Tak mi się przypomniało , bo ktoś tutaj mi zarzucił że mój pies ma mnie gdzieś i woli zabawki niż moje towarzystwo ;) w domu on mnie na krok nie odstępuje , leży cały czas koło mnie , jak ja się ruszę on od razu wstaję , jak idę do toalety siada koło drzwi i czeka aż wyjdę , jest dosłownie cały czas koło mnie , gdyby to tak samo wyglądało na dworze to chyba oszalała bym ze szczęścia ;) a co do ludzi to też zawsze patrzą na mnie jak na głupią , kiedy wyzywam Nerona , bo każe mu wtedy zrobić siad i wydzieram się na niego a on spuści głowę i oczami zbitego psa na mnie patrzy :roll: a ludzie pewnie sobie myślą jaki to biedny piesek a ta pani dla niego taka niedobra :shake: