[quote name='behemotka'][B]Amarth[/B], fajne masz podejście :thumbs:. Zdroworozsądkowe i oparte na normalnej relacji z psem, na obopólnym szacunku i radości, nie ślepo ograniczone mądrościami, które właśnie wymyślili amerykańscy naukowcy :lol:
Ja też nie potrzebuję skomplikowanego, uczonego uzasadnienia na wpuszczanie psa do łóżka. Lubię i tyle :p. Uwielbiam patrzeć na odprężonego czworonoga, który z rozkoszą wyciąga się na pościeli. Nie chodzi tylko o to, że miękko i wygodnie, ale futra są w nocy przy mnie - i to uwielbiam :)
Jedyna wada: kiedy trzeba wstać i obudzić towarzystwo, które leży na mnie :eviltong:
Pewnie dlatego, że teoria dominacji jak Lenin - wiecznie żywa :diabloti:
I [U]bardzo[/U] powszechnie stosowana, co już mniej zabawne... Pewnie zeschizowanych psów byłoby znacznie mniej, gdyby nie zwyczaj wywalania szczeniorów do góry kołami, by im pokazać, kto w "stadzie" jest szefem :roll:
W sensie, że brak fot? Ależ proszę bardzo :grins:. Moja trzoda, drugi dzień w Szkocji:
[URL="http://img543.imageshack.us/i/img4911.jpg/"][IMG]http://img543.imageshack.us/img543/678/img4911.jpg[/IMG][/URL]
Codziennie cały zestaw śpi ze mną :loveu:. Trzy koty na mnie, jeden obok po jednej stronie, pies po drugiej.[/QUOTE]
Super to Twoje stadko.
Ja posiadam identyczne ilościowo tylko w innej kolorystyce(przewaga rudzielców)
Co do spania w moim łóżku to koty to i owszem regularnie,ale za to pies hrabia Joker(owczarek szkocki zapraszam do galerii) nigdy.
Ma swoje super legowisko z podpisaną imiennie podusią i moje łóżko ma w ..........
Kiedy go ładnie poproszę to wejdzie na chwilę na łóżko ,da się pogłaskać i już go nie ma.
Za kogo on się skubany uważa?
Jutro wrzucę fotki mojej bandy.
Pozdrawiamy Ja,Joki,Zuzia,Maja,Gabrysia i Cezar.