Jestem kompletnym laikiem w sprawach pielegnacji jakiegokolwiek pieska. Od tygodnia mam maltanczyka. Przez blisko roku w necie wertowalam informacje na temat tej rasy. Czytalam, ze maja problemy z kanalikami lzowymi, wiem, ze trudno sie pozbyc tego problemu....tydzien temu odbieralam mojego pieska i....cala doslownie cala mordke mial brazowa. Ale byl taki slodki, ze w zasadzie jak mi kobieta mowila, ze sobie to umyje zelem pod oczy to...uwierzylam.
Mam dzis mojego ukochanego pieska (ktory podobno mial sie zalatwiac juz na gazete , ma 2,5 miesiaca), ale po przemywaniu roznymi preparatami nic nie schodzi, malo tego oczy mu jakos moim zdaniem za mocno ropieja (aczkolwiek moze to jest norma, nie wiem) i przy pyszczku porobily mu sie strupki, chyba od tej robki. Myje mu pyszczek i oczy dwa-trzy razy dziennie, ale nie wiem co robie zle. Widzialam zdjecia maltanczykow w necie nie takich wystawowych, zwyklych takich do kochania i mialy biale te pyszczki. Czyzby mnie oszukali? Nie kupowalam go z allegro, czy jakiegos sklepu. Bylam w hodowli, maja tez tam shitzu i yorki. nie wiem sama gdzie robie blad
i dzwonilam dzis do tej hodowli. Pani mi powiedziala, ze to minie jak mu wlosy urosna. Czy to prawda?