Co jej jest? Starość:-(
Już nie wstaje:shake: picie noszę do koszyka a karmić trzeba kawałeczek po kawałeczku. Do sprzątania trzeba podnosić jej włochaty zadek. Ćwiczę łapki, robię masaż, ale wygląda na to, że jest kąpletnie bezwładna, nie zwraca uwagi na żadne bodźce. Nie chcę jej męczyć, najchętniej by spała cały czas. Może jutro zadzwonię do weterynarza, ale muszę przekonać mamę, żeby mi pomogła. Ona nie może patrzeć na zabiegi, zastrzyki, itd, (dlatego zawsze sama chodzę do weterynarza), a potrzebuję jej pomocy, bo korzonki mnie złapały i chodzę prawie na czworaka. Nie dam rady jej podnieść do badania:oops: