Witam :)
Mam Pekinczyka, ma równe 2 miesiące, w domu od 2 tygodni. Był fajny miły, dawał się głaskać, brać na ręce itp. ale właśnie.. był..
Od paru dni dzieje się z nim coś niedobrego, jak się go tylko weźmie na ręce zaczyna strasznie warczeć, chwile dłużej się go przytrzyma to potrafi tak mocno ugryśc że szok :shake:. Jak się go próbuje pogłaskać to szczególnie wieczorami takiej agresji dostaje że strach. Dlaczego się tak zachowuje?? Może go coś boli??
Może to być przez przepukline na brzuszku(zaniedługo operacja)??
Z góry dzięki za info