Witam! Ja jestem nowym właścicielem Liska i po przeczytaniu całego tematu chce sprostowac pare spraw,bo dla osób trzecich wygląda to mało ciekawie tak podejrzewam.
No to zaczynając od pierwszej sprawy.Lisek jest ze mną bardzo szczęśliwy,nie sprawia żadnych problemów,NIE JEST WYCHUDZONY tak jak udało mi się przeczytac tutaj i usłyszec podczas odwiedzin.
Mieszkam z psem co prawda w wynajmowanym mieszkaniu w którym mam swój pokój (apropo,2m' to nawet łazienka nie ma) który ma powierzchnie 9m'. Ale oprócz tych 9m' piesek ma do dyspozycji całe mieszkanie które łącznie ma 160m' (kamienica). Więc śpi ze mną,a jak mu się podoba to chodzi po 6 innych pokojach i nikt mu nie broni,a tym bardziej nie gnieździ się jak mysz w norze (bądź też w melinie jak ktoś w postach wyżej nazwał)
Jeżeli chodzi o moją sytuacje rodzinną.No to tak - mam dawno ukończone 18 lat,więc nie widziałem problemu żeby podjąc mieszkanie samemu (a tak nawiasem to opisywanie czyjegoś życiorysu,a tym bardziej kogoś kogo się nie zna jest <cenzured>)
Znalazłem sobie mieszkanie w którym żyje,pies nie sprawia kłopotu ani mnie,ani właścicielce.Pracuje i zarabiam więc nie ma problemu że któregoś dnia pies zostanie sam bez domu.
Tak,często zdarza mi się wyjeżdżac,ale w 99% przypadków Lisek jeździ ze mną,a jeżeli już nie ma innej możliwości to kontaktuje się z Fundacją,i tak jak ostanio mam polecony hotelik dla psów.
Ostatnio byłem z pieskiem na Mazurach,niedługo jadę nad Niemiecki Bałtyk i zawsze uwzględniam potrzeby psa.Jeżeli ktoś nie wierzy odpowiem krótko - ,,nic nie poradze''
Teraz o stanie zdrowia Liska.Zaszczepiony został na wszystkie podstawowe choroby,był odrobaczony i dodatkowo zabezpieczony został przed kleszczami.
To wszystko co mogę dziś napisac,ale będe czętym gościem w tym temacie i chętnie odpisze na wszystkie ,,ale'' ,,no ale przecież''
pozdrawiam!