Jump to content
Dogomania

Aia

Members
  • Posts

    10
  • Joined

  • Last visited

About Aia

  • Birthday 09/25/1981

Converted

  • Location
    Warszawa

Aia's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Orzech laskowy w skorupce z ciemnoczekoladową, grubą obwódką:loveu:
  2. Aia

    Frontline

    [B]meja[/B] u mnie wystąpił dokładnie ten sam problem. W pewnym momencie krople "przestały działać", czy może kleszcze przestały na nie reagować (ponoć się uodparniają, jeśli na danym terenie zbyt dużo psów jest zabezpieczonych tym samym...), nie wnikam. Fakt faktem, że właziły w niego i się opijały po Frontlinie. Zmieniłam 1,5 roku temu środek na obrożę Preventic i jest BARDZO zadowolona. Świetnie się sprawdza gdziekolwiek jesteśmy i po jakich chaszczorach nie łazimy.
  3. Mam taką grawerowaną kość od 3 lat, sprawdza się super. Mój pies to diabeł wcielony, żywioł, a kosteczka nietknięta zębem czasu i znoszenia. Naprawdę polecam.
  4. [B]Martens[/B] dokładnie ;) Ja prowadzę akcję uświadamiającą na osiedlu i proszę mamuśki o panowanie nad dzieciątkiem za każdym razem kiedy mi na psa szarżę urządza:angryy: Nie znoszę tego, bo często mój pies siedzi z nosem w trawie i nie ma pojęcia o nadciągającym niebezpieczeństwie. Pomimo, że dzieciaki lubi, to jego reakcje przy takim napadzie mogą być całkiem nieoczekiwane. Nadmienię z przykrością, że najczęściej moja prośba spotyka się z oburzeniem i kończy się draką, że to ja, jako właściciel powinnam odpowiadać za reakcje psa:roll: Cóż.
  5. [quote name='Onomato-Peja']Niedawno, kilka dni temu spotkałam koleżankę ze szczeniakiem podobnym do amstafa i tak stoimy i gadamy a tu podchodzi do nas jakiś facet i się pyta - Czy to jest Sztafik ? ( Chyba miał na myśli Stafika :eviltong:) - Nie to sweter Irlandzki - odparowała mu kumpela - Aha, no to pewnie bez rodowodu :evil_lol:[/quote] Hehehehe:grin: To dobre. Ja w swoim czasie, kiedy mój pies był jeszcze maleńki i beagle nie były tak popularne, często słyszałam "jaki słodki bassecik" albo "jaki piękny kundelek", najlepsze jednak było przypięcie mu łatki amstaffa:o Na to nigdy bym nie wpadła :P
  6. [B]kocyk[/B] zgadzam się z Tobą w 100%, że dzieciaki, jeśli tylko jest taka możliwość powinny być chowane razem z psami, czy inną zwierzyną futerkową. Po pierwsze ze względu na alergie (które są coraz częstszym problemem), po drugie jest to wspaniała szkoła wrażliwości i poszanowania dla zwierząt. Jak to się mówi, czym skorupka za młodu nasiąknie... Mój brat jest alergikiem, mój ojciec też, psy są w naszym domu już od kilkunastu lat i o dziwo jest duuużo lepiej, obydwojgu. Ojciec się odczulał farmakologicznie, ale mój brat, który z psami już dorastał nie musiał, po prostu mu po pewnym czasie przeszło samo, wapno i leki pokroju Alertecu wystarczyły.
  7. [quote name='sacred PIRANHA'] ale labka polazłaby z każdym gdyby mnie nie było...jak mnie widzi to nie odejdzie i nie da się zabrac ale jak mnie nie widzi to każdy jest bardzo ciekawy- ona kocha cały świat:roll:[/quote] Dokładnie jak mój łaciaty ;), nigdy jeszcze nie sprawdzałam, czy by to zrobił, ale odnoszę takie wrażenie niestety. Dopóki by mnie widział na bank miałby opory, to wiem, ale beze mnie? Jeszcze jak ktoś miałby jakieś ciacho? Wątpię w jego "wierność", choć może się mylę (oby ;)) Ponoć można nauczyć psa nieufności wobec obcych, pewnie powinnam nad tym popracować, tylko jakoś koncepcji mi brak.
  8. Generalnie jestem jak najbardziej przeciwna podnoszeniu ręki na jakiekolwiek stworzenie, czy to będzie człowiek, czy inne zwierzę. Tym niemniej sama spotykam się częstokroć z bezczelnością i brakiem ogłady naszych ludzkich milusińskich względem zwierząt i serio, ręka mnie świerzbi. Nigdy nie uderzyłam dziecka i pewnie bym się nie odważyła na taki krok, ale owszem, kilka razy "przesunęłam" bo nie było wyjścia. [quote name='badmasi']Watpię czy patrzyłbyś spokojnie jak ktoś bije twoje dziecko, nawet jeśli w jego mniemaniu zasłuży. [/quote] Na pewno nie, ale jeśli moje dziecko podniosłoby rękę na cudzego psiaka, albo cudze dziecko, na pewno nie bawiło by się ani chwili dłużej:angryy: To inna kwestia, ale rodzice coraz mniej chyba zwracają uwagę na to, co robi ich słodkie maleństwo, ba! Cokolwiek robi to jest dobrze. Sytuacja z dzisiaj. Idę z moim łaciatym gamoniem, który jak zwykle węszy, więc w zasadzie stoimy w miejscu. Słucham radia i ćwiczę słówka, więc w około się nie patrzę. Nagle słyszę trzask. Plastikowy samochodzik wjechał mojemu psu w pysk aż dźwięknęła czaszka. Cóż widzę, ok 3 letnie "bobo" i jego mamusia bawią się w puszczanie samochodu. Myślicie, że usłyszałam "przepraszam"? :cool3: O nie, usłyszałam, czy mogłabym iść już z tym psem, bo dziecko się boi:diabloti:
  9. Mój też ma :megagrin: Przede wszystkim między opuszkami, jak delikatnie rusza się włoskami trzepie łapą. Wstyd się przyznać, ale bardzo lubię go w ten sposób drażnić...
×
×
  • Create New...