z tego co wiem, sprawa zajela sie policja i generalnie szukaja wlascicieli i sprawdzaja informacje....ja chcialabym tylko zeby sunia trafila wreszcie na swoich ludzi i miala porzadny domek...strasznie bedzie jak trafi do schronu....ona ponoc nie mogla sie podniesc jak ja zabierali....sprawa sie toczy i mam nadzieje ze znajada "wlascicieli" ktorzy nie mieli na tyle odwagi i serca, aby poszukac odpowiedzialnych ludzi, gotowych zaopiekowac sie ich psem, skoro oni nie mogli...albo nie chcieli...nie wazne, wazne aby sunia znalazla domek i to szybko.....zima sie zbliza wielkimi krokami...poza tym, watpie zeby sobie w schronie poradzila... ponoc jest mila i lagodna, ale ludzie boja sie amstaffow i w ogole bulowatych...