jeeeej!!! patrz, Robciu, jaka śliczna kicia!!! kici kici!!
patrz, Gabrysiu, piesek sobie idzie z panią! Pogłasiaj piesia!
-to chłopcyk cy dziewcynka?
-chłopczyk, Gabryniu
[ja] -to suczka
-och, ale on przecież ma... ee... Chodźmy, Gabrysiu, idziemy!!
sąsiadka - emerytka siedząca przed blokiem na ławeczce:
-Ale ten piesek to rasowy, prawda?
-Nie, kundel, ze schroniska
-Aaaa... Ahaaaa... bo on tak biega... bez smyczy... no ale on może...
-???
-No bo przecież rasowe to tak nie mogą! Przepisy zabraniają! Rasowe nie mogą bez smyczy... Nie mogą biegać... Muszą chodzić!
a niedawno zaczepił mnie jakiś dziadek z czymś, co kiedyś stało obok jamnika:
-To jest pies, prawda? Może byśmy ich tak spyknęli z moją suką? [suka miała posiwiały pysk i dziko szarpała się na smyczy]. Po tym szczeniaki odziedziczą wygląd a po mojej charakter. A zyskami podzielimy się po pół.
Słuchałam tego lekko osłupiała, mruknęłam już nie pamiętam co i oddaliłam się szybkim krokiem. z moją 3MIESIĘCZNĄ SUCZKĄ!