Dobry wieczór. Na moim osiedlu w czeladzi od kilka dni przebywa mały pies. Ja go pierwszy raz widziałam wczoraj, poszłam go poszukać z wodą i kiełbasą,ale na mój widok uciekł i nie zdołałam go odnaleźć. Dzisiaj mama poszła go szukać i znalazła go-biedak koczuje pod sklepem i jego jedyną "ochroną" jest kawałek kartonu. Niestety pies jest panicznie wystraszony i zawsze ucieka, jak się ludzie do niego zbliżają. Ktoś podobno widział, że został wyrzucony z auta;( Ludzie przynoszą mu jedzenie, nawet znalazł się ktoś, kto by go zabrał do domu, ale pies ucieka i nie da się nikomu zbliżyć do siebie. Pies jest w czeladzi. Czy jest tu ktoś z tych okolic i wie jak można złapać takiego psa? Są takie mrozy teraz, że boję się, że on nie przetrwa :(
Chciałam jeszcze dodać, że pies jest bardzo mały, ale raczej nie jest to szczeniak.