Ja mam taki problem ze swoim malamutem. Wracamy ze spaceru a on mi sie kladzie i zadna sila nie jest w stanie zaciagnac go do domu jedyna rzecza ktora sprawia ze wstaje jest samochod. Wskakuje do auta bardzo ochoczo ale jak dłygo tak można?!Ostatnio zaopatrzyliśmy się w kolczatke więc mam nadzieje ze cos to da ale kosztuje nas to dużo nerwow i sił przy zaciagnieciu go do domu bo on mysli ze bede go ciagle odwozic pod dom autem.Co robić? Jestem zdeterminowana przez wlasnego psa. Pies jej wzięty ze schorniska czy mozliwe ze ma jakies wspomnienia od poprzednich wlascicieli?:shake: