Żegnaj Wizusku...Nie spodziewałam się takiej wiadomości:( Był moim pierwszym pieskiem na Dogo, na którego złożyłam stałą deklarację i mocno wierzyłam ,że wszystko będzie dobrze. Pociesza jedynie to, że przez te kilka ostatnich miesięcy był szczęśliwy, kochany i myślało o nim tak wiele osób, nie odszedł samotny i zapomniany... Śpij Wizusku, będziemy pamiętać twoją uśmiechną mordkę.