Generalnie jestem jak najbardziej przeciwna podnoszeniu ręki na jakiekolwiek stworzenie, czy to będzie człowiek, czy inne zwierzę. Tym niemniej sama spotykam się częstokroć z bezczelnością i brakiem ogłady naszych ludzkich milusińskich względem zwierząt i serio, ręka mnie świerzbi. Nigdy nie uderzyłam dziecka i pewnie bym się nie odważyła na taki krok, ale owszem, kilka razy "przesunęłam" bo nie było wyjścia.
[quote name='badmasi']Watpię czy patrzyłbyś spokojnie jak ktoś bije twoje dziecko, nawet jeśli w jego mniemaniu zasłuży.
[/quote]
Na pewno nie, ale jeśli moje dziecko podniosłoby rękę na cudzego psiaka, albo cudze dziecko, na pewno nie bawiło by się ani chwili dłużej:angryy: To inna kwestia, ale rodzice coraz mniej chyba zwracają uwagę na to, co robi ich słodkie maleństwo, ba! Cokolwiek robi to jest dobrze.
Sytuacja z dzisiaj. Idę z moim łaciatym gamoniem, który jak zwykle węszy, więc w zasadzie stoimy w miejscu. Słucham radia i ćwiczę słówka, więc w około się nie patrzę. Nagle słyszę trzask. Plastikowy samochodzik wjechał mojemu psu w pysk aż dźwięknęła czaszka. Cóż widzę, ok 3 letnie "bobo" i jego mamusia bawią się w puszczanie samochodu. Myślicie, że usłyszałam "przepraszam"? :cool3: O nie, usłyszałam, czy mogłabym iść już z tym psem, bo dziecko się boi:diabloti: