Hey,
Borysewicz jest lekko popieprzony :D i boje się ,że nie będzie godnie reprezentował takiej formy reklamy,
a po drugie wiesz ,że on za bardzo chodzić nie może :)
hmmm a może byśmy zorganizowali akcje w MAXie ? Proanimalsi by wzięli pare swoich psiaków, a my te z Libiąża.... w wielu centrach handlowych tak robią i z tego co czytałem to takie akcje mają powodzenie