Mam dwa jamnikopodobne-sztuczka nieco 'podrasowana' a przy tym oryginalna,ale zachowujaca wiele jamniczych cech.Opinia o jamnikach wygladala rowniez w moich oczach tak,jak w stereotypach : rzadzi to nie tylko domem,ale i wlascicielem,uwaza,ze caly swiat do takiego nalezy,halasliwe przy tym okrutnie,sypia w nocy nie dosc,ze w lozku to jeszcze gleboko pod koldra,rozpychajac sie niemilosiernie i usilujac pozbyc sie 'intruza',czyli wlasciciela z jego wlasnego lozka,noo i 'wredota pospolita',gotowa zatopic ostre zebiska w rece tego,kto go zywi.
Nic bardziej blednego.moje obie jamnice sa mieszancami i moze wlasnie dlatego maja niejako przypisane genetycznie inne wrodzone cechy,znacznie lagodniejsze,niz podaje stereotyp.Sypiaja wprawdzie pod koldra,ale wciaz pozostaje tam sporo miejsca zarowno dla mnie,jak i mojego meza :eviltong:. Sa indywidualistkami a kazda zachowuje calkowicie odrebne cechy charakteru,pomimo spokrewnienia-jest to bowiem matka z corka o okolo dwuletniej roznicy wieku.
Jakiej rasy nie lubie?To bardzo trudno stwierdzic,gdyz chcialoby sie powiedziec-tej agresywnej,czyli rottweilerow,pitt bulli,czy dobermannow,bo te uznane sa za najgrozniejsze i wymagajace szkolenia.Mysle jednak,ze rowniez jak czlowiek-pies oprocz cech genetycznych otrzymuje wraz z biegiem wieku i wydarzen-tu mam na mysli odpowiednie traktowanie-rowniez cechy nabyte i to od nas-wlascicieli w dúzej mierze zalezy,ile zaufania pozniej bedziemy mogli okazac naszemu pupilkowi.
Ja moge powiedziec,ze obie moje suczki mozna 'zawiazac na podwojny supel' i spac z nimi 'pysior w pysior' ze stuprocentowa pewnoscia,ze nie zechca nam obgryzc nosa,tudziez innych wystajacych czesci :lol:.