Myszka została dzisiaj bohaterką :)
Wypuściłam Ją na podwórko, po jakimś czasie wołam Ją i wołam... idę Jej szukać, patrzę, a Ona siedzi i się na coś patrzy.
Podchodzę, a tam leży pisklę... w pierwszym momencie pomyślałam, że nie żyje...
ale przyjrzałam się i zobaczyłam, że oddycha to maleństwo.
Wzięłam na ręce, napoiłam...ruszał skrzydełkami, zrobił kilka kroczków...
Zawiozłam do Ptasiego Azylu. Jutro będę dzwonić i zapytam czy maluch przeżył..
Zapytam również cóż to za ptaszek :) ale poszperałam w necie i wygląda na wróbelka, ale mogę się mylić.
Jestem taka dumna z Myszki. Kilka minut później teść wypuścił Deję na dwór.. Ona by już nie była taka łaskawa dla malucha...
Oto maluszek :)
[IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1880/21d0770c42a8fc24med.jpg[/IMG][/URL][/IMG]