Jump to content
Dogomania

Astalavista

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Astalavista's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Nie wiem, czy to zbyt duże wyzwanie dla administratorów, ale na to wygląda, że to nie jedna, a grupa dziewczyn, które takim kosztem fundują sobie nie książki, a tzw. "lekkie życie" na dosyć wysokim standardzie. Szczerze mówiąc.. G.... mnie obchodzi, czy to młodzieńcza głupota, czy mają one 16, 17, czy 26 lat. W każdym wypadku to wiek, gdy człowiek powinien już logicznie myśleć. Skoro logika "nakazała" wykorzystywać im tego typu "szanse", niech liczą się z konwekwencjami. Kiedyś musi się to skończyć. A skończy dopiero wtedy, gdy kara odstraszy. Zadnej litości.
  2. Najczęściej tylko czytam.. ale.. nie sposób się tu nie odnieść... Wielu ma miękkie serce.. i pewnie nierzadko, choć sami nie mają za wiele, da się na chorego psa. Wykorzystanie takich sytuacji dla własnych (materialnych) celów [B]NIE MA[/B] usprawiedliwienia. Tym bardziej, że jak widać po linkach innych użytkowników owa oszustka zarabiała nie na jednym psie. 400 zł na ciuszki i książki ?. Ile to % z tego oszukańczego procederu?. 5?, 10?. Kolejna próba wyjścia z jak najmniejszym szwankiem? 17-latko, czy Ty masz tych dorosłych tutaj ludzi za kompletnych idiotów, którzy na tyle będą jeszcze naiwni, że skruszą się przed Twoimi łzami i teraz Ci uwierzą ?. Nie sądzę. Ja z pewnością nie. Mam nadzieję, że dojdzie się do administratorów podanych stron, uzyska dane na temat innych oszustw których się dopuściłaś i poniesiesz konsekwencje. Kasowanie nic Ci tu nie pomoże. Ty jako zwykły użytkownik internetu nie masz na to żadnego wpływu. Najwidoczniej nie znasz technicznych możliwości ingerencji tam gdzie byłaś. Pozdrawiam wszystkich.. a szczególnie tych, którzy konwekwentnie doprowadzą tę osobę przed wymiar sprawiedliwości.
  3. Miejsce: Kraków, ulica Zakopiańska, duży sklep zoologiczny (obok Carrefoura) W tymże sklepie taki oto obrazek: Wchodząc, po lewej stronie widzimy kojec z sześcioma, pozostawionymi samemu sobie, labradoropodobnymi szczeniakami w wieku ok. 3 m-cy. Bez matki, na obszczanej (spory odór, gdy bliżej podejdziemy), podłodze z gumoleum. Na ścianie obok kilka wydrukowanych kartek. Na jednej coś w stylu: "psy są odżywiane, kojec czyszczony co 30 min." (byłem tam długo, jakoś nie zauważyłem, by ktoś poza ciekawskimi, tych psów doglądał). Na innej sugestia, że jeśli mamy obiekcje, możemy to zgłosić personelowi. Na kolejnej cena: 1100 zł. Psy na pierwszy rzut oka są zaniedbane. Po przyjrzeniu się bliżej można zauważyć mocno zabrudzone uszy i ulepione w szczochach, przyczerniałe brzuszki. Sierść mocno nasiąknięta moczem. Legowisko wystarcza dla jednego szczeniaka (leżą tam psie nieruszone zabawki) Na pytanie, czy psy mają rodowód, ekspedientka stwierdziła, że rodowodu nie mają, jednak to psy rasowe. Na pytanie o metrykę urodzenia, brak odpowiedzi. Ludzie.. powiedzcie mi.. do czego to zmierza ?. Moja prośba do okolicznych miłośników psów.. Proszę was, zróbcie coś z tym, bo aż serce się kroi, gdy te wrażliwe, kontaktolubne zwierzęta, patrzą na nas swoimi oczętami w oczekiwaniu na jakąś pomoc. Jak napisałem, są tam bez matki, bez uwagi ze strony "opiekuna/ów". Pozdrawiam
×
×
  • Create New...