ok czyli napiszę co teraz mamy:
KOTY:
* Prince- ok 6 miesięczny kocurek 50% rosyjski niebieski przyszedł do nas mocno przeziębiony- na antybiotyku
* Bruno- ok roczny kocur bury pręgowany monstrum: 5 kg ;P kawał chłopa. Przytulas.
* Pocztówka- ma 1500 lat , kilka zębów i nie widzi na jedno oko, sterylizowana. Oswoiła się już na tyle że spokojnie może iść do spokojnego domu- niestety zaczynam w to wątpić...
* Czarna- cudna sterylizowana kicia. Bardzo miziasta, grzeczna, rozgadana.
* Miednica- czarno biała kicia z połamana miednicą. Fajna , bardzo sympatyczna- do adopcji po wyleczeniu.
* Nędza- srebrna pręgowana już po sterylce.Kotka bardzo miła jednak imie mówi samo za siebie ;P
PSY:
* Chudy- gdyby ktoś chciał to może uda się go już zabrać. Bardzo wypiękniał choć w głowie ciągle fiubździu ;P
* Dróżka- połamana miednica adopcja po wylewczeniu
* 2 szczeniaki - jeszcze nie wiem jakie bo przyjechały jak wyszłam z pracy
* Dingo- 8 mies bury gnojek z charakterkiem ale jak się do kogoś przekona to pójdzie za nim w ogień
* Rex- onkowaty staruszek po kastracji. spokojna przylepa na dożycie
* Karo- wszyscy wiemy
* Balbina- też już wiemy
* Baszka - też powypadkowa- do adopcji po wyleczeniu
*Dziewczyny mama i córa- rewelacyjne grzeczne sunie, moje serce skradła mama , czasem stawiają się do nieznanych sobie psów
no i to chyba wszystko
PS. a czarna kicia "dzikuska" tylko zgrywała niedostępną ;P jak tylko brało się ją na ręce odrazu odpalała harley-a ;). Poszła do najlepszego z możliwych domów- Pańcia będzie ją kochać bezgranicznie, no i super warunki