Jump to content
Dogomania

Dariette.

Members
  • Posts

    609
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dariette.

  1. masz rację Zmierzchnico, na razie wytresuję Dropsa, a może w niedalekiej przyszłości spróbuję z DT i jak zobaczę, że daję radę to wtedy przemyślę decyzję o drugim psie. ;) na razie zdjęć nie ma, ale dziś postaramy się coś zrobić :razz:
  2. tak, tyle, że jeśli wzięłaś psa z pseudo to hodoffca myśli, że warto dalej rozmnażać, bo psy się dobrze sprzedają. I wtedy się mnoży ich jeszcze więcej...
  3. Yash, doskonale Cię rozumiem. jak większość Dogomaniaków, ktorzy pokochali swojego pupila i musieli się z nim rozstać, niestety tak już jest, że nie możemy mieć swoich bliskich przy sobie na zawsze. :-( Czytałam Twój post i wróciły wszystkie wspomnienia... Miałam gule w gardle i łzy w oczach, ból po stracie psa, którego traktowało się jak przyjaciela, brata, siostrę, członka rodziny jest bardzo silny i trzeba po porstu przez to przejść. Pustka... Przerażająca. Ja po śmierci mojego Aniołka wyjechałam na tydzień, by chociaż spróbować o tym nie myśleć, ale nie dało się... Brat zajmował mnie i oporowadzał po mieście w ciągu dnia, ale po nocach ryczałam w poduszkę i pragnęłam tylko, by poczuć tą kępę trikolorowego futerka, w które zawsze mogłam się wypłakać bez wstydu. A kiedy wróciłam do domu... Popadłam w histerię, nie chciało mi się nic, położyłam się na łóżku i nie miałam zamiaru wstawać. Działałam jak automat. Ale z czasem nadal cierpiałam, ale troszkę dawałam radę. Z czasem ból łagodnieje, ale tęsknota nadal pozostanie. Ja nie umiałam wytrzymać bez psa, żaden mi nie zastąpi mojego Upsa, ale kiedy zobaczyłam Dropsa od razu się uspokoiłam... Dotyk psiej sierści, zapach, oddech. To napawało mnie chęcią życia. Myśl, że tyle zwierząt woła o pomoc mnie zmobilizowała. Upsa kochałam, kocham i będę kochać, ale Drops uśmieża subtelnie mój ból. Nie zastąpi mi go nigdy, ale pokocham go równie mocno. trzymaj się, wierzę, że dasz radę przeżyć ten czas i kiedyś przygarniesz pod dach potrzebującego psa, który ciepłym języczkiem zliże Twoje łzy... powodzenia i świeczuszka dla Figusi, która za TM wariuje z naszymi psiakami, które również tam trafiły i ich ogonki nie przestawają machać... {*}
  4. witamy się po raz pierwszy. ;) Dindek jest piękny, okaz szczęścia i radości z kochającego domku, aż miło patrzeć na tą uchachaną mordeczkę i błyszczące oczy. :loveu:
  5. OJEJ! gratulacje! :multi: :cool3: ta mordka i to hipnotyzujące spojrzenie = :loveu::loveu::loveu:
  6. obie sucz są przepiękne. :loveu: a Sońka wcale nie wygląda na swoje dziewięć lat, dałabym jej z cztery. :cool3:
  7. ale dla mnie to naprawdę jest niepojęte. najchętniej to wzięłabym jakiegoś psa na DT, by pokazać, że potrafię się zaopiekować i żeby zdążył podbić serca rodziców. Oni po prostu boją się zmian, nowości itp... Ale nie mogę przestać myśleć o Brunie, niczego bardziej nie pragnę by dać dom jeszcze innemu psu i to nie jest tylko zachcianka małolaty "bo chcę i już" tylko satysfakcja, radość, kiedy widzę dwa merdające ogonki, jeden mały, drugi duży, już potrafię to sobie wszystko wyobrazić, ale jak patrzę na stanowczość moich rodziców to wszystko pęka jak bańka mydlana. :-(
  8. tak ostatnio Drops spał na mojej mamie. :lol: ale grubo wyszedł. :lol: [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/2918/klusek.png[/IMG] miałam sen, który mi mówił o drugim psie ze schronu... Zawsze marzyłam o wilczurowatym i nawet znalazłam cudo siedzące w Psim Aniele, niejaki Bruno i się zakochałam, ale cóż jak mam zrobić, jak ja mam najmniej do gadania. :-( Muszę chociaż pokazać, że dwoma psami umiem się zająć, ale wątpie, by kiedykolwiek zgodzili się na drugiego psa. No chyba, że przyprowadziłabym jakąś bidę z ulicy, ale wtedy nie wiedziałabym jak zareaguje na Dropsa. [url]http://www.psianiol.org.pl/img/animal/1318/1.jpg[/url] tak zawsze wyglądał pies moich marzeń, a siedzi w schronisku...
  9. będę musiała udowodnić, że opieka nad dwoma psami to nie problem. :cool3: nocowałam u swojej znajomej i psiaki wściekały się i były w pełni szczęścia. Nawet Miśka była zachwycona jak zobaczyła dwa urwisy. :loveu:
  10. aaaa, Chanel śliczna suńka ze śliczną piłeczką. ;) ukradnę Ci te cuda! O! :diabloti: a pańcia też ładna, widać, że posaidanie psiaków korzystnie wpływa na urodę:razz:
  11. ona jest przecudowną owczarką. :loveu: w tych oczkach nie da się niezakochać, a ten cudny noseczek możesz teraz całować codziennie. :loveu: proszę ją ode mnie wyściskać, wymiziać, wycałować! ;) :multi:
  12. [FONT=Georgia]... i potem szok, że tyle psów w typie husky siedzi w schroniskach. :mad: ale niektórzy są całkowicie oporni na tą wiedzę i nie przyjmują tego do wiadomości. Po prostu CHCĄ psa, i tyle. Mimo, iż wiedzą, że ten pies będzie u nich przez kilkanaście lat - nie uzbierają tyle pieniędzy, bo po co, skoro można mieć tańszego bez niepotrzebnych papierków, bo takie to przecież snobizm. :shake: ja jestem za zasadą: chcesz psa [B]rasowego[/B]? idź do dobrej hodowli, a jak nie chcesz psa bez papierów to co za problem udać się do schroniska albo przejrzeć wątki na dogo? przecież zawsze jakiś transport wymarzonego psa się załatwi. [/FONT]
  13. [FONT=Georgia][COLOR=Red][B]tekst usunięty![/B][/COLOR] możemy pisać, pisać, pisać, ale Balbina za nic w świecie nie przyjmie do wiadomości, że R=R i że jej piesek bez papierów { które są niepotrzebne } jest idealnym yoreczkiem. jak ja się cieszę, że szybko pojęłam taką wiedzę i nie wspomogłam pseudohów. [/FONT]:shake:
  14. no i Bzikowa mądrze gada, ale niestety takich ludzi jest mało. Oni po prostu CHCĄ joreczka, i mają gdzieś papierek, bo MUSZĄ mieć joreczka i wiązać mu kokardeczki i budzić zachwyty sąsiedek, jakiego ona ma ślicznego yorka, który yorkiem nigdy nie był i nie będzie.
  15. [FONT=Georgia]jak tak bardzo chciałaś mieć idealnego, ślicznego yorczka, to trzeba było z hodowli, tak to Twój piesek nie jest yoreczkiem tylko kundelkiem { choć więcej pięknych kundelków jest w schronach }. ;)[/FONT]
  16. Timek to mi z pyska przypomina sznaucerowatego. xDDD cudny on, :loveu:
  17. [FONT=Georgia]witamy, witamy wsyzstkich. :loveu: Deer, psiaka koleżanki, która wyjeżdża i nie może wziąć oneczka, a ja Najkiego kocham tak jak swojego. ;)[/FONT]
  18. [quote name='nane'][CENTER][FONT=Courier New]z tym się akurat nie zgodzę [/FONT]:cool1: [FONT=Courier New]tak naprawdę każdego stać na droższego psa [/FONT] [FONT=Courier New]problem polega na tym, że wtedy nie zbiera się na niego 2 miesiące [/FONT] [FONT=Courier New]a np. pół roku wszystko zależy od tego jak bardzo nam na psiaku zależy ja jestem zdania, że jeżeli kogoś nie stać na zakup yorka to zamiast kupować kundelka za 800zł niech pomoże jakiejś bidzie w schronisku tym bardziej, że coraz częściej są "Yorki" do adopcji ... [/FONT][/CENTER] [/quote] z ust mi to wyjęłaś. Balbina, poczytaj to, proszę. { chyba, że ci się nie chce. :lol: } [url=http://www.stoppseudohodowcom.org/]STOP pseudohodowcom! | STOP pseudohodowcom! Rasowy = Rodowodowy.[/url] " [LIST] [*]Pseudohodowcy to ludzie rozmnażający psy/koty wyłącznie dla zysku. Traktują oni szczenięta/kocięta jak zwykły towar. Im więcej uda się go „wyprodukować”, tym lepiej. [*]Bywa, że suka jest dopuszczana podczas każdej cieczki, jest wycieńczona, do tego źle odżywiana, trzymana w tragicznych warunkach. Gdy nie nadaje się już do rozrodu, jest uśmiercana lub wyrzucana. [*]Często szczenięta/kocięta nie są szczepione, wiele z nich umiera, inne chorują, są za wcześnie zabierane od matki. [*]Psy są dobierane beż żadnego przemyślenia, często dochodzi do rozrodu osobników chorych, agresywnych lub do krzyżowania ze sobą rodzeństwa.[IMG]http://www.stoppseudohodowcom.org/zdjecia/bas1.jpg[/IMG] [*]Jeśli uważasz, że zwierzęta z rodowodem są dla snobów, mylisz się. Każdy człowiek rodząc się, otrzymuje metryczkę, więc dlaczego pies czy kot miałby jej nie mieć? Metryczka nie zobowiązuje cię do jeżdżenia z psem/kotem na wystawy, daje natomiast pewność, że zwierzę będzie posiadało cechy psychiczne i fizyczne takie jakie powinno posiadać. Uniknie także schorzeń genetycznych, jak np. dysplazja stawów. [*]Jeśli chodzi o wysoką cenę, to jest ona i tak dużo niższa, niż suma, którą będziesz musiał wydać na leczenie zwierzęcia z chorobą genetyczną. Lepiej odkładać przez rok, powiedzmy po 100zł miesięcznie, i kupić psa z prawdziwej hodowli, niż kupić zwierzę od pseudohodowcy, przyczyniając się tym samym do cierpienia innych zwierząt i nakręcając „business” okrutnym ludziom. Istnieje też możliwość zapytania hodowcy, czy nie posiada zwierzęcia niewystawowego (ale z metryczką!), którego cena będzie niższa.[IMG]http://www.stoppseudohodowcom.org/zdjecia/lab1.jpg[/IMG] [*][B]Nigdy nie kupuj szczeniaka/kociaka na giełdach, rynkach, przed wystawami. Prawdziwy, szanujący siebie i kochający zwierzęta hodowca nigdy nie sprzedaje ich w takich warunkach![/B] Jeśli zależy Ci na cechach psychofizycznych określonej rasy, kup zwierzę z rodowodem z legalnej zarejestrowanej hodowli. Jeśli nie zależy Ci na żadnych konkretnych cechach, zaadoptuj zwierzę ze schroniska. [*]Jeśli już posiadasz nierodowodowe „rasowe” zwierzę, absolutnie nie dopuszczaj do jego rozrodu, a raczej pomyśl o sterylizacji/kastracji. Pamiętaj, że ewentualne potomstwo twojego pupila może trafić w niepowołane ręce. Poza tym skala bezdomności zwierząt w Polsce jest tak wysoka, że niekontrolowana „produkcja” kolejnych jest naprawdę okrucieństwem. [/LIST] [COLOR=red]PAMIĘTAJ: rasowy = rodowodowy. Nie ma zwierząt rasowych bez rodowodu![/COLOR] "
  19. [FONT=Georgia]no nic tylko szacunek dla cioci za podarowanie Paryskowi domku. :loveu: za niedźwiedzicą też się stęskniłam. :loveu:[/FONT]
  20. [FONT=Georgia]takie pustki u Sumpi, a domeczek się marzy... :-([/FONT]
  21. [FONT=Georgia]ale oni są CUDOWNI. :loveu: nic tylko kochać. ;)[/FONT]
  22. [FONT=Georgia]gdzie tam, patyczki gryzie. ;) za tydzień zagości u mnie nowy psi lokator, szkoda tylko, że na pięć dni. :cool3:[/FONT]
  23. Dariette.

    Zmierzch :)

    [quote name='smallpati']to tak jak moi :loveu: i po części jak ja sama :diabloti: więc jak miałabym go nie kochać :evil_lol: mam słabość do takich drani :P[/quote] draniem to jest tylko James. :diabloti:
×
×
  • Create New...