Jump to content
Dogomania

berenaise38

Members
  • Posts

    15
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Biłgoraj wij. lubelskie

berenaise38's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Pani Magdo proszę o nr konta nie mam wiele bo też walczę z bezdomnościa u siebie ale coś przeleje. Często czytałam pani posty a od pani suni ma imie ma moja znajdka wyrzucona pod szkołą i gwałcona przez wszystkie psy. Ma na imie PIKI PIXEL PIKUCHA PIKADOR a mój TZ woła na nią male waleczne serce.
  2. Mam bardzo duży broblem 45kilogramowa sunia bernenka ze strasznym ADHD sunia jest bardzo specyficzna nie cierpi dzieci i innych ludzi nawet ledwo znosi mojego TZ jest moja i tylko moja. Ostatnio do różnych fobii doszło czesanie gdy tylko widzi grzebień dostaje amoku gryzie rzuca się poprostu masakra. Jestem bezradna nie wiem jak z niA postępowaC w mojej okolicy nie ma psiego psychologa nie wiem jak jej pomóc. Mam terminatora na podwórku.Kocham ją bardzo ale nie wiem jak jej pomóc pewnie skończy się tak że u wetów po podaniu sedacji wyczeszą ją i wykompią. Może ktoś coś poradzi?
  3. :lol: Z ostatniej chwili.Psiak pojechał do nowego własnego domku znalezionego dzięki pani Marcie z Zamojskiego Emira. Los się do niego uśmiechnął ,oby wszystkie psiaki miały tyle szczęścia............
  4. Napiszę jak dokładnie wygląda sytuacja ,obdzwoniłam wszystkie możliwe miejsca z prośbami o pomoc fundacje, stowarzyszenia itp.Jednak konkretnej pomocy zero.:shake: Sprawą psa zainteresowała się Straż dla zwierząt w Lublinie i oni mają pomóc w interwencji aby to jednak gmina zajęła się losem psiaka. Niestety jeśli oni zajmą się sprawą i machina ruszy nie będe miała najmniejszego wpływu gdzie psinka trafi.Wszystko rozstrzygnie się po niedzieli. Uwiązanie psa nic nie da bo wyje i szczeka jak opętany, poza tym nie chcę narazić się potem na zarzuty że to jednak mój pies ostrzegał mnie przed tym pan ze straży dla zwierząt.A poza sprawą w mojej wsi pojawiły się dwa kolejne bezdomne psy będe interweniować także w ich sprawie.:shake:
  5. Jestem załamana ,niestety rodziny po obejrzeniu psiaka stwierdzily że bedzie z niego zbyt duży pies więc stoimy w punkcie wyjścia. Mnie już przerasta ta cala sytuacja jaką mam w domu, przez moją chęć niesienia pomocy rozwala się moje życie rodzinne. Brakuje mi już pomysłów jak z tego wybrnąć. Pozostało mi tylko nalegać w gminie na zajęcie się psem ale wtedy to tylko Zamość....................................
  6. Witam! Nie chce zapeszać ale może psiaczek będzie miał domek taaki prawdziwy!!!!!!!!!!!!!!!!!.Po ogłoszeniu w lokalnej gazecie miałam dwa telefony. Obie rodziny mają przyjechać poznać piesia. Trzymajcie kciuki żeby się udało!!!!!!!!!!!!!!! Są teraz bardzo potrzebne. Jak tylko się coś wyjaśni zaraz napiszę.
  7. :shake:Niestety nadal wszystko układa się fatalnie moje psy siedzą w domu koty natomiast wcale do niego nie wracają. Próby uwiązania psa skończyły się fiaskiem przegryzł sznurek i smycz a poza tym przywiązany szczeka i wyje jak oszalały puściłam go bo sąsiedzi mnie zlinczują.Całe życie podporządkowane jednemu psiemu terroryście. Co będzie jeśli dom stały długo się nie znajdzie lub co najgorsze nigdy to nie nastąpi????????????? Najrozsądniejszym wyjściem będzie chyba schron , co do opieki to też nie mogę zapewnić mu właściwej pełna miska to nie wszystko. trzeba go zaszczepić , odrobaczyć itp być może rozważyć kastracje. Ponawiam więc apel o pomoc osoby z transportem.BARDZO PROSZĘ TO PILNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Koszty pokryje.
  8. Sytuacja się skomplikowała już nawet nie chodzi o problemy finansowe ale o resztę domowników piesek nie toleruje kotów a i z moimi psami się nie układa najlepiej siedzą w domu a każde wyjście na dwór kończy się konfliktem są tak zazdrośni że nie mogę się nawet zbliżyć do niego a o głaskaniu nawet nie ma mowy.Koty zaś tak skutecznie pogonił że nie wracają do domu.Oczywiście nie ma mowy abym wygoniła go z powrotem na ulicę ale jakieś kroki podjąć muszę nie chciałabym go wiązać więc wydaje mi się ze jedynym rozwiązaniem będzie odwiezienie go do któregoś schroniska i dalsze ogłaszanie do skutku. Serce mi się rozdziera ale to konieczność.Może ktoś z okolic Lublina mógłby pomóc w zawiezieniu psiaka do schroniska?????????????????????????????????? Bardzo proszę o wszelką pomoc jestem gotowa pokryć koszty paliwa choć przekracza to moje możliwości finansowe ale tak niewiele mogę dla niego zrobić:shake:
  9. Stało się psiak jest u mnie na tymczasie, moje psy go zaakceptowały cóż mam nadzieje że staly dom szybko się znajdzie. Poogłaszalam psiaka w lokalnej prasie może to da jakieś rezultaty.W obecnej chwili zwracam się z prośbą do do dogomaniaków może ktoś mógłby wesprzeć mnie karmą ,czymś na pchły i robaki????????????? Ponieważ moja sytuacja jest bardzo trudna to takie dodatkowe wydatki przekraczają moje możliwości finansowe. Co do zdjęć to nie dysponuje na chwilę obecną innymi ,gdyż nie ma męża a ja po prostu nie mam ich czym zrobić gdyby ktoś mieszkał blisko mnie i chciał w tym pomóc to zapraszam. Zdaje sobie sprawę że żadne schronisko nie jest dobrym miejscem dla psów ale psina na zawsze zostać u mnie nie może choć bardzo bym chciała. Trzymajcie kciuki za psiaka.Oby nie czekał długo na nowy domek.
  10. Coż sytuacja jest patowa kompletnie nie wiem co robić piesek koczuje pod moim ogrodzeniem dokarmianie dało rezultaty.Dzwoniłam do Krzesimowa ale oni nie przyjmą pieska bo nie mają podpisanych umów z moją gminą, moją gminę obsługuje Zamość a oni podobno zwierząt nie przyjmują z powodu przepełnienia. Może ktoś na dogo jest z terenu tych gmin które obsługuje Krzesimów? i pomógłby w umieszczeniu go tam? Ja na prawdę nie mogę go zabrać a jesli bedzie koczowal na ulicy to tylko kwestia czasu kiedy stanie się coś złego. Nie chce wspominać już o tym że żywienie na pełny etat też przerasta moje możliwości. Bardzo proszę o pomoc ale moja sytuacja jest naprawdę trudna.
  11. Witajcie! U psiaczka bez zmian nikt nie odpowiedział na ogłoszenia a czas ucieka, psiak rośnie i dziczeje brak mu właściwej socjalizacji i po prostu człowieka .Pan odda go bez problemu gdyż sam ma z nim problem bo dorastający szczeniak chce jesc i je dużo, jak go dokarmiam to wyrywa mi jedzenie z rąk. Pan sam go podprowadza pod moje ogrodzenie abym go nakarmiła co codziennie czynie .Wiem że to wszystko za mało ale na prawdę niewiele więcej mogę zrobić.Karmie go Chappi cóż na lepszą karmę po prostu mnie nie stać zresztą moje dwa utytułowane rasowce też to jedzą ale sytuacje mam naprawdę ciężką.Bardzo liczę na to że ktoś go jednak wypatrzy i pokocha... Pozdrawiam.
  12. Bardzo dziękuje za wstawienie zdjęć i zainteresowanie losem psiaka. Co do czasu to naprawdę nie wiem jest bo jest u człowieka za którym przyszedł z lasu lecz sytuacja robi się nieco napięta gdyż kradnie jajka kurom sąsiadów poza tym często chodzi bez opieki po wsi i obawiam się aby nie przytrafiło mu się coś złego. Ja naprawdę nie mogę zabrać go do siebie gdyż moje psy są zdecydowanie na nie, zresztą ze swoimi zwierzakami mam od czasu do czasu problemy( teraz choruje kot i mam kłopoty z dojazdem do wetów) Psiak ma na moje oko 6-8 m-cy jest miły i wesoły i dużo go można nauczyć.Ludzie na wsi wołają na niego Oczko nie wiem dlaczego ale chyba się przyjęło.Telefon kontaktowy do mnie to 783 565 999 a co do tekstu do ogłoszenia to może ktoś z bardziej doświadczonych dogomaniaków pomoże?????????? Pomóżmy! Aby młodziak, który nie zaznał wiele dobrego w swym krótkim życiu miał szanse na dobry kochający domek.
  13. Mam już fotki psiaka ale niestety nie umiem ich wstawić nie jestem zbyt mocna w starciu z komputerem.Może ktoś mógłby mi w tym pomóc wysłalabym zdjęcia na maila????????Co do psiaka to rośnie bardzo szybko, dokarmiam go regularnie ale do siebie wziąść nie mogę z różnych względów.Pan opiekun bardzo zaś chce się go pozbyć więc sprawa jest dość pilna.
  14. Bardzo dziękuje za wskazówki co robić. Mieszkam ok 100km od Lublina w pobliżu Biłgoraja.Na razie dokarmiam psiaka jak mogę a w przyszłym tygodniu wraca mój mąż więc będe mogla zamieścić fotki psiaka.Co do bicia to nie wydaje mi się aby miało to miejsce ów pan którego piesek sobie upodobał nie jest agresywny więc gdyby w jakiś sposób udało znależć mu dom to może nie trzeba by było oddawać go do schroniska.Piesek wałęsa się po wsi łasi do wszystkich widać że jest bardzo przyjacielski dla dzieci i poszedłby z każdym kto okazałby mu trochę serca , jest bardzo wychudzony ale w ogólnie niezłej kondycji.Porozmawiam z mężem choć bedzię to bardzo trudne aby choć na tymczas wziąść go do nas nie wiem jednak jak zareagują na niego moje własne psy,które mają bardzo wysokie poczucie własności terytorialnej.Czy gdy już bedą fotki pieska to bede mogla liczyć na pomoc w poogłaszaniu tego slodziaka?
  15. Witam! Jestem tu po raz pierwszy, mieszkam na wsi w okolicy Lublina gdzie jak w większości polskich wsi zwierzęta są traktowane bardzo przedmiotowo.Sprawa dotyczy młodego psiaka góra kilku miesięcznego w typie onkowatym jednak dużo mniejszego, pieska znalazł w lesie starszy człowiek. Psiak przyszedł za nim do domu i tak już został jednak jak to się mówi jest bo jest a człowiek ów nadużywający alkohol wcale sie nim nie zajmuje piesek jest bardzo wychudzony.Gdy próbowałam zainteresowac sie jego losem pan kazał mi go sobie zabrać albo sie nie interesować.Niestety moja sytuacja nie jest najlepsza i nie mogę go zabrać do domu posiadam dwa własne pieski , podrzutka kota i dokarmiam jeszcze dwa dochodzące bezpańskie koty co też się wielu osobom bardzo nie podoba. Nie wiem jak pomóc temu małemu biedakowi który nawet nie ma imienia ani nie mam się do kogo z tym zwrócić piesek jest bardzo miły i łasi sie do wszystkich wyrośnie na pieska średniej wielkości z gładką sierścią jest czarny z brązowymi podpalaniami niestety na obecną chwilę nie dysponuje zdjęciami gdyż nie mam aparatu. bardzo proszę o rade w jaki sposób można mu pomóc czy jedyna rada to oddać go do schroniska?
×
×
  • Create New...