Natti28
Members-
Posts
65 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Natti28
-
Dokładnie przedmówczyni ma racje... Moja sunia tej samej rasy miała po raz pierwszy usuwany kamień w wieku połtorej roku, bo jadła gotowane a odkad przeszlismy na sucha karme to jakby sie tak ten kamien nie zbierał.
-
Daga to masz tak jak u mnie też sucz dorodna ale jak trzeba małe karmic to miska beeee odwraca sie i ucieka jakby ja gryzła...
-
A jakie witaminy dodajecie?
-
Kurcze a widzisz szkoda ze tak daleko od siebie mieszkamy bo moja sunia własnie dzisiaj dostała cieczke i zaczyna sie chodzenie w majtolach i pilnowanie jak oka w głowie zeby pies czegoś nie narobił hehe..
-
No tak ciekawe skad będą pieniązki na koszty zwiazane z karmą dla przyszłych szczeniaków, na odbrobaczenia, na szczepienia nie mówiac już o reszcie i nie mówiąc juz o porodzie bo nie wiem jakie to dziecko co chcodzi do szkoły ma pojecie na temat porodu u psów, zwłaszcza tej rasy, a co sie stanie jak przy porodzie bedzie trzeba było robic cesarke, kolejne koszta, a co bedzie jak suczka dostanie tęzyczki bo to jest rasa w grupie ryzyka jesli chodzi o tę przypadłośc...Wiec Misia nie lepiej dac sobie spokój i wysterylizować suczke a jak nie to chociaz pilnowac ją...
-
No to w takim razie płyn idzie w odstawkę...Brrrr dobrze że tylko pare dni stosowalam aż mnie ciarki przeszły po przeczytaniu tego...:crazyeye:
-
Hmm yorki mają włos czy jak kto woli sierść zblizona do ludzkiego włosa, raczej nie uczulają ale różnie to bywa...Do bloku jak najbardziej sie nadaja ponieważ to małe pieski...Jednak pielęgnacja ich szaty należy do wymagajacej chyba ze sie psiaka obetnie...
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Hmm pytanie czy pieski były już wypuszczaen razem ze sobą i jak sie zachowywały, czy to będzie pierwszy raz kiedy chcesz je zostawic same razem? Moim zdaniem pieski powinny byc powoli do siebie ze tak napiszę przyzwyczajane, najpierw w obecnosci człowieka a potam jak dobrze sie dogaduja o można zostawić same. Chyba że ten etap maja już za sobą.
-
Adamant własnie też to kupiła moim psom i czekam na efekty ale zastanawiam sie czy aby nie przecierać im tym zębów czy wystarczy tylko wlewac do wody?
-
Heh ja tylko napisze ze jak sie komuś wydaje że krycie to jest taka bułka z masłem to sie może mylic zwłaszcze jesli to jest pierwsze krycie zarówno dla pas jak i dla suki heh. A poza tym skoro ciocia zakłada hodowle to powinna wszelkie informacje na temat krycia miec w małym paluszku, bo jesli tak nie jest to co będzie jak suka zajdzie w ciąże a potem poród i dalej a tu hodowca nie ma podstawowych informacji na temat krycia hmm.
-
No to przyszłe babcie szykujcie sie...Też życze łatwych porodów i czekam na wieści...;)
-
Dzidtka ile wam zostało tego czekania, to znaczy sie który dzień ciązy jest? Życzę łatwego porodu...;)
-
Dokładnie z tymi skokami to tak jest....Moja jak mierzyłam pop południu miała spadek temperatury a następnego dnia rano zaczęła rodzić, całą noc ziajała, a po spacerze rano sie zaczęło na dobre...
-
Hehe...Ja mówiłam że moja to sie tak buja bo jak szła to tez tak jak kaczka, tak smiesznie...No to będzie maluszków hehe...A moje jak sie przyssaja do sutka to jak pijawki hehe..Ciekawe kiedy urodzi ;)
-
Amiska no niezła kluseczka ;)...Ladyyork czyli cos sie jej odmieniło z tym starterem hehe...A tak z ciekawości to jest ona w stanie chodzić bo też podobno ma byc dośc liczny miot...Miejmy nadzieję ze jakos przetrzyma chociaż dwa dni moze..;)....Trzymam kciuki za łatwy poród...;)
-
Ladyyork moze jednak przetrzyma jakoś, moja to mnie tak przez parę dni zwodziła z temperatura co jej tak skakała heh...A co do wagi mojej suczki to ma gdzieś około 3 kg ale dokładnie nie wiem .....Ladyyork a który dzisiaj ma dzień ciąży już? A jak z apetytem? Bo moja na dzień przed porodem nic już nie jadła...
-
Ladyyork pewnie że pójdzie jak jest duzy miot to zazwyczaj szczenieta sa mniejsze więc lepiej dla suki bo moga łatwiej wyjść....U naszej najpierw urodził sie największy...Mamy dwa maluchy po 18 gram, dwa po 12 gram i jeden który ma 13 gram....Dzisiaj byliśmy z suczka u weta sprawdzić czy wszystko wyszło i czy jest oki bo sunia po porodzie jeszcze byla niespokojna więc wolelismy sprawdzic czy aby tam coś nie zostało ale wszystko jest oki...Ladyyork napewno pójdzie dobrze czekamy na relacje a to może być nawet w weekend juz skoro jest 55 dzień...A rodzice Mikrusek jest słodki a słonik kupiony juz?
-
Nio to bergest czekamy na maluchy...A u mnie na usg wyszło ze beda dwa lub trzy a tu piątka sie urodzila...a sunia bardzo sie nimi opiekuje nawet na zewnatrz nie chce wyjśc trzeba ja wynosić zeby sie ruszyła z kojca..;)
-
[EMAIL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6e15515b60f03cf0.html"]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6e15515b60f03cf0.html[/EMAIL]
-
[url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5bac72b6e405b79e.html]100_1816.JPG | nattii28 | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/url]
-
Będą fotki tylko baterie załaduję do aparatu ....Mamy jedną dziewczynkę i reszta chłopaków ;)
-
A nasza yorusia urodziła dzisiaj 5 maluchów i bardzo dobrze sobie poradziła bo urodzila w przeciągu dwóch godzin co tak szybko i fajnie sie zajmuje :multi:
-
Pewnie że będą zazdrościć jeszcze jak zobaczą jak wyrośnie wspaniały psiak...A słonik jest supcio;)
-
Co za ludzie...Myślą sobie ze jak kupią dwie suki yorki to sie kokosów dorobią masakra....Nie wiem co można zrobić ale może serio postraszyć że takie małe rasy mają trudności z porodem, choroby dziedziczne i czyms jeszcze...Ludzie nie mający jakiegokolwiek pojęcia o rasie czy nawet o psach myślą że jak kupią yorka to sie wzbogacą nie liczą że karma kosztuje, szczepienia, odrobaczenia, krycie, potem sczeniaki itp już nie mówiąc o kosmetykach i tym podobnych....Niedawno dalszej znajomej o mało suczka nie zmarła bo zaczeła rodzić w 56 dniu ciązy,miała dwa szczeniaki, jeden sie zaklinował podczas porodu, była cesarka i niestety oba były martwe a suczka ledwo z życiem uszła, zrobiono jej od razu sterylkę...
-
Rodzice no coż zawsze sie niestety znajdą zawistni co tylko już by czekali na zle wieści wiem jak to może zabrzmieć ale niestety są tacy ludzie.....Ja podziwiam wytrwalość w walce o życie Mikruska , to że sie nie poddaliśćie chociaz napewno nie raz były chwile zwątpienia czy warto, co będzie dalej, czy będzie zdrowy....A co ''życzliwi" ludzie gadają tym nie warto sie przejmować oni i tak w niczym nie pomogą,tylko niepotrzebnie sie człowiek stresuje...Ja życze Wam aby Mikrusek zdrowo rósł i sie prawidłowo rozwijał....A tak sobie mysle że chyba i tak u Was pozostanie bo po tych cięzkich przejsciach człowiek sie jakby bardziej przywiązuje i cięzko byłoby go dać w inne ręce..A co do maskotki to jak nabardziej jestem też za slonikiem....Głaski do Mikruska...