Witam. Mam poważny problem ze swoim psem. Początkowo rodzice nie chcieli zgodzić się na psa, jednak gdy usłyszałem że pieski miały być topione (ludzka głupota :angryy::mad:) nawet się nic nie pytałem tylko przyniosłem do domu i już. Dodam, że piesek miał wtedy 2 miesiące, myślę że to trochę wcześnie bo pies chyba powinien byc dłużej przy matce, ale więcej czasu już nie było.
Teraz piesek ma już 8 latek i 2 miesiące. Od samego początku był żywiołowym psem. Tylko są z nim pewne problemy. Chyba najgorszy to to że nie chce wypuszczać nikogo z domu (no może poza tatą bo tylko jego się tak naprawdę słucha, mnie to czasami :eviltong:) i strasznie szczeka i skacze na osoby, które chcą wyjść, a później rzuca się na drzwi :placz:. Drugi problem to suczki. Jak ma cieczkę to szaleje jak poparzony - znów tylko tato nie ma z nim problemów, na spacerze z tatą nie szaleje, ale jak pójdzie z nim kto inny to istny diabeł. Myślę że to problem złej hierarchii; czy tresura u 8-letniego psa da efekty? Kolejny problem to agresja wobec innych psów na spacerze, ale to już się trochę uspokoiło, jednak dalej są z tym problemy.
I tu moje pytanie(a raczej prośba o porade):
[LIST]
[*]czy warto oddać psa na ten zabieg, czy pomoże to? ( dodam, że takie rozwiązanie wchodzi tylko dlatego w gre, że pies nie był jeszcze dopuszczony do suki - był pilnowany, bo jakby już zrobił swoje i poznał smak przyjemności :eviltong: to nie można byłoby mu już później zabronić)
[*]może zamiast tego kurs szkolenia? tylko czy w jego wieku to pomoże?
[*]a może macie jakieś inne rady? Jestem otwarty na propozycje.
[/LIST]
Pozdrawiam