-
Posts
203 -
Joined
-
Last visited
About arcana81
- Birthday 03/25/1981
Converted
-
Location
Katowice
-
Interests
weterynaria, kastelologia, kynologia, muzyka
-
Occupation
Przyszły technik weterynarii
arcana81's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
[quote name='gryf80']a który can-vit?bo jest ich kilka.[/QUOTE] Niebieski ;)
-
Obecnie mam u siebie ok. 3,5 miesięczną suczkę w typie Alaskan Malamute na tymczasie. Od kilku dni je wyłącznie gotowane jedzenie, ponieważ suchą karmę jadła niezbyt chętnie i w małych ilościach, przez co wręcz zaczęła chudnąć. Jako wypełniacz dostaje makaron na przemian z ryżem, zastanawiam się czy nie dodawać jej też płatków owsianych dla odmiany, bo akurat zakupiłam niedawno większą ilość (dla siebie, bo uwielbiam :P) ale właśnie mam obawy ze względu na to, że to rasa duża i szybko rosnąca w tym okresie, obawiam się zachwiania równowagi wapniowo-fosforowej. Do posiłków dostaje Can-Vit z glukozaminą w ilości zalecanej przez producenta (1,5 miarki dziennie). Jak myślicie ile mogę ewentualnie jej podać tych płatków bezpiecznie? I jak je przygotowywać? Gotować - długo, krótko, czy tylko zaparzyć?
-
[quote name='agNeta'] Moim zdaniem to też podroby, no bo do czego innego to zaliczyć? ;)[/QUOTE] Jak brałam przełyki wołowe z ubojni, to traktowałam je jak mięso z chrząstką. Tyle, że na tych co ja dostawałam było relatywnie dużo tłuszczu, ale mnie to nie przeszkadzało z uwagi na to, że moje psy nie mają tendencji do tycia. Dodam, że ja miałam je kompletnie nieoczyszczone, także i treści pokarmowej resztki się tam znalazły, przez co zapaszek był nieco zbliżony do żwaczy nieczyszczonych (tyle, że mniej intensywny). A co do nerek to trzeba je przed podaniem możliwie jak najdokładniej wypłukać w wodzie (kilkakrotnie, najlepiej pokrojone w plastry).
-
[quote name='filodendron']Może czegoś nie rozumiem, ale wydaje mi się, że to jedno i to samo. Jeden "wzór" mówi o widełkach 2-3% masy ciała, a drugi wstrzela się dokładnie w środek tych widełek, czyli 2,5% masy ciała. Wiadomo, że jak pies będzie na tym chudł, to każdy podniesie porcję do tych 3%, a jak tył, to odwrotnie.[/QUOTE] No dokładnie. Moje dostają 2% mc i to jest trochę mniej niż wyszłoby z tego wzoru.
-
Ostatnio zakupiłam na próbę mięcho z serii Piesek Stefek, konkretnie indyka z kością oraz indyk + wołowina z kością i jestem zadowolona z jakości (moje psy również ;) ). Jedyną "wadą" jak dla mnie jest sposób pakowania (zamrożone bloki 2,5 kg), bo nie mogę podzielić mięsa zamrożonego bez użycia tasaka. No ale za tą cenę jestem skłonna się pomęczyć, tym bardziej, że mięso wygląda na prawdę ok. Cieszę się podwójnie, ponieważ siedzibę firmy mam pod nosem (dosłownie z 300m) więc mogę sama kupować kiedy i ile potrzebuję :) W tej chwili indyk z tej serii kosztuje mnie mniej niż np. korpusy z indyka w sklepie mięsnym czy inne najtańsze elementy.
-
Znalazłam takie info: [QUOTE]Krojone, cięte ogórki i inne dyniowate: cukinie, dynie, kabaczki, patisony uwalniają enzym, który powoduje rozkład witaminy C. Ten enzym to askorbinaza. Dlatego łączenie surowego ogórka z innymi warzywami bogatymi w witaminę C - pomidorami, papryką, innymi – powoduje, że jej ilość w sałatce maleje do zera. Aby do tego nie dopuścić ogórki należy wcześniej zakwasić cytryną, octem winnym, kefirem, jogurtem lub kwaśną śmietaną. W kwaśnym środowisku askorbinaza staje się nieaktywna. Dopiero tak przygotowane ogórki można połączyć z innymi warzywami. Kwaszenie i marynowanie ogórków też powoduje zniszczenie askorbinazy [/QUOTE] [URL]http://www.ogrod.autogielda.pl/?pysznoscizwarzywiowocow,3304[/URL] Także jeśli ktoś się boi o niedobory witaminy C, to wedle tego tekstu można np. cukinię, dynię, kabaczka itp. "utopić" w jogurcie/kefirze ;) Ja bym jednak nie demonizowała. Wystarczy nie podawać takich warzyw za każdym razem, a nic się nie powinno stać. Mówię też na podstawie obserwacji własnych - w papkach moich psów cukinia jest od dłuższego czasu wszechobecna, a o żadnych niedoborach nie ma mowy. Poza tym, jak wspomniano pies potrafi syntetyzować witaminę C, nie musi mieć jej dostarczanych w takich ilościach jak np. człowiek, pozbawiony takich "zdolności". No i może to błąd, ale ja osobiście nie traktuję papki jako głównego źródła witamin moich psów, to raczej podroby i mięso w tym przypadku spełniają tą rolę. Warzywa i owoce jako uzupełnienie + "poślizg".
-
Moim zdaniem jadłospis wygląda dobrze, tylko zależy jakie jeszcze mięso wciśniesz tam, gdzie piszesz "mięso as-pol" (zalecana różnorodność gatunków mięsa). No i dobrze, żeby to było jednak mięso z kością w większości przypadków (te gotowe mięsa barfowe i tak mają stosunkowo nieduży procent kości). A olej możesz dodawać zarówno do warzyw i owoców, jak i mielonego mięsa. Może być z pestek winogron, ja zawsze polecam olej lniany, bo u nas się sprawdza rewelacyjnie.
-
[quote name='magdabroy'] [B]Arcana81[/B] a nie masz robota kuchennego w domu?? Skoro blender zamęczyłaś, a sokowirówki nie masz.[/QUOTE] A nie mam :P
-
[quote name='ladySwallow']My w ogóle nie mielimy, tylko trzemy na tarce :)[/QUOTE] Moją sukę potarte warzywa "gryzą" :P [quote name='betty_labrador']ale to na blenderach robiłaś nie sokowirówkach? i tarło Ci na papkę wtedy dopóki nie zjechało?[/QUOTE] Wychodziła papka z blendera, ale trzeba było go chwilę pomęczyć (no i zamęczyłam :P). Sokowirówkę niestety mi rodzina sprzeniewierzyła... Raczej jest nie do odzyskania.
-
Ja muszę przyznać, że już od jakiegoś roku nie miksuję warzyw/owoców, bo zajechałam na tych papkach dwa blendery, i to wydawałoby się takie "lepsiejsze". Już nie chcę ryzykować, więc mielę to wszystko w ręcznej maszynce do mięsa i wydaje mi się, że to też dobry sposób. Jest to wszystko w miarę dobrze rozdrobnione, w każdym razie jakichś niestrawionych kawałków w kupkach nie widzę, a i objętościowo te "papkowe" nie odbiegają zbytnio od "kostno-mięsnych", więc i wchłanianie chyba ok ;)
-
Ja też daję wszystko ze skórką, a czasem wręcz same obierki z warzyw/owoców spożytych przez nas ;)