Jump to content
Dogomania

macieksc

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

macieksc's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Witam serdecznie!Niesamowicie sie ciesze widząc zdjęcia Moona,dojdzie do siebie silny pies.Niestety nie mialem czasu śledzic tego wątku chciałbym dużo napisać ale nie wiem od czego zacząć.Chciałbym poruszyć sprawe osoby która była właścicielem tego psiaka jest to facet który ma 45 lat jest alkoholikiem bez pracy takim "osiedlowym lumpem" który nie jest w stanie zaplacić żadnej kary wszystkie pieniadze jakie ma wydaje na tanie wina.Z tego co wiem gościu chiał zabić Moona "domowymi sposobami" w najblizszym czasie ale nie zdążył.Obok posesji na której był Moon jest dom w którym mieszka siostra właściciela Monna wraz z meżem którzy w żaden sposób nie reagowali na jego krzywde.Oprócz tego na przeciwko budy Monna około 50 metrów mieszkają ludzie którzy mają 2 psy husky bardzo zadbane którzy widząc cierpienie Monna nie zgłosili tego przez tyle lat według mnie właśnie ci ludzie są wszystkiemu winni a nie alkocholik który sam nie ma co do gara włożyć.Dlatego uważam że odpowiedzialność spada nie tylko na jedną osobę ale na 3 oraz sąsiadów ktorzy nie reagowali to jest najgorsze w tej całej sytauacji.Adresu posesji z na której był Moon nie bede podawał bo to nikomu nie pomoże kto ma ją znać ten ją zna jest to dzielnica Kraków-Przewóz ul.Pod Wierzbami.Jeżeli bedzie jakakolwiek rozprawa w sądzie to oczywiście bede słuzył swoimi informacjami.Ludzka złość jest wielka i chęć zemsty ale dobro tego psa jest najważniejsze i na tym trzeba skupić swoje siły.Pozdrawiam Maciek
  2. Witam wszystkich na tym forum jestem nowym użytkownikiem i chciałbym dodać kilka słów do tego okropnego tematu.Bardzo leży mi na sercu ta sprawa i chciałbym pomóc Moonowi jak tylko moge.Jestem osobą która zgłosiła interwencje do Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzetami po tym jak zobaczyłem tego psiaka nie wierzyłem własnym oczom.Oglądałem go z pewnej odległośći z zasiatki i nie zauważyłem że jest tak aż tak zle nie dostrzegłem ran ale i tak to był przerażający widok.Odpisałem adres posesji i odrazu zadzwoniłem do KTONZ oraz do Straży Miejskiej w szczególności chciałbym podziekować Pani z którą rozmawiałem z KTONZ za podjęcie szybkiej interwencji.Do gazet i telewizji wdarło się kilka nieścisłośći które postaram się sprostować w pózniejszym czasie.Podziwiam Wszystkich Państwa za tak duże zaangażowanie mam nadzieje że Moon bedzie miał już normalne życie dzięki takim wspaniałym ludziom jak Państwo.Ciesze sie że dołożyłem swoją cegiełke żeby ta sprawa wyszła na jaw a w szczególności chciałbym podziekować mojej Żonie która pierwsza wypatrzyła Moona i zmusiła mnie do zobaczenia tego na własne oczy.
×
×
  • Create New...