To powodzenia życzę ;)
To się tak wydaje, że to jeeeszcze tyle czasu... ale te 3 lata liceum leci jak z bicza strzelił! Ani się obejrzysz a dopadnie Cię maturalny stres :diabloti:
Biol-chem to bardzo dobry wybór, ale tak naprawdę jak będziesz chciała się uczyć, to i na innym profilu mogłabyś sobie dać radę. Wiem po sobie, bo nie jestem z biol-chemu :evil_lol: Ja z własnej, że tak powiem nieprzymuszonej woli poszłam na dziwny profil biologia-polski, z zamiłowania do tego drugiego właśnie przedmiotu :loveu: - chociaż zawsze myślałam o weterynarii właśnie. Pod koniec pierwszej klasy zaczęłam chodzić na korepetycje z chemii, żeby "rozszerzyć" moją podstawę. Wakacje mi te nauke przerwały, ale nie tylko - pierwszy semestr II klasy miałam wyjęty z życia bo urodziły się wówczas pierwsze szczeniaki w mojej hodowli, którym rzecz jasna poświęcałam maksymalnie dużo czasu - o korkach mowy nie było a i frekwencje miałam chyba jedną z najgorszych w klasie, hehe :lol: Jakimś cudem nie odbiło się to jednak na ocenach. Pod koniec II klasy reaktywowałam moje korepetycje, żeby spokojnie wyrobić się z materiałem chodziłam też całe wakacje i aż do matury (2, czasem 3 godziny w tygodniu) - w sumie większość osób z biol-chemu też chodziło na korepetycje, jak to w dzisiejszych czasach.
Najwięcej dało mi - jeśli chodzi o chemię, ale biologię też - robienie zadań, takich maturalnych. Z chemii to polecam 2 tomy (zbiorki zadań maturalnych) Witowskiego. Łącznie jest to koło 1400 zadań, które zrobiłam w III klasie i myśle, że to przeważyło nad tym, że zdobyłam z chemii 93% nie będąc w klasie profilowanej.
Morał z tego ma być taki, że dla chcącego nic trudnego :multi: i jeśli to Twoje marzenie to od września po prostu pilnie zabieraj się do nauki biologii i chemii ;) a na pewno będzie dobrze.
Podobno studia są tysiąckroć trudniejsze od tej, jakże przerażającej, matury. Nie wiem, czy tylko nas tak straszą, czy faktycznie nie będzie lekko? W każdym razie jak słyszę takie rzeczy, to mnie już w brzuchu ściska nieco ze stresu. :roll: