DONnko, kochana, to najlepsza, najmądrzejsza decyzja, jaką można było podjąć. Lira to moja ukochana sunia, takie złote serduszko. Cały czas o nią się zamartwiałam- właśnie o to, jak zniesie stres kolejnych przenosin, poznawanie kolejnych ludzi i czy ci będa w stanie docenić Lirosławę Wspaniałą. Mało odzywam się, bo moje potwory wymagają bardzo dużo pracy. Nie jestem też w stanie wesprzeć finansowo w sposób regularny, ale jeśli tylko coś mi "skapnie", to będzie dla Liry. Pokochałam tę sunię, bo ona jest wyjątkowa. Dziękuję, że tak zdecydowałaś. Ona już dość oberwała od życia. Och, nie masz pojęcia, jak bardzo chciałabym ją znów zobaczyć i przytulić.