Jump to content
Dogomania

sara i kubus

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sara i kubus

  1. Psia Wariatka: Cześć, miło mi powiedzieć, nieśmiało i cicho, żeby nie zapeszyć, że mój Jedyny i Cudny Wielorasowy uniknął operacji śledziony!Poszliśmy na drugie usg - teraz już do dra Marcińskiego (w ostatniej chwili,przed jego urlopem i przed wyznaczonym terminem zabiegu). Cudowny Pan Doktor uznał, że w tej chwili operacja nie jest konieczna, wprawdzie śledziona powiększona jest, ale nie aż tak bardzo, żeby to czymś groziło, a nowotworu Pan Doktor nie stwierdził. W przeciwieństwie do nadgorliwej wetki. Mamy kontrolować i przyjść na usg za pół roku. I zrobić sterylizację, żeby prostata zmalała. Ale to podobno nie będzie taki poważny zabieg, nawet dla mojego oldboya. Przy okazji, jak powiedział dr M., przekonamy się, jak Cudny zniesie -płytką-narkozę, na wypadek, gdyby w przyszłości trzeba było jednak tę śledzionę usuwać. Co nie jest przesądzone, bo może staruszek będzie sobie spokojnie żył w zdrowiu. Oby!!! Wprawdzie teraz tylko patrzę, czy wszystko ok., jak leży - to dlaczego leży; jak biega, to żeby tylko nie nadwerężył tej powiększonej śledziony, jak je trawę, to czemu nagle je trawę; jak liże łapę, to... O rety, muszę przestać, bo wpadnę w obsesję, a pies zwariuje przeze mnie. Kończę, dziękuję, że mnie rozumieliście, trzymajcie za nas kciuki, żeby było dobrze, a ja życzę wszystkim psom i ich panom, żeby nie musieli podejmować trudnych decyzji i cieszyli się sobą. ps. A może ktoś wie, dlaczego on tak ciągle liże tę lewą łapę? pozdrawiam-P.W.
  2. Cześć! Mój ukochany pies-wielorasowy, labradoropodobny, u mnie jest 6 lat, a ile ma, to on tylko wie, pewnie ok.12 - ma mieć usuniętą śledzionę, bo przerośnięta i podobno może pęknąć. Do tego są zmiany, które mogą wskazywać na proces nowotworowy (cyt. z usg). Wszystkie wyniki dobre: krew, serce, płuca -ok. Pies wygląda na zdrowego, jest żwawy, pełen radości, serdeczny i jedyny. Powiedzcie, czy mam się zgodzić na operację?A może przedobrzę? Wet. mówi,że lepiej, jak jest w dobrej formie, bo ma większe szanse. Sama nie wiem. Czy przeżyje, czy wróci do jakiej takiej formy? Teraz cieszy się z życia, a jeśli potem to będzie wegetacja, a nie życie? Ja chcę,żeby to jemu było dobrze. Może po prostu pozwolić mu żyć, ile mu pisane i nie dręczyć? Jeżeli nie przetrzyma operacji albo umrze potem, to nigdy sobie nie daruję, bo co z tego, że chciałam dobrze?Poprzedni pies zmarł mi na raka wątroby po tygodniu od rozpoznania i miał długie, dobre życie, był z nami 13 lat. Może ktoś miał podobną sytuację do mojej? Pozdrawiam, psia wariatka
×
×
  • Create New...