Wczoraj byliśmy na spacerze trwającym 6h [IMG]http://www.russell-terrier.pl/components/com_kunena/template/russell_ex/images/polish/emoticons/w00t.png[/IMG] .
Tuż po wejściu do lasu spuściłam Solo ze smyczy, żeby sobie pobiegał. Solo stanął z jednął łapą uniesioną w górze nasłuchując... Usłyszałam zza krzaków szelest, podobny do biegu dwóch wielkich psów. Nagle z krzaków wybiegły wprost na nas dwie duże sarny [IMG]http://www.russell-terrier.pl/components/com_kunena/template/russell_ex/images/polish/emoticons/w00t.png[/IMG] , a Solo w tym samym momencie zjeżył sierść na karku zaczął warczeć i odgonił sarny od 'stada'. Pomyślałam sobie: No już po psie poszedł tropem... A tu nagle wraca Solo merdając ogonem z uśmiechem na pysku tak jakby mówił: No, zaskoczeni, co? Uratowałem Was, należy mi się nagroda.
Po prostu osłupiałam. Nie mogłam uwierzyć, że Solo nie dość, że ostrzegł nas przed sarnami i zapobiegł temu, żeby na nas wbiegły, to jeszcze po 'odgonieniu saren' wrócił pokornie do nas...
Chłopak już dorośleje [IMG]http://www.russell-terrier.pl/components/com_kunena/template/russell_ex/images/polish/emoticons/cool.png[/IMG] [IMG]http://www.russell-terrier.pl/components/com_kunena/template/russell_ex/images/polish/emoticons/cool.png[/IMG] [IMG]http://www.russell-terrier.pl/components/com_kunena/template/russell_ex/images/polish/emoticons/cool.png[/IMG]
Nieźle, co?:crazyeye: