Jump to content
Dogomania

Bo1982

Members
  • Posts

    9
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bo1982

  1. Witam:) Wysyłałam zdjęcia już dość dawno do Anovip1 i do Leyli, miałam tak po cichu nadzieję, że może Dziewczyny wstawią:) ja próbowałam, ale no po prostu nie wiem jak :( gdyby ktoś był chętny wstawić, to ja mogę przesłać zwykłym mailem:) poza tym Mamba to jest taka Księżniczka na ziarnku grochu, ona nie bedzie spała na posłanku, o nie. Wczoraj w nocy zostawiłam stertę ciuchów na jedynym i jej ulubionym fotelu i pannica z braku laku spała całą noc na stole:cool3:
  2. Ta sunia jest przesłodka... ma taki jakby uśmiecjnięty pychol:) nie moge przestać o niej myśleć:-(
  3. Tez myśle, ze tytul mozna zmienić, bo z psiego smutku niewiele zostało:) Mambusia jest kochana, wczoraj były pierwsze spacery "luzem", nie ucieka, słucha się, jak ją zawołam to albo czeka na mnie, albo przychodzi kochane suczysko. niestety ma duze skłonności do tarzania, no i stało się, wczoraj wynalazła najgorszy smród nie do wyobrazenia. ale poza tym ok. postaram się o zdjęcia, zobaczymy tylko kiedy dokładnie. a z ciekawostek, w schronie Mambę ocenili na pięć lat, z kolei w Poznaniu jeden wet, który osłuchiwał jej serduszko stwierdził, że serce bije jak u dziesięciolatka, a inny zajrzał jej w zęby i stwierdził ok. 8-9 lat. przyjęłam ogólnie, że ma 9. tak więc jest to już starsza, dystyngowana Pani:lol:
  4. Mamba ma się bardzo dobrze. Już jest coraz bardziej wesoła, merda ogonkiem, zwłaszcza jak mamy iść na spacer albo przchodzę z pracy. Apetyt dopisuje, a za jogurt dałaby się pokroić i posolić. Wczoraj na spacerze ewidentnie miała ochotę kota pogonić:cool3: Wczoraj też po raz pierwszy wydobyła z siebie dźwięk, najpierw obszczekała faceta, który śmiał zadzwonić do naszych drzwi, a potem zostawiona na chwilę pod sklepem darła się wniebogłosy z oburzenia, bestia jedna:evil_lol: Rany bardzo ładnie się goją, już nawet śpi czasami na tym wygolonym boczku. No i chyba jednak zostanie Mambą, miała być Fetką, ale jakoś nie mogę się przyzwyczaić:lol:
  5. Na początek chciałabym napisać, że nie wiem jak często będę pisać na wątku, ponieważ mam duże problemy z dogo, cięzko mi przeglądać wątki nawet jak jestem niezalogowana (strona otwiera mi się ok. 10 min), a zalogowanie wręcz graniczy z cudem. dlatego jeśli ktoś miałby jakieś pytania to proszę pisać na pw i podawać normalnego maila, bo odpowiedz przez dogo może mi zająć wieki. A teraz o Mambie. Jest bardzo grzeczna. Dała się wykąpać bez problemu, płukałam, szorowałam, obracałam z boku na bok, nie było absolutnie żadnych cyrków z zębami, zresztą w ogóle nie ma. Jest jeszcze bardzo niesmiała i zagubiona, nie merda na razie, po domu chodzi z podkulonym ogonem. Na spacerach natomiast nabiera już pewności siebie, bo z każdym kolejnym ogon systematycznie podnosi się wyżej i wyżej:p nie chce za bardzo suchej karmy, ale ryż z psią saszetką bardzo smakował. nie uznaje swojego posłania, najbardziej przypadł jej do gustu fotel. przez pierwsze godziny była tak wystraszona i zdezorientowana, że spała na siedząco, nie chciała się położyć. Na nieszczęście do całego wczorajszego strsu doszła burza nad poznaniem - Mamba się boi. Poza tym jest niesamowicie grzeczna, niekonfliktowa. Wczoraj był mały problem ze zrobieniem siku, też pewnie ze stresu, ale ostatecznie (zlazłyśmy chyba 5 km:p) kucnęła- to był sukces. Dzisiaj rano bez problemu - od razu po wyjściu siku i wieeelkie kooopsko. Tak więc pomalutku, ale idzie już cały czas ku dobremu. Mamba jest pod stałą opieką psychologa i będzie rozkwitać:razz: Ja niestety dzisiaj do pracy, mam nadzieję że będzie dobrze. Dziękuję wszystkim za miłe słowa:)
  6. ewatonieja zdaje sobie sprawe ze to nie jest doskonaly moment na adopcje. że ze względu na czas ta adopcja moze byc dla mamby bardziej stresujaca niz powinna, ale przynajmniej bedzie bezpieczna. tez mialam watpliwosci. gdyby nie sytuacja ktora sie zdarzyla w schronisku pewnie jeszcze bym sie wstrzymala. jesli jest jakies inne rozwiazanie ktore bedzie lepsze dla suni to ja na pewno nie bede sie na sile upierac...
  7. Witam. Przede wszystkim bardzo dziękuję za wszystkie chęci pomocy i dobrą wolę, zwłaszcza Tobie Leyla (mam nadzieję że się nie pogniewasz że piszę na ogólnym, jakby co napisze też pw:)) może ja napiszę pare konkretów, i wtedy będzie można coś uradzić... w dni powszednie, pn-pt pracuję od 10 do 18, więc mi kompletnie odpada wyjazd do łodzi na tygodniu. dopiero zaczynam tę pracę, zależy mi na niej, nie chciałabym na starcie brać dzień wolny (chociaż wątpie żeby to było w ogóle możliwe). do końca lipca jestem uwiązana umową z inną firmą, w której pracuję w weekendy, również 10-18. Jednak myślę że jest realna możliwość żebym wzięła dzień wolny w tę niedzielę, mam nadzieję, bo jak nie to dopiero następna niedziela... (nie wiem czy schronisko w łodzi jest czynne w niedzielę, ale pogrzebie na niecie). i taki mam kocioł pracowy do końca lipca. od sierpnia weekendy wolne, dodatkowo wprowadza się mój chlopak, więc mamba będzie miała dwie osoby do opieki. w zasadzie to ja powinnam napisać to do Leyli, w sumie nie wiem czemu piszę to na ogólnym, może ktoś będzie jakiś fajny pomysł...;) ja wiem że to wygląda niewesoło... naprawde jestem ogromnie wdzięczna za wszelką chęć pomocy i naprawde jest mi strasznie głupio że ta sytuacja jest taka problemowa, ale ja wierzę że jak się chce to zawsze można:)
  8. ja się nie zastanawiam. ja jestem gotowa przyjąć ją nawet dzisiaj. Problemem jest to że dopiero zaczynam wychodzić z fazy biednago studenta, na pierwszą wypłatę przyjdzie mi poczekać jeszcze 1,5 miesiąca. Ja mieszkam w Poznaniu - Mamba w Łodzi. Mamba wymaga podawania leków. Naprawde bardzo, bardzo bym chciała, ale w tej chwili nawet nie mam czego sobie odmówić żeby to opłacić... Poza tym nie ma w domu przez 8 godzin dziennie, a sunia wymaga pielęgnacji (chociaż nie wiem jakiej dokładnie jakiej i czy trzeba ją pielęgnować przez 24 godziny). Jeśli ktoś byłby w stanie pomóc w tych problemach, lub rozwiać wątpliwości - Mamba może jechać do nowego domu zaraz. Naprawde kocham psy, jestem psiarą, odkąd pamietam u nas w domu zawsze był pies. Ze swojej strony mogę jej zapewnić bardzo dużo miłości i troski. a co tam... podziele sie nawet kanapą i fotelem :lol:
  9. Obserwuję ten wątek od około trzech tygodni. Mamba od razu wpadła mi w oko, jednak nie mogłam jej zabrać od razu ze względu na niestabilną sytuację życiową. Jestem świeżo po studiach i szukałam pracy, nie wiedziałam czy nie znajdę pracy która będzie ode mnie wymagała np. przebywania poza domem 12 godzin, nie chciałam, aby pies tyle czasu siedział w domu, a mieszkam poki co sama. od jutra zaczynam pracę, będę pracować po 8 godzin dziennie, więc jestem gotowa przyjąć psiaka. Jednak mam wciąż pewne wątpliwości. Po pierwsze jako swieża absolwentka i zaczynająca pracę po prostu nie stać mnie w tej chwili na sterylizację, transport i drogie leki. Pierwsza wypłata dopiero sierpień/wrzesień. Po drugie czy to nie będzie zbyt stresujące dla sunki, która jest chora, żeby zostawać samej w domu 8 godzin? Nie wiem jakiej wymaga teraz pielęgnacji, nie wiem jakie leki przyjmuje, ile one kosztują... Bardzo byłabym wdzięczna za radę od którejś z jej opiekunek. Jeżeli chodzi o moje doświadczenia z psami, miałam już dwa ze schroniska. Pierwszym był Tobiś z radomskiego schroniska, który dożył z nami później starosci i odszedł już jako schorowany pies. Droga była Bonita z poznańskiego schroniska, cudowna sunia, jednak przez moją głupotę i brak wyobraźni wpadła pod samochód dwa lata temu. Teraz jestem gotowa dać dom innej bidzie. Jeśli kogoś zainteresuje moja propozycja, serdecznie zapraszam do kontaktu. Dodam, że mieszkam w Poznaniu. PS. Mam w planach również odwiedzenie poznańskiego schroniska.
×
×
  • Create New...