Pani Toffina
Members-
Posts
118 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Biography
Staram się być człowiekiem w pełnym tego słowa znaczeniu, dlatego tu jestem;-)
-
Location
Obecnie z Giebułtowa (koło Krakowa)
-
Interests
dobre książki, uroczyska
-
Occupation
anglista, tłumacz
Pani Toffina's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Drodzy, z przykrością zawiadamiamy, że Czarek został uśpiony kilkanaście miesięcy temu. Miał nowotwór, ataki padaczki, a jego stan oraz wiek nie dawały żadnych szans na poprawę. Dokonał żywota w hoteliku, w miejscu które po nieudanej adopcji, stało się jego domem; w miejscu które polubił i do którego się przyzwyczaił. Dziękujemy za wsparcie i akcję na rzecz Czarka. Dzięki pomocy Czarek dostał od losu kilka godnych lat, miał swoje miejsce, swoją miskę i codzienne spacerki. -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='mama_Alfika']Szkoda :-([/QUOTE] Dzwonili do mnie wczoraj ludzie, ktorzy oddali Czarka. Znowu cali zapłakani. Mówią, że remontują właśnie dom rodziców (to miał być ten dom zapasowy) i że próbują jakiś podjazd zbudować, po którym Czarek mógłby te 7 stopni wchodzić. Ja pozostaję sceptyczny i na nic specjalnie nie liczę. -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
No i Czarek wrócił po trzech dniach :( Smutny i zawiedziony. Państwo z Tarnobrzegu oddali go, bo ich suczka Zuzia robiła armagedon. Gryzła Czarka, szczekała, wyła i "była bliska zawału". Adopcyjna porażka. A plan B - czyli domek u rodziców pani Elżbiety - nie wypalił bo do nich do domu prowadzi 7 stopni, a Czarek spadał nawet z dwóch prawie płaskich. Jest za stary i słaby i nie radzi sobie ze stopniami. -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='eliza_sk']Oj nie mam pojęcia jakie tam zwyczaje panują. Toffik chyba w delegacji i siedzi cicho.[/QUOTE] Pan Tofika i Filusi wrócił z delegacji i... wyadoptował Czarusia. Dzisiaj przyjechali po niego panstwo z Tarnobrzegu. Ci sami, którzy wcześniej zrezygnowali. Tłumaczyli, ze nie zrezygnowali, tylko rozwazali rozne opcje, w tym oddanie Czarka do swojej mamy, która mieszka pare domów dalej. Tak czy siak po prześwietleniu, długich rozmowach telefonicznych Czarek został wyadoptowany. Zrobiłem parę zdjęć, coś spróbuje wrzucić jutro bo chwilowo jestem zbyt zmęczony żeby unieść tyłek z kanapy. Uczciwie powiem, że Czarek nie był zbyt szczęśliwy bo pokochał już hotel na Łużyckiej i swoją towarzyszkę z kojca. Ale myślę, że po paru dniach się przyzwyczai i będzie mu dobrze. Poza tym pani Paulina (córka pani, która Czarka adoptowała) kilka razy odwiedzała Czarka jeszcze w lipcu więc Czarek ją poznał i się cieszył. Odnośnie kolana: Czarek ostrożnie, ale już staje już na zoperowanej łapie. Dalej jest słabiutki i tak już pozostanie bo to staruszek, ale przynajmniej nie cierpi przy każdym kroku. Nowi właściciele zapraszali na wizytę poadopcyjną, ale w ciągu najbliższego roku na pewno się w tamte rejony nie wybiorę. Ale będę dzwonił i kontrolował sytuację. -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Zle wiesci! Ludzie od Czarka sie wycofali. Dzwonilem do nich pod koniec lipca i wszystko bylo niby OK. Ale jak zadzwonilem w ten poniedzialek to powiedzieli, ze ich weterynarz nazwal decyzje, ktora chcieli podjac najwiekszym bledem zycia: uszczesliwiajac jednego psa unieszczesliwiliby drugiego. To znaczy swoja yorkowne Zuzie. Bo weterynarz zna Zuzie i wie, ze ona nawet chomika nie toleruje. Ech, nie chce mi sie nawet komentowac. Wprawdzie mowia, ze nie zostawia Czarka bez pomocy i uruchomili znajomych zeby poszukac mu innego domu, ale cos mi mowi, ze nic z tego nie bedzie. Coś mówią o domie w Tarnowie, u rodziny, ale nie wierzę, żeby cokolwiek z tego wyszło poza gadaniem. Zatem znaleźliśmy się w punkcie wyjścia. -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='zachary']Dzięki i za te okruchy wiadomości o Czarusiu:loveu:[/QUOTE] Swieze wiesci z placu boju: Czarek dwa dni temu mial zdjety gips. Z noga wszysto ok, juz nie puchnie. Niestety, w czasie gdy mial gips nauczyl sie korzystac z trzech lap i na razie tak mu zostalo. Ale to dopiero dwa dni wiec miejmy nadzieje, ze wkrotce zacznie uzywac czwartej lapy. Dwa dni temu dzwonilem do panstwa chetnych do adopcji i maja w najblizszych dniach (ale raczej w przyszlym tygodniu) przyjechac po Czarusia. Bede powiadamial Was na biezaco! -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='zachary']Jak tam kolanko Czarusia, jak ogólne samopoczucie?[/QUOTE] Ogólne samopoczucie bardzo dobre. Czaruś ma założony opatrunek - nie jest to gips. Dwa dni temu spuchła mu stopa, ale podobno nic groźnego - trzeba było wymienić opatrunek i tyle. Dam znać jak będzie wiadomo coś ciekawszego :) -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='eliza_sk']O dzień dobry, wykopani z pieluch :) Jak tam krew czarującego Czarka, coś wiadomo ?[/QUOTE] Oczywiscie, ze wiadomo. W przyszly czwartek o 19.45 Czarek idzie pod nóż. Reperacja kolana umówiona :) -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałem z tymi ludźmi wiele razy, raz się z nimi spotkałem i - biorąc pod uwagę moje "oko" na ludzi - Czarek naprawdę dobrze trafił :). -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='Roszpunka']bezwzględnie na CK ten domek... :evil_lol:[/QUOTE] Na obronę dodam tylko, że przyszli właściciele już teraz kilka razy odwiedzili Czarka w Krakowie. -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Mam niesamowite wieści. Wszystko wskazuje na to, że Czarek znalazł dom. Na początku sierpnia pojedzie do Tarnobrzegu - do domku z ogródkiem i niezwykle zazdrosną suczką yorkówną. Rodzina Czarka wypatrzyła w "Kundel bury i kocury", dwa dni temu spotkałem się z nimi w Krakowie. Poznali Czarka. Bardzo ich to spotkanie poruszyło, podobno mama i córka spać w nocy nie mogły dyskutując o tym, jaki Czarek jest biedny i zarazem cudowny. Dlaczego od sierpnia? Bo w lipcu jadą na wakacje i nie chcą na pierwsze wakacje zabierać Czarka, żeby oszczędzić mu stresu podróży kiedy jeszcze dobrze się nie znają. -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']a jak karma??? je?? Bo mój Lucki usychał z głodu jak miał ją tylko do jedzenia :roll:[/QUOTE] Dowiedialem sie od opiekunow w hotelu, ze zjada ja chetniej niz zwykla karme. I bardzo dobrze. -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='kachul']podziękowania należą się naszej Asi :loveu: ale w sumie nie ma za co-zdjęcia należą się u nad psiakom "z urzędu" ;) byliśmy dzisiaj u weta, wszystko zagoiło się idealnie. Czaruś nie dostał już dzisiaj antybiotyku. Do końca tygodnia mamy oprócz leków na wątrobę podawać mu jeszcze furosemid i płukać rivanolem. Czaruś zachowuje się wzorowo u weterynarza, nie okazuje śladu agresji do innych psów, grzecznie czekaliśmy dzisiaj w kolejce ;) Sądzę że czas pomyśleć o ogłoszeniach dla Czarusia. ma ktoś pomysł na tekst? zdjęcia już są. Czarek jest tak grzecznym i bezproblemowym a do tego po wszystkim co przeszedł radosnym psem że MUSI znaleźć dom na jesień życia.[/QUOTE] O rany, jakie piekne te fotki. Dziękuję za nie. I dziękuję za opiekę nad Czarkiem. Fakt, trochę w tym tygodniu się zakopałem w pieluszkach. Ale wierzę, że będzie lepiej ;-) -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj Czaruś ponownie był u weta. Zdjęto mu szwy, na szczęście wszystko się ładnie zagoiło. Dostał antybiotyk, w piątek będzie kolejny i to - miejmy nadzieję - zakończy kolejny epizod, nazwijmy go "napletkowy". Ogólnie to chciałem od razu zrobić badanie krwi, ale lekarze mówią, że teraz wyniki będą przekłamane i że trzeba poczekać na zakończenie leczenia antybiotykami. -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='eliza_sk']Aj, tyle złego na tego biedaka. A czy ta akcja na pewno wynika z jakiegos pobudzenia ? Czy nie chodzi o to, że np. jakiś mechanizm został uszkodzony ?[/QUOTE] Lekarze mówią, że z pobudzenia. POdejrzewają, że jakaś suka w pobliżu ma cieczkę. Ale do końca, jak znam życie, pewności mieć nie można.