze rzuci im coś dobrego do jedzenia, 3 letniego siostrzeńca i rocznej siostrzenicy, wiadomo że dzieci chcą się bawić z psami tym bardziej, że Nika (golden) wychowywała się z dziećmi więc co by jej nie robiły to ona i tak się cieszy czy po niej skaczą czy ciągną za ogon. Wiem, że Husky to inna rasa ale przecież to spokojne psy. Tak myślałam ale do dzisiaj, dawałam psom rano jeść, jeszcze nie zdążyłam położyć misek na podłoge a psy sie na siebie rzuciły i nie wyszly z tego cało.. Nika miała uszkodzoną łapke a Ajla rozcientą głowe nad okiem i musiała mieć założone szwy... Co robić?